Życie na rajskiej wyspie. 10 najładniejszych miejsc do grania w piłkę

Zobacz również:Wszystko, co wiem o geografii i bogactwach naturalnych, zawdzięczam piłce nożnej
UD Las Palmas v FC Barcelona -
Fot. Charlie Crowhurst/Getty Images

Arkadiusz Milik już w dzieciństwie marzył, że będzie grał w piłkę w słonecznym, nadmorskim miejscu, stąd bliżej mu było do Napoli czy Marsylii. Dzisiaj z zazdrością możemy patrzeć też na występy Mateusza Bogusza, który strzela na zapleczu ligi hiszpańskiej, po czym rusza eksplorować uroki Ibizy. Co by było, gdyby piłkarze kierowali się wyłącznie rajskimi warunkami do życia? Każdy chciałby być gwiazdą w Barcelonie, Lizbonie czy Rzymie, ale my skupimy się na miejscach, które niekoniecznie w pierwszej kolejności kojarzą się z futbolem. Oto przewodnik po europejskich klubach, które byłyby priorytetem, gdyby zawodnicy szukali najpierw bajecznego miejsca do życia, a później jakości w samej drużynie.

Nie każdy musi gonić za sukcesem i pieniędzmi. Albo kierować się najbardziej atrakcyjnym i perspektywicznym projektem sportowym. Zapewne są tacy piłkarscy turyści, którzy chcą jedynie zarabiać na życie i cieszyć się nim w rajskich miejscach. Można poszukać futbolu na Bora Bora, Seszelach, Mauritiusie, Tajlandii czy Hawajach, ale w tym zestawieniu wzięliśmy pod uwagę jedynie europejskie miejscówki, aby nie rozdrabniać się na podróże po całym globusie.

Jakie kluby wybieraliby zawodnicy, gdyby kierowali się wyłącznie atrakcyjnymi miejscami do życia? Każdemu na sercu leży coś innego, bo jeden spojrzałby na pięknie położony stadion, drugi wielkość i nocne możliwości miasta, a trzeci szeroko pojętą architekturę oraz klimat. Niektórzy wolą skandynawski chłód, inni bardziej czują andaluzyjski upał, dlatego przyjęliśmy w tym przewodniku dość powszechne, klasyczne skojarzenia z wakacyjnymi rajami. Mnóstwo słonecznych dni w ciągu roku, ciepłe zimy, klimat wiecznego urlopu, generalny slow life, piękne plaże oraz morza i oceany umilające cały krajobraz. Piłkarzu, gdybyś szukał zatrudnienia w takich warunkach, zapewne zainteresowałoby cię jedno z tych miejsc.

1
CS Maritimo – Madera

Wyspa wiecznej wiosny położona na Oceanie Atlantyckim. Kojarzona przede wszystkim jako miejsce urodzenia Cristiano Ronaldo, bo przyszedł na świat na obrzeżach Funchal. Portugalczyk wita nas na dzień dobry na wyspie, bo lotnisko zostało nazwane jego imieniem. Ma tutaj też liczne biznesy, własny pomnik czy muzeum osiągnień. Niewątpliwie jest dumą całej Madery.

Przeprowadzając się tutaj, dostajecie gwarancję około 20 stopni przez cały rok. W listopadzie i grudniu nieco więcej, a od stycznia do marca nieco mniej. Lepiej oczywiście zameldować się na południu portugalskiego archipelagu. Pogoda potrafi zmieniać się kilkukrotnie w trakcie dnia, ale nadal lokalny klimat i przysmaki takie jak rum poncha albo ryba pałasz z bananem są w stanie to wynagrodzić. Najlepiej byłoby zameldować się w stolicy Funchal, gdzie gra CS Marítimo, czyli największy klub na Maderze. To mistrz Portugalii z 1926 roku, a w sezonie 2016/17 walczył w eliminacjach Ligi Europy. Na jedną rundę został tam wypożyczony bramkarz Mateusz Bąk.

Spokojnie, na Maderze macie wybór, bo do „wielkiej trójki” należą jeszcze Nacional oraz União. Dzisiaj z najlepszymi w Portugalii w pierwszej lidze gra tylko Marítimo, ale możecie jeszcze wybrać Santa Clarę usadowioną na Azorach, innym archipelagu położonym 1500 km od Półwyspu Iberyjskiego.

2
Pafos FC – Cypr

Jerzy Engel był wicemistrzem kraju z Apollonem Limassol, a Janusz Wójcik prowadził mistrzowski Anorthosis. Grali tam również Wojciech Kowalczyk, Radosław Michalski, Łukasz Sosin czy Kamil Kosowski. Mieszkanie na Cyprze to bardziej zabytkowe, tętniące życiem miasta, niż wieczne uroki natury, ale państwo leżące we wschodniej części Morza Śródziemnego ma do zaoferowania naprawdę urokliwe miejsca.

Najlepiej byłoby osiąść w nadmorskiej, kameralnej miejscowości Pafos słynącej ze starożytnych pozostałości i portowego klimatu. Tak swego czasu zrobił Emmanuel Olisadebe, który sezon rozegrał w APOP Kinyras Peyias. W okolicy moglibyście wybrać drużynę Pafos FC powstałą siedem lat temu z połączenia największych drużyn w regionie. O urokach tego miejsca mogliby opowiedzieć Radek Dejmek, Daniel Sikorski czy Deniss Rakels. Do wyboru na południu są jeszcze trzy kluby z Limassolu – AEL, Apollon i Aris.

Na pewno odnaleźliby się tam sympatycy zwiedzania ze względu na liczne pozostałości historii oraz greckie czy tureckie wpływy.

3
Alanyaspor – Turcja

Nic dziwnego, że polskie kluby tak często wybierają Turecką Riwierę na obozy przygotowawcze. Może trzeba będzie tam bić się o kontrakt do samego końca jak Michał Pazdan i walczyć o pieniądze po sądach, ale nic dziwnego, że Lukas Podolski też przez pewien czas cieszył się życiem w Antalyasporze. My polecilibyśmy jednak Alanyaspor. Pierwsze miejsce to 2-milionowa stolica regionu, a drugie 10 razy mniejszy kurort otoczony Morzem Śródziemnym i górami Taurus. To coś dla sympatyków piaszczystych, długich i szerokich plaż. O dziwo da się w takich warunkach grać w piłkę, bo Alanyaspor jest aktualnie w czołówce ligi tureckiej.

Ostatnio o tamtejszych realiach mógł się przekonać Damian Kądzior, który trafił na półroczne wypożyczenie do Alanyi z Eibaru. Jeśli ktoś chciałby spróbować się w nieco bardziej amatorskim futbolu, warto zakręcić się w niedalekim Sidesporze w miejscowości Side. Latem pewnie będzie roić się od turystów, ale zimą nie będzie takiego tłoku, a w listopadzie 21 stopni będzie umilać codzienność. Zimy zdecydowanie są łagodniejsze i łatwiejsze do przeżycia.

4
Las Palmas – Wyspy Kanaryjskie

O Kanarach mówi się, że to dyplomatycznie Europa, geograficznie Afryka, a mentalnościowo Ameryka Południowa. Mieszanka tych trzech kontynentów, gdzie czas zdecydowanie płynie wolniej. Z Madrytu leci się tam niespełna 2,5 godziny, więc to dla piłkarza nastawienie na ciągłe podróże. Ale akurat kultura piłkarska na Wyspach Kanaryjskich jest niesamowita. Przede wszystkim dzieci mają zagwarantowane multum dodatkowych, darmowych zajęć od tańca i karate przez fitness po wspinaczkę i sporty zespołowe. Jeśli chcesz na Kanarach pograć w piłkę, wystarczy odbić ją od bloku w późnych godzinach popołudniowych, a chętni od razu się znajdą.

To tam narodziły się talenty Juana Carlosa Valerona, Davida Silvy, Jonathana Viery czy najnowszych fenomenów jak Pedriego oraz Yeremiego Pino. Na turniejach młodzieżowych od razu widać, jakie zespoły przyjechały z Kanarów. Ale taka rzeczywistość, jak wszystko, ma swoje blaski i cienie. W takich warunkach łatwo o zabawę, trudniej o pracowitość, stąd często kanaryjskie drużyny były wymagające do prowadzenia. Wybór klubów jest spory w zależności od wyspy, ale największe występujące na zapleczu LaLiga to Las Palmas oraz Tenerife. Spójrzmy na ten pierwszy: dzisiaj występują tam Jonathan Viera, Jese Rodriguez, Adalberto Peñaranda czy Armando Sadiku, czyli niezła paczka do zabawy na boisku i nie tylko.

5
Hibernians – Malta

Słońce świeci tam przez 300 dni w roku, więc jest określana najbardziej słoneczną wyspą Europy. Na Malcie dostaniecie wpływy wielu kultur, zabytki, kapitalne możliwości do nurkowania w basenie Morza Śródziemnego, bliskość wielu miasteczek czy Błękitną Lagunę. Cały archipelag składa się z siedmiu wysp, z czego trzy z nich Malta, Gozo i Comino są zamieszkane i najbardziej znane. To jednak bardziej miejsce do aktywnego cieszenia się nim, niż do wylegiwania na plaży.

Co do samej piłki, nie trzeba ukrywać, że poziom nie jest za wysoki ani porywający. Do życia moglibyście wybrać Vallettę, czyli najbardziej wysuniętą na południe europejską stolicę, wioskę rybacką Marsaxlokk, Sliemę, Paolę albo Florianę. Wszędzie jest blisko, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że liga jest rozgrywana na trzech stadionach, w tym na narodowym obiekcie w Ta' Qali, który przyjmuje największe spotkania lokalnych rozgrywek.

Aktualnym mistrzem kraju jest Ħamrun Spartans, gdzie w zeszłym roku występował Polak Piotr Branicki, spędzający prawie całą karierę w niższych ligach włoskich. O dziwo, mimo pierwszej pozycji, mistrz nie przystąpił do pucharów, bo został ukarany przez UEFA za przewinienia z 2013 roku, czyli ustawianie meczów. Jego miejsce zajął drugi Hibernians, dzisiaj zmierzający po tytuł. Generalnie maltańskie drużyny zwykle odbijają się od eliminacji europejskich pucharów, ale wystarczy odkopać w głowie podwójny remis Valletty z Ruchem Chorzów (1:1 i 0:0), gdzie zadecydowała dopiero bramka na wyjeździe.

6
Cagliari – Sardynia

Cała Italia jest miejscem tętniącym życiem, kochającym futbol, ale jeśli korzystać z jej uroków, to najlepiej na Sardynii. Tego lata Internet obiegły filmiki, jak spędzający tam wakacje Robert Lewandowski kiwał się z dzieciakami na ulicy po tym, jak poznały go w jednej z restauracji. Rajska wyspa słynie z cudownych skał, wspaniałych plaż, morskich przysmaków i miast, w których można się zakochać. Typowy łagodny, śródziemnomorski klimat sprawia, że żyje się tam dobrze przez cały rok, a temperatury rzadko kiedy schodzą poniżej 10 stopni.

Sardyńscy kibice są zakochani w tym, co swoje i walczą z wyniosłą, dumną północą kraju. Największym lokalnym skarbem jest Cagliari, czyli w zasadzie najsilniejszy przedstawiciel europejskich rajskich wysp. Obok Salernitany i Napoli to najbardziej na południe umiejscowione kluby Serie A. W klubie ze stolicy Sardynii występuje Sebastian Walukiewicz, ale o tym, że to bajeczne miejsce do życia mogliby opowiedzieć również Diego Godin, Martin Caceres, Kevin Strootman, Keita Balde czy Leonardo Pavoletti. Teraz panowie muszą podjąć misję ratunkową i uciec ze strefy spadkowej, aby druga największa wyspa Morza Śródziemnego nie straciła przedstawiciela we włoskiej elicie.

7
OFI 1925 – Kreta

Moglibyśmy tutaj wymieniać cudowne, greckie wyspy jak Korfu, Zakynthos, Rodos, Mykonos czy raj na Kefalonii. Wyspy Jońskie zachwycają, ale to ta największa w kraju, czyli Kreta, ma swojego przedstawiciela w Superleague Ellada. To tam w Heraklion gra na co dzień OFI 1925, u nas znane jako OFI Kreta. Z uroków życia tam dzisiaj korzysta Luc Castaignos, ale przecież występowali tam również Arkadiusz Malarz, Tomasz Wieszczycki, Piotr i Szymon Włodarczyk, Maciej Bykowski czy Igor Sypniewski.

Oni doświadczyli futbolu w palącym słońcu. I nawet jeśli zimą temperatury spadają do 15 stopni, to – umówmy się – da się to przeżyć. Kreta oferuje genialne plaże, laguny, fantastyczne widoki, kawał historii i mitologicznych odniesień oraz ujmującą architekturę. Znajdzie się tam miejsce na plażowanie i górskie wspinaczki. Ma też najgłębszy wąwóz Europy Samarię. Nie owijając w bawełnę, to właśnie wakacje na Krecie były redakcyjną inspiracją dla powstania tego przewodnika.

8
RCD Mallorca – Baleary

Da się tam pożyć, o czym najlepiej opowiedziałby Mateusz Bogusz, wypożyczony z Leeds do drugoligowej Ibizy. Skojarzenie jest jednoznaczne: jak Ibiza, to impreza. Przecież to zarazem raj fotoreporterów, gdy wszyscy najlepsi piłkarze LaLiga zjeżdżają się tam na wakacje latem. Ale można też budować w takich warunkach ciekawe projekty, bo klub prowadzony przez Amadeo Salvo, byłego prezydenta Valencii, całkiem nieźle rozgościł się na poziomie drugiej ligi. Trenerem tam jest Juan Carlos Carcedo, wieloletni asystent Unaia Emery'ego, który próbuje wprowadzić na Ibizie najwyższe standardy. Grać tam i cieszyć się życiem to bajka, o czym przekonuje się 20-letni Bogusz.

Ale w to że na wyspie można zbudować poważny projekt, wierzy również pan Robert Sarver, amerykański właściciel Phoenix Suns, Phoenix Mercury oraz... hiszpańskiej Mallorki. Dzisiaj oglądamy ją w LaLiga z naprawdę konkretnym składem personalnym. Tego lata obrali za strategię inwestycje w talenty z dużych akademii, bo mamy tam Takefusę Kubo z Realu Madryt, Fera Nino z Villarrealu, Kangina Lee z Valencii, Jordiego Mboulę z Barcelony czy Pablo Maffeo z Manchesteru City. Doskonale wylądował również stoper Aleksandar Sedlar, który po mistrzowskim sezonie z Piastem Gliwice przyjął ofertę z Mallorki i teraz na Palma de Mallorca może przyjmować najlepszych piłkarzy świata.

9
Ajaccio – Korsyka

Jeśli spojrzymy na poziom drugiej ligi francuskiej, odnajdziemy tam dwie korsykańskie drużyny, czyli AC Ajaccio oraz SC Bastię. O pierwszej opowieści mogliby snuć Zbigniew Kaczmarek oraz Piotr Rzepka, o drugiej Piotr Świerczewski czy Mariusz Piekarski. Wyspa położona na północ od włoskiej Sardynii zawsze stanowiła ciekawy punkt na mapie francuskiej piłki, bo lubiła sprawiać niespodzianki wielkim.

Korsyka może nie wywołuje takiej popularności jak inne wyspy basenu Morza Śródziemnego, ale to też miejsce będące definicją piękna. Jej mieszkańcy lubią powtarzać, że siódmego dnia pan Bóg nie miał już pomysłu na kolejne cuda, więc po prostu wziął wszystkie poprzednie i zrzucił na Korsykę. Stare osady pirackie, bajkowe miasta, ujmujące klify, góry, turkusowa woda i klasycznie czas, który jakby płynął wolniej na wyspie. Akurat to znacznie bardziej górzyste rejony, więc na wysokościach doświadczymy klimatu alpejskiego, a na plażach upalnych i suchych warunków. W skali całej wyspy czymś wyjątkowym jest Rezerwat Przyrody Scandola. W rodzinnych stronach Napoleona każdy znajdzie coś dla siebie.

10
Istra 1961 – Istria

Na koniec podróż do Chorwacji, do miasta Pula, gdzie na stadionie Aldo Drosina swoje mecze w elicie rozgrywa Istra 1961. Skromny klubik z rzymskim amfiteatrem w herbie, bo jego pozostałości są symbolem największego miasta na półwyspie Istria. Pula może stanowić doskonałą bazę wypadową po okolicy, bo chociaż jej zdecydowana większość należy do Chorwacji, to bardzo szybko możemy się znaleźć na północy w Słowenii albo w Italii. Istria ma kontakt z trzema zatokami: Rijecką, Triesteńską oraz Kvarner.

Sama Pula położona na wzgórzach jest nazywana chorwackim Rzymem, a w okolicy mamy do czynienia z małymi, romantycznymi miasteczkami, winiarskim regionem, pyszną kuchnią i klimatycznymi plażami. Sama NK Istra 1961 na najwyższym poziomie gra od 13 lat, więc chociaż nie szarpie największych, to gwarantuje pewną stabilność i nie łapie się na to jedno miejsce spadkowe. W ekipie z Puli grało kilka nazwisk, które zahaczyły o naszą ekstraklasę, ale nie zagrzały w niej na dłużej miejsca. Z drugiej strony, kto chciałby się wynosić z takich rejonów, jeśli nie myślałby o skoku sportowym.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.