Żywot siatkarza kontrowersyjnego. Wielowymiarowe oblicza Earvina N’Gapetha

Zobacz również:Złoty kankan Trójkolorowych. Francuzi na siatkarskim tronie
Earvin N'Gapeth
Fot. Łukasz Laskowski / Pressfocus

Można go nazwać człowiekiem od sprawiania kłopotów – przeciwnikom i sobie. Gdy bije od niego pełne zaangażowanie, na siatkarskich boiskach wyczynia cuda, sprawiając, że dłonie same składają się do oklasków. Earvin N’Gapeth po raz kolejny doprowadził reprezentację „Trójkolorowych” do sukcesu, otrzymując przy okazji nagrodę dla MVP Ligi Narodów. Francuz to jednak postać, która w przeszłości co rusz pakowała się w pozasportowe tarapaty, przez co trudno traktować go w pełni jako wzór do naśladowania.

W ubiegłym roku Francja zadziwiła cały świat siatkówki. Poza tamtejszymi kibicami trudno znaleźć osoby, które przed igrzyskami olimpijskimi typowały „Trójkolorowych” do zdobycia złotego medalu. Piekielnie trudna grupa z Rosją, Stanami Zjednoczonymi, Brazylią i Argentyną mogła przestraszyć niejednego kibica. Tymczasem o turnieju nad Sekwaną będzie się mówić latami. Prowadzeni przez Laurenta Tillie gracze przeszli do fazy pucharowej, gdzie odprawili kolejno Polaków, Argentyńczyków i Rosjan.

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.
Komentarze 0