Szalony rocznik 2003. Najlepsi piłkarze świata, którzy dopiero przygotowują się do matury

Zobacz również:Od komunistycznego raju do etatowego bicia rekordów. Ansu, będziesz legendą
Jude Bellingham
Fot. Alexandre Simoes/Borussia Dortmund via Getty Images

Borussia Dortmund może nie mieć najlepszego sezonu, ale to ciągle jest kufer skarbów. Były już zachwyty nad Haalandem i Sancho, teraz uwagę skrada Jude Bellingham. Czasem aż trudno uwierzyć, że chłopak ma 17 lat. Markus Pilawa, szef skautów BVB mówi: „Obserwowaliśmy go trzy lata”. To nie przypadek, że największe talenty wybierają dziś grę na Signal Iduna Park.

Mark Bellingham, ojciec piłkarza i sierżant policji w West Midlands już cztery lata temu wiedział, że ta droga jest nieuchronna. Odbierał telefony od wszystkich topowych akademii w kraju. Trzymał chłopaka w Birmingham, ale w pewnym momencie jasne stało się, że któryś z gigantów go przechwyci. Borussia kupiła Bellinghama klipem z „success story” Jadona Sancho na niemieckiej ziemi. Wabiła filmami z Żółtą Ścianą podczas najbardziej emocjonujących meczów. Przede wszystkim wyłożyła 3 mln euro rocznej pensji, co nie mieściło się w widełkach Manchesteru United. Michael Zorc nie wahał się ani chwili. Mówił: „Płacimy! 23 mln euro za 17-latka pokazuje jak szalone bywają wyścigi o potencjał graczy.

To się oczywiście zaraz Borussii spłaci. Bellingham we wtorkowym meczu z Manchesterem City świecił najjaśniej zaraz po Kevinie de Bruyne. Reprezentuje młodość i brawurę, nie pęka przed nikim, poza tym ma wszystkie najlepsze cechy pomocnika, który jest dziś na rynku pożądany. Świetnie gra do przodu i znakomicie odbiera, szybko myśli, pamięta o pressingu i jeszcze czasem coś strzeli. Raz mówi się, że to Delle Alli z najlepszego okresu, innym razem, że bliżej mu do Ilkaya Gündogana. W każdym razie: Borussia jest już wygrana. O jej piłkarzu mówi cały świat, a jego udana droga z Anglii do Niemiec otwiera jeszcze szersze drzwi, by ten schemat powtarzać. Talenty z Premier League nie boją się dziś próbować sił w Bundeslidze. Obfity rocznik 2003 właśnie tam dostaje najwięcej szans.

1
Florian Wirtz

Rośnie pan piłkarz. Dopiero w tym roku zdaje maturę, ciągle wydaje się, że to jeszcze dzieciak, a on już dawno, bo w czerwcu, zapakował gola Bayernowi i rozepchnął się łokciami w składzie Leverkusen. Wirtz nie jest wychowankiem klubu. Został przechwycony z Kolonii, gdzie potrafił strzelać gole z 55 metrów, co do dziś jest uwiecznione na Youtubie. Widać po nim, że nie boi się podejmować ryzyka, jest świetny technicznie, no i już teraz ma cztery gole i sześć asyst w Bundeslidze. W tym roczniku, na tym poziomie rozgrywek absolutny fenomen od dawna porównywany do Kaia Havertza.

2
Rayan Cherki

Urodził się pięć dni po transferze Cristiano Ronaldo ze Sportingu do Manchesteru United. Już sam ten fakt pokazuje z jakim młodym graczem mamy do czynienia. Czasem można jednak odnieść wrażenie, że Cherki jest starszy. Trudno uwierzyć w te 17 lat, bo przecież debiutował w Lyonie już półtora roku temu. Dostawał nawet szansę w Lidze Mistrzów, gdy zespół Rudiego Garcii po wiosennym lockdownie nagle dostał skrzydeł i doszedł do półfinału.

Cherki to fantazja i technika, ofensywny pomocnik, który cały czas prze do przodu. Jego pierwszy trener powiedział kiedyś: „Wypatrzyłem go, bo szedł z piłką i żonglował w niesamowity sposób. Miał 6 lat, to był potwór!”. „L’Equipe” już w wieku 16 lat umieścił jego zdjęcie na okładce, porównując do Mbappe. Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość. Ostatnio Cherki przeważnie wchodzi z ławki. Ale warto go obserwować. Przyjdzie taki moment, że może odpalić na dobre.

3
Yusuf Demir

Kolejka największych ustawia się po wychowanka Rapidu Wiedeń. Demir miał 16 lat, gdy zadebiutował w lidze austriackiej. Trener Dietmar Kühbauer nie boi się wystawiać go w pierwszym składzie, więc w tym sezonie ma już 19 spotkań, 4 gole i 3 asysty. Trudno znaleźć w Europie gracza tak młodego z takim bagażem doświadczenia. Już teraz jest jednym z najlepszych dryblerów w lidze, średnio co 9 minut wchodząc w pojedynek z rywalem. Znakomicie zbiega ze skrzydła do środka, dobrze czuje się w roli „dziesiątki” i długo raczej w Austrii nie zostanie. Jego agent Emre Ozturk porównuje jego ruchy do ruchów Messiego. Faworytem w wyścigu po 17-latka jest Barcelona, ale możliwa jest też teoria małych kroków i najpierw transfer do mniejszego klubu typu Ajax albo Red Bull Salzburg.

4
Harvey Elliot

Dosłownie trzy dni temu świętował wejście w pełnoletność. Jest perełką Liverpoolu, w tej chwili ogrywaną w Blackburn, ale radzącą sobie na tyle świetnie (5 goli i 10 asyst), że warto go bacznie obserwować. Wychowanek Fulham na boisku nie ma kompleksów, piękne są jego akcje prawym skrzydłem i nawet dużo mocniejsza fizycznie liga nie jest go w stanie przystopować. Elliot już kilka lat temu miał ofertę z Realu Madryt. Florentino Perez wysłał na rozmowy Sergio Ramosa, by ten swoją osobowością wpłynął na młodego. Niestety fan Liverpoolu nie pałał sympatią do obrońcy Realu od czasów finału Ligi Mistrzów i faulu na Salahu. Ten chłopak naprawdę ma w sercu The Reds. Dużo mówi o wzorowaniu się na Stevenie Gerrardzie kto wie, czego jeszcze dokona na Anfield.

5
Illaix Moriba

Był niedawno mecz, gdy Barcelona ograła Sociedad (6:1), a Moriba wszedł na ostatnie 25 minut i zanotował największą liczbę (8) wygranych pojedynków spośród wszystkich graczy na boisku. Ronald Koeman powoli wprowadza 17-latka do składu, chłopak głównie dostaje końcówki spotkań, a i tak w ciągu dwóch miesięcy strzelił gola i zaliczył trzy asysty. Pod wrażeniem młodego jest również Leo Messi. Widząc nieprzeciętne umiejętności, starannie otocza go opieką. To też jest niesamowita zmiana pokoleń. Moriba miał zaledwie 2 lata, gdy Messi wygrywał z Barceloną pierwszy tytuł w La Liga. Jego klauzula odejścia z Camp Nou wynosi 86 mln euro.

6
Jamal Musiala

Najmłodszy piłkarz, który kiedykolwiek zagrał w Bayernie Monachium. Joachim Loew dał mu niedawno zadebiutować w reprezentacji Niemiec. A będzie tych minut coraz więcej, bo Musiala na każdym kroku słyszy, jaki to jest unikalny. Mehmet Scholl, były piłkarz Bayernu porównał go ostatnio do Robbena i Ribery’ego. Jego zdaniem Musiala ma ma w sobie fantazję, która u niemieckich piłkarzy coraz mocniej zanika. Brakuje mu jeszcze muskulatury, ale tym obiecał zająć się Leon Goretzka. W Bayernie chucha się i dmucha na Musialę. Chłopak właśnie jest w trakcie przygotowań do matury i kursu na prawo jazdy. W tym sezonie ma trzy gole w Bundeslidze i jeden w Lidze Mistrzów. Po powrocie z Rzymu, gdzie Bayern gładko ograł Lazio, Volkswagenem Polo spod klubu odbierała go mama.

7
Devyne Rensch

W listopadzie wygrał nagrodę imienia Abdelhaka Nouriego dla największego talentu w szkółce Ajaxu. Trafił do niej w wieku 13 lat i od razu zobaczono w nim obrońcę na lata - najpierw na środku, a ostatnio bliżej prawej strony boiska. Zaczął grać w pierwszym składzie Ajaxu, dwa tygodni temu strzelił nawet gola w starciu z ADO Den Haag, a Erik ten Hag podkreślił jego wyjątkową dojrzałość. Mówi, że 18-latek nie podejmuje błędnych decyzji, jest elegancki w grze i już ma na stole ofertę z Juventusu. Co ciekawe, późno się na nim poznano. Jako dzieciak nie przeszedł testów w PSV. W rozmowie z Ajax TV mówił: „Tutaj dano mi szansę już po dwóch treningach. Także tak, PSV popełniło błąd”.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.