Pupilek szefów. Cytaty, którymi trenerzy wyznawali Łukaszowi Piszczkowi miłość

Zobacz również:Piłkarz z własną podobizną na plecach. Leroy Sane — nowa ekstrawagancja Bayernu
Juergen Klopp
Martin Rose/Bongarts/Getty Images

Peter Bosz nazywał go jedynym liderem, jakiego miał. Lucien Favre zachwycał się jego inteligencją. Juergenowi Kloppowi imponował poświęceniem. A Thomas Tuchel pewnego dnia po prostu wyznał, że go kocha. Nikt tak mocno nie doceniał klasy polskiego obrońcy, jak trenerzy, którzy z nim pracowali.

Są piłkarze, których uwielbiają kibice albo tacy, których szczególnie upodobali sobie nastolatkowie. Są ulubieńcy taktycznych nerdów i zawodnicy, którymi zachwycają się głównie niedzielni kibice. Łukasz Piszczek nie pasuje do żadnej z tych kategorii, więc przez lata gry na Zachodzie, rzadko był w centrum uwagi. A jednak jest w futbolu grupa, która uwielbiała go bardziej niż wszystkich innych zawodników. Trenerzy, którzy z nim pracowali. Polski obrońca regularnie grał u praktycznie każdego, z którym pracował. I od niemal każdego otrzymywał w którymś momencie jakąś szczególną pochwałę. Tylko Peter Stoeger, który w Dortmundzie pracował ledwie przez pół roku, nie zostawił po sobie jakiegoś dowodu uwielbienia dla Piszczka. Powtarzał jedynie, jak bardzo czeka, aż dojdzie do zdrowia, a później natychmiast zaczął go wystawiać.

Trenerzy, którzy pracowali z nim na różnych etapach, eksponowali różne jego cechy. Ci, którzy trafili na niego w początkowej fazie pobytu w Niemczech, zachwycali się raczej jego dynamiką i fizycznymi aspektami gry. Im dłużej grał w Bundeslidze, tym bardziej na pierwszy plan wychodził jego charakter, umiejętności przywódcze czy mądrość taktyczna. Każdy trener znajdował w nim coś dla siebie. I żaden nie miał z nim problemów. Nawet gdy początkowo, jak Thomas Tuchel czy Edin Terzić, na niego nie stawiali, potem zmieniali zdanie. Wszak nie każdy zakochuje się od pierwszego wejrzenia.

1
Juergen Klopp: Nasz królewski transfer
Borussia Dortmund
sampics/Corbis via Getty Images

W 2012 roku Juergen Klopp wypowiedział się dla Polsatu Sport o tym, za co ceni Łukasza Piszczka: - Ma niezwykły talent do tego, żeby w mig chwytać założenia taktyczne. Błyskawicznie zrozumiał swoje zadania w defensywie. Jest naszym królewskim transferem. Naprawdę wypada to podkreślić, biorąc pod uwagę, że przyszedł za darmo. W moim przekonaniu to jego klub. Tutaj może zakończyć karierę za dziesięć lat. Również dlatego, że ma niezwykłą mentalność. Naprawdę nie znam innego tak grającego obrońcy na świecie. Nie chcę przesadzać, ale... dam ten przykład — Dani Alves. On też jest ciągle w biegu, ciągle w ataku, ale nie jest tak dobry w defensywie.

2
Juergen Klopp: Rok zaciskania zębów
Juergen Klopp
Friedemann Vogel/Bundesliga Collection via Getty Images

Rok później, tuż przed finałem Ligi Mistrzów, trener Borussii wypowiedział się na łamach “Przeglądu Sportowego” na temat tego, który z Polaków miał największy wpływ na znakomite wyniki Dortmundu w tamtych rozgrywkach: - Najwspanialszy i najlepszy sezon rozgrywa zdecydowanie Łukasz Piszczek. Nie znam zbyt wielu zawodników, którzy mając takie problemy, jakie ma Łukasz, byliby w stanie grać na tak wysokim poziomie. Nie chcę bawić się w lekarza i tłumaczyć, co mu dolega, ale naprawdę nie ma wielu piłkarzy na świecie, którzy przy takich kłopotach ze zdrowiem cały sezon zaciskaliby zęby i jeszcze przekonywali trenera, że nic im nie jest.

3
Thomas Tuchel: Kocham Piszczka
Thomas Tuchel
Simon Hofmann/Getty Images

Po Kloppie w Dortmundzie nastały czasy Thomasa Tuchela, który niechętnie wystawiał indywidualne laurki zawodnikom i w początkowej fazie częściej stawiał na obronie na Matthiasa Gintera. Później nie tylko przekonał się do Piszczka, ale wręcz się w nim zakochał. O mało którym piłkarzu wypowiedział się kiedykolwiek tak entuzjastycznie: - Kocham go jako osobowość, jako człowieka. Jest profesjonalny, totalnie świadomy i świeci przykładem. Tak, jak można by sobie tylko życzyć. Łukasz ucieleśnia wszystko, co odznacza Borussię i czym powinien być ten klub.

4
Lucien Favre: Coś fantastycznego
Lucien Favre
TF-Images/Getty Images

Jeszcze bardziej powściągliwy w laurkach był Lucien Favre, trener, który miał wielkie znaczenie dla kariery Piszczka zarówno na jej początkowym, jak i końcowym etapie. Gdy w Borussii Dortmund zastanawiano się, czy warto przedłużyć kontrakt weterana o kolejny rok, Szwajcar nie ukrywał, że jest entuzjastą tego pomysłu. - Mieć Piszczka w zespole to coś fantastycznego. To typ człowieka, który nie narzeka, a pracuje. Nie szuka wielkich słów publicznie, ale w szatni cieszy się poważaniem — podkreślał cytowany przez “Kickera”.

5
Lucien Favre: Niezwykła inteligencja
Lucien Favre
Joern Pollex/Bongarts/Getty Images

Podczas pierwszego etapu pobytu Piszczka w Niemczech to Favre przesunął go z ataku na prawej obronie. Zdaniem Szwajcara, było to możliwe dzięki ponadprzeciętnej inteligencji piłkarza. - Napastnik w czwórce obrońców. To się prawie nie zdarza. Łukasz to w tej kwestii absolutny wyjątek. Dobrze poruszał się po boisku także jako napastnik, potrafił grać głową i trafnie ocenić sytuację. Ale jego prawdziwy talent leżał gdzie indziej. Pierwszy raz zobaczyliśmy to w trakcie sparingu z drużyną rezerw. Jest niezwykle inteligentnym piłkarzem i natychmiast przyswoił sobie zadania, jakie miał przy linii bocznej.

6
Peter Bosz: Jedyny lider
Peter Bosz
TF-Images/TF-Images via Getty Images

Holenderski trener pracował w Borussii Dortmund tylko przez kilka miesięcy. Jako jedną z przyczyn szybkiego zwolnienia wskazał po czasie kontuzję, jakiej Piszczek doznał w trakcie zgrupowania reprezentacji. - To był punkt zwrotny sezonu. Nawet jeśli zabrzmi to dziwnie, wszystko się wtedy zawaliło. On dodawał odwagi kolegom, zarażał ich entuzjazmem, a potem go zabrakło. Był dla mnie bardzo ważny. To był mój jedyny lider w obronie.

7
Edin Terzić: Pomógł wejść na wyższy poziom
Edin Terzić
Mika Volkmann/Getty Images

Edin Terzić przez wiele tygodni w ogóle nie korzystał z Piszczka, wystawiając na jego pozycji Thomasa Meuniera lub Mateu Moreya. W końcu i on zaczął jednak wpuszczać Polaka do gry, za co weteran odpłacił się dobrą grą w kluczowej fazie sezonu. Po finale Pucharu Niemiec trener BVB wygłosił istną laudację dla odchodzącego gracza. - To niezwykle zasłużony zawodnik dla tego klubu. Pomógł Borussii wejść na wyższy poziom poprzez tytuły, które zespół zdobył, gdy Piszczek był jego ważną częścią. Łukasz zasłużył na pożegnalny mecz przy pełnym stadionie. Kiedy wszyscy znów będą mogli wejść na trybuny, mam nadzieję, że Łukasz dostanie prawdziwe pożegnanie. Takie, w którym wszyscy wykrzyczą jeszcze raz jego nazwisko i podziękują mu za te wszystkie lata. Stuprocentowo na to zapracował. Mówię w imieniu wszystkich związanych z Borussią, że jestem niezwykle dumny, iż mieliśmy kogoś takiego w klubie. To, jak zawsze szedł do przodu i motywował chłopaków, było niesamowite.

8
Friedhelm Funkel: Ma wszystko na tę pozycję
Friedhelm Funkel
Alex Grimm/Bongarts/Getty Images

Z Friedhelmem Funkelem Piszczek w 2010 roku spadł z ligi. Doświadczony trener wystawiał Piszczka na pozycji, na którą przestawił go Favre i dostrzegał w nim duży potencjał, o którym mówił w rozmowie z “Morgenpost”. - Przestawienie się na inną pozycję to proces, ale Łukasz bardzo dobrze sobie z nim radzi. Ma wszystko, co jest potrzebne w tym miejscu boiska. Taktycznie musi się jeszcze poprawić, ale nadrabia to w pojedynkach dynamiką i nie jest łatwo go ominąć.

9
Jose Morunho: Jeden z najlepszych w Europie
Trener Realu Madryt
Martin Rose/Bongarts/Getty Images

O Piszczku dobrze mówili nie tylko trenerzy, którzy go prowadzili, ale też rywale Borussii. Nawet ci najwięksi. Jose Mourinho miał namawiać Polaka na przenosiny do Madrytu, a w 2012 roku przed kamerami nSport mówił o nim bardzo ciepło. - To bardzo dobry prawy obrońca, jeden z najlepszych w Europie. Jest świetny w ataku. Może mógłby trochę poprawić grę w obronie, ale... nie mów mu tego — powiedział do polskiego dziennikarza. Królewscy toczyli bowiem wówczas w tym czasie boje z Borussią w tej samej grupie Ligi Mistrzów.

10
Jerzy Brzęczek: To świetny człowiek
Jerzy Brzęczek
Piotr Kucza/400mm

Piszczek, co zrozumiałe, cieszył się też wielkim poważaniem wśród wszystkich selekcjonerów, z którymi pracował. A także wśród tych, z którymi nie miał takiej okazji. U Jerzego Brzęczka rozegrał tylko jeden, pożegnalny mecz. W 2018 roku, gdy było już wiadomo, że Brzęczek będzie musiał budować reprezentację bez niego, nie ukrywał żalu. - To na pewno duża strata dla reprezentacji. Łukasz jest wspaniałym piłkarzem, o dużej wiedzy taktycznej i tworzącym bardzo dobrą atmosferę. Do tego to świetny człowiek — powiedział, spinając klamrą wszystkie wypowiedzi trenerów, którzy mieli Piszczka w swoich drużynach. Bo z każdej ich pochwały biło, że w Piszczku widzą przede wszystkim człowieka, z którym bardzo dobrze się pracuje.

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi. W newonce.sport autor sobotniego cyklu Z nogą w głowie i poniedziałkowej rubryki Centrostrzał.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.