Sport uratował mu życie. Od szpitala do wielkiego transferu. Wirujący świat Bena White’a

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
fot. Eddie Keogh - The FA/The FA via Getty Images

Ma 23 lata, ale już zdążył zagrać we wszystkich zawodowych ligach na Wyspach Brytyjskich. W League Two, gdy występował w Newport, menedżer powiedział po sezonie, że jest najlepszym wypożyczonym graczem w historii klubu. Leeds United chciało go wykupić z Brighton and Hove Albion, bezskutecznie. Ben White o mały włos nie miałby szans na karierę piłkarską – jako dzieciak przeszedł zapalenie wyrostka, a potem związane z tym zmagania z awarią systemu odporności i siedmioletnią terapię antybiotykami. A teraz za 50 milionów funtów idzie do Arsenalu.

Na The Amex wszystko zaczynało się od niego. W zespole Grahama Pottera White był w stanie zagrać na kilku pozycjach – wychodził w podstawowej jedenastce jako środkowy obrońca, pomocnik i wahadłowy. Grał niemal wszystko od deski do deski, stając się najbardziej eksploatowanym zawodnikiem Mew. W nagrodę za dobry sezon dostał powołanie na Euro. Transfer do Londynu to kolejny krok w ekstremalnie ostatnio szybkim rozwoju Bena.

NIE DO ZDARCIA W LEEDS

Kiedy miał szesnaście lat pożegnano się z nim w Southampton. Ale nie zamierzał porzucać marzeń o dużej piłce. W Brighton przygarnęli chłopaka do akademii, jednak zanim stał się ważną częścią pierwszego zespołu, musiał zebrać nieco szlifów w niższych ligach. Wypożyczenia do wspomnianych Newport i Leeds, a także do Peterborough United miały sprawić, że nabierze pewności siebie.

Zawsze grał bardzo twardo. I nowocześnie. Potrafił ostrym wejściem zabrać piłkę i rozpocząć kontratak swojej drużyny. Jeśli czegoś mu brakowało, to szczęścia pod bramką przeciwnika, stąd tylko trzy gole w karierze ligowej.

Był bardzo ważną postacią ekipy Leeds, która po szesnastu latach wróciła do elity. Z klubem z Elland Road awansował do Premier League, wykręcił tam niesamowite liczby: zagrał w wyjściowym składzie w każdym z 46. spotkań. Nic dziwnego, że Marcelo Bielsa i jego przełożeni tak bardzo chcieli go mieć na stałe. Złożono trzy oferty granicach 20 milionów funtów, wszystkie zostały odrzucone.

NA CELOWNIKU LIVERPOOLU

White już wcześniej, właśnie po tym świetnym sezonie w LUFC, znalazł się na celowniku dużych klubów. Latem 2020 roku chciał go Liverpool. Kloppowi wpadł w oko ten niezmordowany facet, który odbiera piłki, notuje przechwyty, blokuje i podaje – a w każdej z tych statystyk stara się przodować nie tylko w klubie, ale w całych rozgrywkach.

Cena, jaką płaci za niego Arsenal to kolejny dowód, jak angielskie kluby rozpaczliwie poszukują obrońców, o których oprą swoje nadzieje na dobry wynik. Dla Kanonierów poprzednie rozgrywki były totalnym rozczarowaniem. Mikel Arteta wie, że kolejny taki zawód skończy się najprawdopodobniej jego dymisją. Zespół z północnego Londynu walczy o odzyskanie blasku w Premier League, a White ma sprawić, że Arsenalu rywale znów zaczną się bać.

Nie było łatwo. Arsenal, tak jak wcześniej Leeds, pukał z kolejnymi ofertami, ale kwota wzrosła ponad dwukrotnie. Bo i White mocno się rozwinął. Jego CV też wygląda lepiej. Co innego awans z Championship, co innego ustabilizowanie formy w Premier League. Na obrońcę Brighton był na rynku duży popyt, dlatego szefowie Mew mogli windować cenę i to Arsenal występował w roli petenta. Szczególnie, że pytał o zawodnika, który został wybrany graczem sezonu na The Amex.

ZACHWYCONY MODER

– Wyprowadzenie piłki na top europejskim poziomie, czym zawsze robi w meczu przewagę, podania to wiadomo, ale do tego drybling – na przykład dostawał piłkę na półprawym i sobie z nią jechał, mijał trzech rywali i już byliśmy na trzydziestym metrze. To się mega rzuca w oczy w meczu – mówi newonce.sport Jakub Moder, który miał okazję grać z nowym nabytkiem Arsenalu w Brighton.

Reprezentant Polski podkreśla też cechy White’a, za które chwalą go kolejni menedżerowie: spokój z piłką i dobre wybory, kiedy trzeba podać. – Może fizycznie nie wygląda na jakiegoś „smoka”, jak reszta naszych obrońców, ale jest bardzo dobry w kontakcie jeden na jeden. Do tego świetny przerzut. Pamiętam jeden z meczów, w których siedziałem na ławce rezerwowych. Bodaj z Crystal Palace. Oddaliśmy ze 30 strzałów i Ben, za każdym razem gdy miał piłkę przy nodze, od razu robił przerzut na lewe wahadło. Dużo nauczył się również grając z Lewisem Dunkiem – dodaje Polak

Nie bez znaczenia było oczywiście powołanie do reprezentacji. To ustawia piłkarza na zupełnie innej półce. Gareth Southgate sięgnął po niego po raz pierwszy w maju. To była nominacja do 33-osobowej kadry, by potem go skreślić i ponownie dowołać w miejsce kontuzjowanego Trenta Alexandre’a–Arnolda.

W mistrzostwach Europy nie odegrał żadnej roli, jednak z bliska zobaczył coś, co za kilka lat ma się stać także jego udziałem. To była niezwykle cenna lekcja.

KOLEJNE INFEKCJE I ALERGIE

Świat Bena White’a wiruje ostatnio szybko, do tego stopnia, że dla jego rodziny, mającej wciąż w pamięci chorowitego chłopca sprzed lat, to czysta abstrakcja. Kolejne infekcje, szpitale, alergie – mały Ben nie marzył o karierze piłkarza. Chciał normalnie żyć. Wszędzie przemieszczał się z aplikatorem adrenaliny, który miał go uratować, gdyby coś złego się wydarzyło. Mama przyznała po latach, że jako rodzice mieli dwa wybory – zamknąć Bena w bańce albo pozwolić mu normalnie funkcjonować. Zaczął robić to drugie, dolegliwości mijały. Lekarze powiedzieli, że odporność można sobie wyrobić, więc państwo White zaczęli posyłać syna na zajęcia z pływania, rugby, krykieta, gimnastyki i piłki nożnej. Sport dał mu siłę i życie, reszta jest historią. Wybrał ostatecznie futbol, ale ta niesamowita wszechstronność uczyniła go atletą wartym dzisiaj 50 milionów funtów.

Podziel się lub zapisz
Czasem pisze – w poniedziałki Futbolowa Gorączka, a w piątki Tygodniówka na newonce.sport, a czasem gada – w poniedziałki w Kick Off, w czwartki w Futbol i Cała Reszta w newonce.radio. Liga angielska jest najlepsza na świecie. Amen.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.