Ten trzeci. Czy Lipsk zdoła wyjść z cienia Bayernu i Borussii

Zobacz również:Piłkarz z własną podobizną na plecach. Leroy Sane — nowa ekstrawagancja Bayernu
Christopher Nkunku
Thor Wegner/DeFodi Images via Getty Images

Zdobyli pierwsze w historii trofeum, w rankingu UEFA przeskoczyli Dortmund, zatrzymali największą gwiazdę, skokowo zwiększyli budżet płacowy i szykują się do promowania marki na rynkach zamorskich. Klub Red Bulla okopuje się w okolicach szczytu.

W tabeli najlepszych drużyn Bundesligi w 2022 roku Rasenballsport Lipsk jest liderem. W rankingu UEFA minionej wiosny przeskoczył Borussię Dortmund i w fazie grupowej Ligi Mistrzów po raz pierwszy w historii będzie losowany z drugiego koszyka. W klasyfikacji siły drużyn według metody Arpada Elo też jest ponad dortmundczykami i zajmuje w tej chwili siedemnaste miejsce w Europie. A z raportów finansowych wynika, że w ciągu trzech sezonów, częściowo toczonych już w czasach pandemii, zwiększył budżet płacowy o 64 miliony euro. Podobnego skoku w tym okresie nie wykonał nikt w lidze. W maju zdobył też pierwsze trofeum w historii klubu, a w sobotę stanie przed szansą zdobycia drugiego. Jednak gdy w przeddzień rozpoczęcia sezonu w Niemczech poszukuje się kogoś, kto mógłby wykorzystać ewentualne problemy Bayernu Monachium z zastąpieniem Roberta Lewandowskiego, najczęściej spogląda się w kierunku Dortmundu. W przedsezonowych ankietach w niemieckich mediach tylko Martin Schmidt, dyrektor sportowy FSV Mainz, głównego faworyta sezonu widzi w Lipsku. Czerwone Byki przez większość okresu międzyrozgrywkowego znajdowały się trochę w cieniu głównych wydarzeń niemieckiej piłki. Lecz paradoksalnie może to się okazać ich atutem.

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi. W newonce.sport autor sobotniego cyklu Z nogą w głowie i poniedziałkowej rubryki Centrostrzał.