Po czterdziestce też się znajdzie czas na mistrzostwa świata. Lauren Jackson i zaskakujący powrót do koszykówki

Zobacz również:„Czy koszykówka jest tym, co robisz, czy tym, kim jesteś?”. Jak Diana Taurasi stała się najlepszą zawodniczką WNBA
Lauren Jackson
Fot. Christian Petersen/Getty Images

Cztery medale olimpijskie, trzy medale mistrzostw świata, ponadto tytuły MVP WNBA i miano legendy Seattle Storm. Lauren Jackson w koszykówce osiągnęła wiele. Z amerykańskiej ligi zniknęła dziesięć, a z australijskiej ponad sześć lat temu. Mimo to kilka miesięcy temu wróciła do gry w półprofesjonalnej lidze NBL1, a teraz znalazła się w szerokiej kadrze na nadchodzące mistrzostwa przed własną publicznością.

W lutym o Albury znów usłyszeli fani żeńskiej siatkówki. Do tej pory miasto w Nowej Południowej Walii kojarzyło się z osobą Jackson, która przyszła tam na świat. Teraz znów informacja miała związek z koszykarką, ale w innym kontekście. Uważana za najlepszą australijską koszykarkę wszechczasów 41-latka postanowiła wznowić karierę w lokalnym zespole Albury Wodonga Bandits.

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.
Komentarze 0