Życiówka Krychowiaka. Zabójcza skuteczność i zrywanie ze stereotypami

Zobacz również:Z NOGĄ W GŁOWIE. Jerzy Brzęczek – jedyny naprawdę niekochany w reprezentacji
RB Salzburg v Lokomotiv Moskva: Group A - UEFA Champions League
Fot. Roland Krivec/DeFodi Images via Getty Images

Strach pomyśleć, co będzie, jak przyjmie drugą dawkę Sputnika – śmieją się Rosjanie. Odrodzony Grzegorz Krychowiak jest jednym z najlepszych piłkarzy ligi rosyjskiej w 2021 roku. Jego Lokomotiw jeszcze nie przegrał spotkania w tym roku, a w zasadzie to wygrywa wszystko jak leci. Polski pomocnik też rozstrzelał się jak nigdy: co spotkanie to bramka lub asysta, a ostatnio nawet dublet z Tambowem. 11 goli i 4 asysty to nie najgorszy bilans jak na środkowego pomocnika, który rzekomo ma niewiele do zaoferowania z przodu. 31-latek robi swoje i pokazuje, jak pochopne są komentarze na jego temat.

Paulo Sousa zdiagnozował, że Polacy na tle reszty Europy powinni się wyróżniać napastnikami, lecz nie tylko Lewandowski, Milik i Piątek muszą strzelać. Przykładem jest dwucyfrówka goli Krychowiaka w Lokomotiwie – takich liczb nie powstydziliby się najlepsi środkowi świata. A 31-letni rozgrywający wpadł w jakiś trans: odkąd wróciły rozgrywki w Rosji w 2021 roku, nie miał udziału w akcji bramkowej jedynie w dwóch spotkaniach. Poza tym co kolejkę trafia lub asystuje – z Rostowem dopisał bramkę i asystę, później wprowadził ekipę do finału Pucharu Rosji golem z CSKA, a znakomitą formę potwierdził dubletem z Tambowem.

Tak skuteczny Krychowiak jeszcze nigdy nie był. Działa prawo serii i jego doświadczenie. To nie tak, że będzie mu wpadać zawsze, ale akurat polski rozgrywający pokazuje, że kilka elementów ma na bardzo wysokim poziomie. Przede wszystkim próbuje uderzeń z daleka i ma świetnie ułożoną nogę. Nie każde uderzenie zrywa pajęczynę, czasem wpada farfocel, a bramkarza odkrywa krótki słupek, ale Krychowiak zawsze daje mu szansę, aby się pomylił. Działa w myśl zasady, że trzeba próbować, aby oczekiwać efektów. I dlatego ma 8 bramek w 11 tegorocznych meczach. Polski pomocnik doskonale wyczuwa też moment wbiegnięcia w pole karne – świetnie atakuje przestrzeń, ma timing z wejściami z drugiej linii, stąd też bierze się jego skuteczność. Potrafi odnaleźć się w zamęcie, a futbolówka go szuka.

Na reprezentację nie przełoży się to bezpośrednio, bo tam Paulo Sousa, zresztą podobnie jak poprzednik Jerzy Brzęczek, widzi w nim zabezpieczenie. Pewnie całkiem słusznie, bo mimo braku tak atrakcyjnych liczb, znacznie większy potencjał kreacyjny mają Mateusz Klich i Piotr Zieliński. Liczbom nie można dać się oszukać – Krychowiak jest skuteczny, w ataku takiego momentu jeszcze nie miał, ale nie oznacza to, że z piłką przy nodze da więcej niż wymienieni wyżej. „Aby oceniać moje mecze, trzeba wiedzieć, czego oczekuje ode mnie trener. W kadrze jestem zabezpieczeniem” – uważa 31-latek.

Ale tym samym pięknie pokazuje swoją wszechstronność. Może być tym najskuteczniejszym ze środkowych, jak i tym od najbardziej niewdzięcznej pracy, co doskonale pokazał z Anglikami na Wembley. Gdyby każdy wyszedł z nastawieniem Krychowiaka i dodatkowo taką skutecznością, wyjechalibyśmy stamtąd przynajmniej z punktem. Jego oceny były podzielone po marcowym zgrupowaniu, chociaż w rzeczywistości był jednym z największych wygranych początków pracy nowego selekcjonera. Pewnie nasłuchał się, że „tylko holuje piłkę”, lecz polskiej drużyny nie stać na to, by rezygnować z tak dobrego i doświadczonego gracza.

„Przyzwyczaiłem się, że jak rozegram dobry mecz, to jestem Krychowiakiem z Sevilli, a jak nie pokażę niczego specjalnego, to słucham, że czas na młodsze pokolenie” – zauważył rozgrywający. I rzeczywiście oceny względem niego bywają surowe. Może dlatego, że brakuje mu tej elegancji pozostałych rozgrywających, może przez styl biegania, może przez to, że nowe zawsze ekscytuje, a wachlarz Krychowiaka zdążyliśmy już dobrze poznać. I chcielibyśmy, aby on co tydzień był tym, który z Sevillą sięga po Ligę Europy. Aktualnie wskoczył na taki poziom pewności siebie oraz skuteczności, że zdecydowanie jest swoją najlepszą wersją.

Niedawno pomocnik zaszczepił się i rzucił w rozmowie z WP Sportowe Fakty, że jedyne skutki uboczne odczuwają przeciwnicy, bo co tydzień piłka ląduje w siatce po jego strzałach. Rosjanie podłapali i śmieją się, że strach pomyśleć, co będzie po drugiej dawce. Tak dobrego Krychowiaka w ataku jeszcze nie oglądaliśmy – z takim wyczuciem co do zachowań w szesnastce, z takim ciągiem na bramkę, ale też oczywiście szczęściem, któremu wyraźnie pomaga. Pewnie kadry nie będzie stać, aby wykorzystać jego potencjał ofensywny do tego stopnia, chyba że Sousa zamieni go z Zielińskim i zaryzykuje odmianą ról oraz miejsc na boisku. Bez względu na to ważnym sygnałem jest, że po prostu sięga szczytów w Moskwie.

Tego w kontekście mistrzostw Europy będziemy potrzebowali najbardziej: rytmu meczowego, maszynowej regularności, pewności siebie, jaka nakręca Krychowiaka. Kiedy podczas Euro 2016 był generałem, też nie chciał opuszczać murawy ani na minutę. Zresztą to taki piłkarz, który nie nadaje się do wchodzenia z ławki, po prostu musi czuć grę od samego początku. A teraz czuje ją jak nigdy i do tego przyciąga piłkę w kluczowych momentach.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.