Potęga bez olimpijskiego złota. Dominacja i pech włoskiej „generazione di fenomeni”

Zobacz również:Amerykańskie życie włoskiego sypacza. „Jeśli uznasz się za wielkiego, to szybko zrozumiesz, że się mylisz”
Włochy - Generazione di Fenomeni
Fot. Friedemann Vogel/Bongarts via Getty Images

Włochy od zawsze kojarzą się ze świetną siatkówką. Serie A uchodzi za najlepszą ligę na świecie, choć nasza PlusLiga depcze jej po piętach. Trzydzieści lat temu było jednak zupełnie inaczej. Zarówno rozgrywki klubowe, jak i reprezentacyjne zdominowały zespoły z Italii. Kadra Azzurrich była potęgą, któremu do absolutnego szczęścia zabrakło… wygranego tie-breaka.

Kilkanaście lat temu wielkim zagrożeniem dla rywali wydawała się piłkarska reprezentacja Anglii. Generacja z Johnem Terrym, Rio Ferdinandem, Frankiem Lampardem, Stevenem Gerrardem, Davidem Beckhamem i Wayne’em Rooneyem miała prędzej czy później wywalczyć wyczekiwane od 1966 roku kolejne mistrzostwo świata. Choć przed każdym większym turniejem stawiono ich w gronie kilku faworytów do zwycięstwa, to imprezy kończyły się mniejszymi lub większymi rozczarowaniami. „Synowie Albionu” nie osiągnęli nic, sprawiając, że wspomniane pokolenie piłkarzy uważa się czasem za stracone.

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.
Komentarze 0
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play