Tango kontra heavy metal. Marcelo Bielsa zaczyna swój taniec z Premier League w świątyni mistrzów

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
TYGODNIOWKA-WWW-750-X-500.png
graf. Kacper Dudziak

Napisaliśmy o nim na newonce.sport już tyle tekstów, ale człowiek wciąż chce wiedzieć więcej. I szuka, drąży, bo to naturalna kolej rzeczy, gdy przedmiotem badań jest trochę geniusz, trochę dziwak. Outsiderzy nas fascynują, tak już jest. Ale Marcelo Bielsa nie zamierza w Premier League występować w roli misia z Krupówek. Nadchodzi najważniejszy moment w jego karierze.

Piłkarzom Leeds powiedział, że mają na Anfield zagrać swoje i wygrać, możecie mieć do niego pretensje, wyklinać od wariatów, ale on tak naprawdę uważa. Na ziemi, która bynajmniej nie jest obiecaną dla trenerów z jego kraju, może poza wyjątkiem, Mauricio Pochettino – zresztą odkrycia Bielsy – 65-letni menedżer zamierza sobie postawić pomnik. Wynajął do tego ludzi, którym ufa, z którymi przeszedł jak burza rozgrywki Championship. Ale nie zrobi tego siłą rozpędu. Razem z asystentami: Diego Reyesem, Diego Floresem i Pablo Quirogą, a także trenerem bramkarzy Marcosem Abadem będą do ostatnich sekund meczu z Liverpoolem pracować w pocie czoła nad detalami. Gracze Leeds United mają wiedzieć o Liverpoolczykach wszystko: co jedli na śniadanie, ile razy byli w toalecie i co zanucili przy goleniu, znać imiona ich żon i narzeczonych, daty urodzin dzieci i średnie spalanie ich samochodów.

Dziennikarze zapytali Bielsy, co sądzi o porównaniu taktyki stosowanej przez Juergena Kloppa, czy też sposobu gry do heavy metalu, odparł – całkiem uczciwie – że nie zna się za bardzo na muzyce. Gdyby lepiej orientował się w ostrych brzmieniach, wiedziałby zapewne, że jego drużyna gra futbol bardzo podobny do Liverpoolu. Podobieństw jest mnóstwo, atuty The Reds dobrze znamy, ale teraz zespół Kloppa będzie się czuł, jakby stanął w lustrze i zobaczył tam cząstkę siebie.

Co nam może dać Bielsa w Premier League? Show, to oczywiste. Nie będzie kalkulacji, raczej wyrachowanie. Ma być mało strzałów rywali na bramkę Leeds, tak jak w Championship. Dużo meczów, w których uderzą i potem to obronią. Mnóstwo wślizgów i odbiorów. Mało zmian w składzie, bo ufać można wąskiej grupie ludzi.

W jego wieku rzadko trenerzy idą na randkę z Premier League po raz pierwszy. Starszy był tylko Dick Advocaat, Holender dosłownie o tygodnie wyprzedza Argentyńczyka w powojennej historii ligi – kiedy objął Sunderland miał 65 lat i 53 dni. Nie przeszkodziło to Bielsie podpisać nowego kontraktu, co zostało na Elland Road przyjęte z wielką ulgą, rzecz jasna.

Przed Bielsą w Anglii na stanowiskach menedżerów pracowało trzech Argentyńczyków. Ossie Ardiles prowadził m.in. West Brom i Tottenham, w tym pierwszym klubie zostawił niezłe wrażenie, wygrywając play offy w Division 2, by potem odejść na White Hart Lane, gdzie nie szło mu tak dobrze, jak w roli piłkarza Kogutów. Tottenham zakończył sezon Premiership na 15. miejscu, chociaż zatrudnił gwiazdy: Juergena Klinsmanna, Ilie Dumitrescu Gheorghe Popescu. Mauricio Pellegrino szybko wyleciał z Southampton, po tym jak drużyna wygrała jeden z siedemnastu meczów. Tylko wspomniany Pochettino dał radę prowadząc i Świętych, i Tottenham, zresztą dobra praca na St. Mary’s dała mu kontrakt w Londynie, gdzie przeszedł najśmielsze oczekiwania fanów, prowadząc drużynę do finału Ligi Mistrzów.

Bielsa nie byłby sobą, gdyby nie zamierzał ich wszystkich przebić. Będzie trudno, ale doświadczenie trenera uchodzącego za „łatwopalnego” teraz może naprawdę zaprocentować. To największy atut Argentyńczyka, bo często przegrywał sam ze sobą, dziś zdaje się mieć ten etap wewnętrznych wojen. Kocha piłkarzy jak surowy ojciec, ale wskazuje im jedyną słuszną drogę. No i zyskał stabilny grunt pod nogami. Jeśli wytrzyma do trzynastej kolejki, to wyrówna swoje osiągnięcie z Bilbao – tam pracował najdłużej, 113 spotkań. Na razie nie zanosi się na to, by kibice Leeds musieli się martwić.

Już dawno za nim trudne chwile, gdy żegnał się z Lille po 14 kolejkach, czy był zatrudniany w Lazio w lipcu 2016 roku, by rezygnować zaledwie dwa dni później. Być może Bielsa poszedł w ślady rodzeństwa. Jego starszy brat Rafael to były minister spraw zagranicznych, siostra również zajmuje się polityką, a tak, jak wiadomo, wymaga kompromisów. Wątpię jednak, że w sobotni wieczór na Anfield będziemy oglądać dyplomatę, oddającego swoje terytorium przeciwnikowi. Dawno nie czekałem na jakiś mecz tak mocno jak na ten. Gramofon z winylową płytą musi zagłuszyć gitarę elektryczną, ale w piłce takie rzeczy zdarzają się przecież co weekend.

Podziel się lub zapisz
Czasem pisze – w poniedziałki Futbolowa Gorączka, a w piątki Tygodniówka na newonce.sport, a czasem gada – w poniedziałki w Kick Off, w czwartki w Futbol i Cała Reszta w newonce.radio. Liga angielska jest najlepsza na świecie. Amen.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.