Tu nawet VAR nie pomoże. Sędziowie to najwięksi przegrani minionego sezonu w Anglii

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
Jon Moss - Huddersfield Town v Nottingham Forest
Fot. James Gill - Danehouse/Getty Images

Sezon 2021/22 kolejny raz pokazał, że Premier League ma duży problem z poziomem sędziowania. Arbitrzy się gubią, popełniają błędy i psują widowisko. Sytuacji w znaczący sposób nie poprawiło nawet wprowadzenie VAR. Jeśli Anglicy chcą uniknąć kontrowersji, które w zakończonych niedawno rozgrywkach powtarzały się co kolejkę, to muszą coś zmienić. Przez ostatnie dekady mocno dbali o to, żeby zarówno pod kątem piłkarskim, jak i organizacyjnym stworzyć prawdziwą superligę. Przyszedł czas, żeby do standardów narzuconych przez piłkarzy i właścicieli dostosowali się też sędziowie.

– If I speak, I am in big trouble – mówił kiedyś Jose Mourinho. Portugalczyk zawsze stał w pierwszej linii frontu w walce z sędziami i federacją. Po jednej z porażek Chelsea oskarżył środowisko piłkarskie o spisek, twierdząc, że prowadzona jest zorganizowana akcja wycelowana w jego zawodników. Do wszystkich tych wypowiedzi podchodzono z dużym dystansem. W internecie powstała nawet ironiczna strona, na której można było zapisać się do „oficjalnej kampanii przeciwko Mourinho”.

Podziel się lub zapisz
Kibic, groundhopper, redaktor – w takiej kolejności. W newonce w roli wydawcy i redaktora. Przede wszystkim o calcio i footballu. Lubię piękne bramki i ciekawe mecze, ale jeszcze bardziej klimatyczne stadiony i okołopiłkarskie legendy.
Komentarze 0