Ronaldinho nowych czasów Laporty. Czy Barca jest gotowa na Lewandowskiego (KORESPONDENCJA)

Zobacz również:Memphis Depay działa na wyobraźnię. Uczucie z Barceloną od pierwszego wejrzenia
Robert Lewandowski - Barcelona
Fot. Michael Reaves/Getty Images

Dokładnie 19 lat minęło między zaprezentowaniem Ronaldinho przez Joana Laportę a kupieniem Roberta Lewandowskiego w jego drugiej kadencji. Obserwując to z bliska na ulicach stolicy Katalonii, serce rośnie, że właśnie Polak stał się dla nich symbolem powrotu Barcelony na dawne miejsce. Powtarza się tylko jedna wątpliwość: czy to nie za drogo jak na 34-latka i czasy kryzysu? Nie brakuje wrażenia, że Barca nie do końca korzysta z wielkości tego transferu: póki co sprzedaż koszulek wstrzymał brak literki „W” w sklepach, klubowa telewizja nazwała go niemieckim napastnikiem, a ogranie jego przyjazdu wygląda jak w pełni zrzucone na stażystów. Jedno jest pewne – po pierwszych dniach widzimy, że Piątkomania z czasów Milanu będzie przy tym jedynie ciekawostką.

Korespondencja z Barcelony

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.