Strzelcy na saksach. Polska najbardziej wydrenowanym z napastników krajem Europy

Zobacz również:CENTROSTRZAŁ #3. Odwaga pionierów. O nieoczywistych kierunkach transferowych
Wisła Płock
Piotr Matusewicz/Pressfocus

Rodzimych atakujących pozostało w Ekstraklasie tylko tylu, ile jest w niej klubów. Ponad połowa z nich ma na koncie mniej niż dziesięć goli. Na kontynencie nie ma państwa, w którym napastnicy z krajowej ligi znaczyliby tak niewiele.

Robert Lewandowski w Barcelonie. Arkadiusz Milik w Marsylii. Krzysztof Piątek w Hercie. Adam Buksa w Lens. Karol Świderski w Charlotte. Bartosz Białek w Wolfsburgu. Jarosław Niezgoda w Portland. Patryk Klimala w Nowym Jorku. Kacper Przybyłko w Chicago. Mariusz Stępiński w Weronie. Jakub Świerczok w Nagoi. Adrian Benedyczak w Parmie. Dawid Kownacki w Fortunie. Karol Angielski w Sivassporze. Na liście najbardziej wartościowych polskich napastników według transfermarkt.de trzeba przebić się przez czternaście nazwisk, by wreszcie natknąć się na kogoś grającego w polskiej lidze. Tyle że Łukasz Zwoliński już przebiera nogami, by wyjechać z Lechii i jeśli gdańszczanie odpadną z pucharów przed końcem okna transferowego, pewnie jeszcze przed końcem sierpnia odejdzie z ligi. Wtedy po liście trzeba będzie wędrować dalej. Minąć Aleksandra Buksę z Genoi, by dotrzeć do 19-letniego Kacpra Sezonienki z Lechii, mającego aktualnie na koncie jednego gola w Ekstraklasie. Nie w tym sezonie, lecz w całej karierze. Wiele wskazuje, że od września będzie to jedyny polski napastnik wyceniany na ponad milion euro występujący w Ekstraklasie. A to przecież nie jest koniec listy polskich napastników grających za granicą. Łukasz Teodorczyk podupadł, ale przez ostatnie osiem lat grał za granicą, przez jakiś czas nawet z sukcesami. Dawid Kurminowski do Danii wyjechał przez ligę słowacką, w której był królem strzelców. Polskę opuścił jako 18-latek, bez debiutu w Ekstraklasie. To nie tak, że z Ekstraklasy wyjechało kilku najlepszych polskich piłkarzy z tej pozycji. Z Ekstraklasy wyjechali praktycznie wszyscy.

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi. W newonce.sport autor sobotniego cyklu Z nogą w głowie i poniedziałkowej rubryki Centrostrzał.