Podręcznik eksportowania mitu. PSG pokazało w Japonii jak wzorowo zarządzać marką

Zobacz również:Messi w końcu przemówił. Czuje się oszukany, ale zostanie w Barcelonie. Przynajmniej na razie
Paris Saint-Germain - fani w Japonii
Fot. Paris Saint-Germain Football/PSG via Getty Images

Paris-Saint Germain co roku chwali się rosnącymi słupkami przychodów i to się na razie nie zmieni. Zakończone przed chwilą tournée w Japonii to podręcznik, jak wzorowo zarządzać marką i wbijać flagi podboju. Christopher Galtier nie ma nic do gadania: tutaj jest Paryż, najpierw trzeba wyeksportować mit, a potem zbudować formę sportową.

To są odwieczne problemy trenerów super klubów. Może w pandemii dało się na chwilę o nich zapomnieć, ale teraz wracają: klub to przecież przedsiębiorstwo, globalizacja szansą, a Neymar i Mbappe głównymi wabikami, by przekierować milionowe emocje na swoją stronę. PSG właśnie wraca po tygodniowym pobycie w Japonii — skróconym ze względu na upały i wilgotność, ale i tak na koniec liczą się słupki, a te jak zawsze wirują.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Komentarze 0