Xavi i teoria krzeseł. Dlaczego najlepsi piłkarze widzą więcej?

Zobacz również:A co ja robiłem w tym wieku? Mbappe, czyli piłkarz następnych generacji
Frenkie De Jong
Fot. Alex Caparros/Getty Images

Termin „skanowanie przestrzeni” robi karierę. Kiedyś mówiliśmy, że piłka to prosta gra: ty do mnie, ja do ciebie. Dzisiaj zwracamy uwagę na detale jak to, że Kevin de Bruyne w ciągu dziesięciu sekund ruchem głowy potrafi sześć razy „zbadać” położenie graczy. Belg ostatnio w rozmowie z „France Football” przyznał, że nawet nie miał o tym pojęcia. Najlepsi nie myślą. Oni to mają we krwi.

Jest tego cały YouTube i jeszcze trochę. Najlepiej w roli głównej wypadają środkowi pomocnicy. Włącz filmik z Joshuą Kimmichem, sprawdź jak robi to Ilkay Guendogan albo Frank Lampard, bo to on jeszcze przed erą internetowych analiz zwracał uwagę ekspertów tym, że na boisku ma oczy dookoła głowy. Jego ojciec w czasach West Hamu krzyczał mu z trybun: „Zdjęcie”. A on od razu stawał na baczność i zamiast patrzeć na piłkę, obserwował przesuwających się rywali.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.