Medalistki olimpijskie, młode talenty i siatkarki po przerwie macierzyńskiej. Nowe i stare twarze w TauronLidze

Zobacz również:Przerwany live na Instagramie czy prezentacja zawodniczki w Simsach. Chemik Police przełamuje marketingowe schematy
Chemik Police
Fot. Krzysztof Cichomski / 400mm.pl

Jak mówią ludzie związani z polską siatkówką, transferowa karuzela rozpoczyna się już na kilka miesięcy przed rozpoczęciem nowego sezonu. Czołowe zawodniczki w okolicy finałów Pucharu Polski już wiedzą, gdzie spędzą następny rok. Postanowiliśmy wybrać po jednym transferze każdego klubu, który może przynieść duże korzyści.

Tegoroczny sezon TauronLigi zapowiada się ciekawie. W teorii najlepsza czwórka poczyniła spore wzmocnienia, przez co podobny układ sił w nadchodzących rozgrywkach nie powinien dziwić. W praktyce niespodzianki są nieodzowną częścią sportu. Poza tym, każdej ekipie poza Chemikiem Police przyświeca hasło: bij mistrza.

Wśród nowych nabytków zespołów LSK można znaleźć zarówno nazwiska dobrze znane sympatykom polskiego volleya, jak i zagraniczne, które po raz pierwszy opuściły ojczyznę w poszukiwaniu rozwoju kariery. Niektóre kluby dokonały rewolucji, inne lekkiej transformacji. Do słabszych zapukali mocniejsi, podbierając lepsze siatkarki. Spokoju w ostatnich miesiącach w gabinetach prezesów z pewnością nie widziano.

1
UNI OPOLE – Regiane Bidias

Bidias to dobrze znana postać polskich parkietów. Po raz pierwszy do Ligi Siatkówki Kobiet trafiła w 2017, roku wiążąc się z łódzkim ŁKS-em. Tam zdobyła srebro i złoto. Medali z najcenniejszego kruszcu w całym dorobku przyjmującej jest wiele. Zanim trafiła nad Wisłę aż dziesięciokrotnie świętowała mistrzostwo Brazylii z Voleyem Rio de Janeiro.

„Reginka”, jak nazywaną ją w zespole „Wiewiór”, miniony sezon spędziła w Bydgoszczy. W Pałacu średnio zdobywała blisko czternaście punktów na mecz, legitymując się przyjęciem na poziomie przekraczającym 30 procent. Brazylijka trafia do absolutnego beniaminka ligi. Zespół Nicoli Vettoriego w pierwszym sezonie najprawdopodobniej będzie myślał o spokojnym utrzymaniu na najwyższym szczeblu ligowym.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Anna Bączyńska, Vivian Pellegrino

2
JOKER ŚWIECIE – Andressa Picussa

Beniaminek z ubiegłego sezonu mocno zmienił swoje oblicze. Do minionej kampanii Joker podchodził głównie z zawodniczkami pamiętającymi mistrzostwo I ligi. Później doszło do kilku roszad, w tym aż dwóch na stanowisku trenera. Marcina Wojtowicza zastąpił Wojciech Kurczyński, za którego na ten sezon przyszedł Bulent Karslioglu. W nową kampanię zespół ze Świecia wchodzi z przemeblowanym składem. Ze starego pozostały tylko trzy siatkarki.

„Dziewczyny lubią brąz” śpiewał Ryszard Rynkowski. W przypadku Picussy tytuł piosenki polskiego artysty pasuje bardzo dobrze. Trzykrotnie stawała na najniższym stopniu mistrzostw Brazylii. Na tym samym miejscu plasowała się także grając w rozgrywkach tureckich i azerbejdżańskich. W ostatnim sezonie pewnie chętnie dodałaby kolejny brąz, ale w serii spotkań o trzecie miejsce w TauronLidze jej Radomka przegrała z ŁKS-em. W Świeciu nie ukrywają, że wielkie zakupy mają przynieść dobry efekt. Czy na medal? Tego nie wie nikt.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Monika Jagła, Maria Luisa Oliveira

3
#VOLLEY WROCŁAW – Aleksandra Rasińska

Jacek Grabowski, prezes klubu przed sezonem zapowiadał wzmocnienia pozwalające o walkę w play-offach. To nie jest tekst, w którym oceniamy wszystkie transfery wicemistrza Polski z 2014 roku. Skupiamy się na jednym wybranym. Niemniej, zakontraktowanie Rasińskiej jest prawdopodobnie najmocniejszym spośród wszystkich, jakich do tej pory dokonał Volley.

Transfer atakującej można nazwać też powrotem. Rasińska grała już we Wrocławiu w latach 2018-2020. To tutaj w „pandemicznym” sezonie brylowała ze skutecznością, stając się najlepiej punktująca zawodniczką rozgrywek. Rok temu związała się z Developresem, lecz tam wobec świetnej gry Kiery van Ryk, pełniła funkcję rezerwowej. Wszystko stoi na dobrej drodze, aby nowa-stara siatkarka znów nawiązała do formy sprzed blisko dwóch lat.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Andrea Kossanyiova, Magdalena Hawryła

4
POLSKIE PRZETWORY PAŁAC BYDGOSZCZ – Tatjana Bokan

W Bydgoszczy, podobnie jak w położonym nieopodal Świeciu, również doszło do ogromnych roszad. Ze starego składu ostał się tylko trener oraz dwie siatkarki. Zawodniczki pokroju Moniki Jagły i Marty Pol (Ziółkowskiej) mogą być trudne do zastąpienia. Klub zareagował ściągając zawodniczki, czy to z przerwy macierzyńskiej (Patrycja Balmas), czy też z Filipin.

Bokan to siatkarski obieżyświat, który do tej pory nie miał okazji występować w polskiej lidze. Przyjmująca ma za sobą sukcesy między innymi we Francji, Japonii, Azerbejdżanie czy na Węgrzech. – Uważam, że będzie dla nas dużym wsparciem ofensywnym – mówił po podpisaniu kontraktu prezes mistrzyń Polski z 1993 roku Piotr Makowski. Były selekcjoner polskiej kadry z pewnością liczy na lepszy wynik niż dziesiąte miejsce w ubiegłym sezonie.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Mariana Alves Cassemiro, Zuzanna Szperlak

5
IŁCAPITAL LEGIONOVIA – Gyselle Silva

„Pandemiczny” sezon to bardzo udany czas dla zespołu Alessandro Chiappiniego. Ten następny – już niekoniecznie. Ósme miejsce było katalizatorem zmian w składzie. Ważną kwestią było zastąpienie Julie Oliveiry Souzy. Pozycja atakującej w układance Włocha nie należała do najmocniejszych.

Zmienić ma to zakontraktowanie Silvy, jednej z gwiazd LSK sezonu 2019/2020. Kubanka wraca do gry po przerwie macierzyńskiej. Oprócz tytułów w Polsce atakująca ma na koncie także triumf w lidze Azerbejdżanu, a także sukcesy z reprezentacją. Zakontraktowanie zawodniczki po urodzeniu dziecka często wiąże się z ryzykiem. W Legionowie w pełni je zaakceptowano.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Aleksandra Gryka, Yaprak Erkek

6
ENERGA MKS KALISZ – Karolina Drużkowska

W poprzednim sezonie MKS widziano w pierwszej piątce. Skończyło się na siódmej lokacie. W zespole doszło do zmian, ale trudno mówić o nadzwyczaj dużym wzmocnieniu lub osłabieniu względem ubiegłego sezonu. Cały czas na posterunku stoi doświadczony Jacek Pasiński, który i w nadchodzącej kampanii będzie miał z kim powalczyć o dobre miejsce.

Jedną z nowych osób w Kaliszu jest Drużkowska. O młodej zawodniczce głośno zrobiło się w ubiegłym roku, gdy Jacek Nawrocki powołał ją do seniorskiej kadry. Trudno jest wskazać dokładną pozycję 20-latki. Była siatkarka BKS-u Bielsko-Biała może grać także na przyjęciu, a jak pokazał miniony sezon – także na środku. Problemu dla Drużkowskiej nie stanowi również atak obiema rękoma.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Justyna Łukasik, Natalia Gajewska

7
BKS BOSTIK BIELSKO-BIAŁA – Martyna Borowczak

W Bielsku-Białej transfery po równo. Siedem zawodniczek odeszło, tyle samo przyszło. Tegoroczne roszady po raz kolejny pokazują, że trener Bartłomiej Piekarczyk nie ma żadnych obaw przed stawianiem na bardzo młode siatkarki. Dwa nowe nabytki są wprost z SMS-u Szczyrk. O tym, że warto podążać tą drogą, pokazał transfer Weroniki Szlagowskiej. Przyjmująca świetnie zaprezentowała się w ubiegłym, premierowym dla niej sezonie w zespole ośmiokrotnych mistrzyń Polski.

Tym razem zespół z południa kraju sięgnął po MVP ostatniego turnieju finałowego mistrzostw Polski juniorek. Martyna Borowczak wraz z Eneą Energetyk Poznań wygrała zawody rozgrywane Olecku. Ponadto przez cały ubiegły sezon świetnie spisywała się na parkietach I ligi reprezentując zespół ze Szczyrku. Warto podkreślić, że jako jedna z nielicznych mogła popisać się zdobyczą punktową przekraczającą 30 „oczek” (33 punkty przeciwko Karpatom Krosno). Dwudziestolatka szybko aklimatyzuje się w dorosłej siatkówce. Niedawno rozgrywany turniej towarzyski w Goleniowie z udziałem między innymi Chemika Police i Schweriner SC skończyła z kolejną nagrodą dla najlepszej siatkarki.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Ewelina Polak, Dominika Pierzchała

8
GROT BUDOWLANI ŁÓDŹ – Ana Cleger

W Budowlanych filozofia tworzenia składu względem poprzedniej kampanii pozostaje niezmienna. O sile zespołu mają stanowić przede wszystkim młode talenty wsparte solidnym atakiem. W ubiegłym sezonie furorę w ofensywie robiła Veronica Jones-Perry. Amerykanka została w Łodzi… tyle że powędrowała do ŁKS-u.

Rola głównej strzelby zespołu przypadnie teraz Anie Cleger. Podobnie jak jej rodaczka, Gyselle Silva, tak i ona wraca do gry po przerwie macierzyńskiej. Wcześniej Kubanka z powodzeniem rywalizowała w Azerbejdżanie, Rosji czy Rumunii. Wraz CS Volei Alba-Blaj w 2018 roku dotarła do finału Ligi Mistrzyń. Choć jej klub nie miał żadnych szans z tureckim Vakifbankiem, to Cleger turniej w Bukareszcie skończyła z nagrodą dla najlepszej atakującej.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Justyna Łysiak, Martyna Łazowska

9
E.LECLERC MOYA RADOMKA RADOM – Freya Aelbrecht

Jeżeli w ubiegłym roku Radomka wrzuciła czwarty bieg, to w tym chcąc nie chcąc musi zmienić na piąty. Do klubu z południa województwa mazowieckiego przyszły zarówno reprezentantki Polski, jak i zagraniczne siatkarki z ogromnym obyciem w volleyu. Trener Riccardo Marchesi nie ma już innego wyjścia jak jeszcze mocniej powalczyć o medale.

Z Radomki do Świecia odeszła Picussa. Brazylijkę na pozycji środkowej zastąpi Freya Aelbrecht. Belgijka to bardzo doświadczona zawodniczka z sukcesami w ojczyźnie, a także we Francji i Włoszech. W 2015 roku z Busto Arsizio dotarła do finału Ligi Mistrzyń. Z kolei dwa lata wcześniej stawiała z kadrą na najniższym stopniu podium mistrzostw Europy i Ligi Europejskiej. Ostatni sezon w barwach Perugii (Serie A) to w jej wykonaniu 28 spotkań z łącznym dorobkiem 190 punktów, z czego 57 dzięki grze blokiem.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Aleksandra Lazić

10
ŁKS COMMERCECON ŁÓDŹ – Roberta Ratzke

W biało-czerwonej części Łodzi pomimo medalu doszło do wielu zmian. Poza trenerem, dwiema środkowymi i libero u „Wiewiór” nastąpiło nowe rozdanie. Wiele wskazuje na to, że powtórka wyczynu sprzed kilku miesięcy jawi się teraz jako plan minimum na nadchodzącą kampanię.

W poszukiwaniu nowych zawodniczek ŁKS sięgnął zarówno do składu rywala zza miedzy (Jones-Perry), jak i za ocean. Roberta Ratzke po raz pierwszy w karierze zagra poza granicami swojego kraju. Brazylijka to sześciokrotna mistrzyni tamtejszej Superligi i dwukrotna klubowa wicemistrzyni świata – wszystko w barwach Volley’a Rio de Janeiro. Rozgrywająca osiągnęła też wiele z kadrą „Canarinhos”. Była częścią srebrnego składu z ostatnich igrzysk olimpijskich. Na „papierze” transfer jawi się jako jeden z topowych w całej TauronLidze.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Veronika Jones-Perry, Kamila Witkowska

11
DEVELOPRES BELLA DOLINA RZESZÓW – Kara Bajema

Zespół ze stolicy Podkarpacia od paru lat próbuje wdrapać się na szczyt TauronLigi. W ubiegłym roku, po pierwszym miejscu w fazie zasadniczej, historyczne mistrzostwo wydawało się bliskie. Ostatecznie jednak górą w finale był hegemon z Polic. Podobnie jak w ubiegłym roku, prowadzony przez Stephane’a Antigę klub postawił na solidne transfery.

Poza jedną zawodniczką, wszystkie „nowe” to siatkarki z obyciem na „tauronligowych” parkietach. Wspomnianym wyjątkiem jest Bajema. Amerykanka trafiła do wicemistrzyń Polski z włoskiego VBC Epiu Casalmaggiore. W ostatnim sezonie Serie A przyjmująca wystąpiła w 23 spotkaniach, zdobywając dla triumfatora Ligi Mistrzyń z 2016 roku 209 punktów. W Developresie 23-latka będzie najprawdopodobniej tworzyć parę przyjmujących z doświadczoną Jeleną Blagojević.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Bruna Honorio, Katarzyna Wenerska

12
GRUPA AZOTY CHEMIK POLICE – Bojana Milenković

Na kogo co roku patrzy się najmocniej? Na mistrzynie Polski. Chemik po raz kolejny musi modyfikować skład, aby myśleć o dalszej dominacji w Polsce. W przeciwieństwie do najmocniejszych konkurentów, w Policach nie doszło do dużych rewolucji. Siedem siatkarek ze starego składu dalej będzie przywdziewać koszulkę dziewięciokrotnych mistrzyń Polski. Nadal jednak główną niewiadomą (oficjalnie) pozostaje pozycja trenera.

Wątpliwości nie ma co do personaliów nowych siatkarek. Jednym z największych wzmocnień będzie niewątpliwie Bojana Milenković. Przyjmująca z rocznika 1997 ma już na koncie więcej sukcesów niż większość polskich siatkarek. Dwa mistrzostwa Europy, mistrzostwo świata i ostatni brąz na igrzyskach sprawia, że mamy do czynienia z mocno utytułowaną zawodniczką. Serbka ostatni sezon spędziła w rumuńskim CS Volei Alba-Blaj. Z wicemistrzyniami Rumunii dotarła do finału Pucharu Challenge.

Inne transfery do klubu warte odnotowania: Maria Stenzel, Naiane Rios

Podziel się lub zapisz
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.