Piłkarska „disneyfikacja” trwa. Palermo dołączy do rodziny City Football Group

Zobacz również:Osobowość, pewność siebie, technika. Sebastian Walukiewicz i rok na wielki skok
Manchester City v Aston Villa - Premier League
Fot. Robbie Jay Barratt - AMA/Getty Images

Za kilka miesięcy minie 10 lat od kiedy wystartowała City Football Group. W tym czasie grupa przejęła większościowe udziały w kilkunastu klubach, zatrudniła tysiące osób i monitorowała rozwój ponad miliona młodych piłkarzy. Na okrągłe urodziny szefowie projektu postanowili sprawić sobie przedwczesny prezent w postaci Palermo FC. Kupno beniaminka Serie B to następny etap rozwoju, który rozszerzy ich działalność o kolejny zakątek świata.

Zaczęło się jak zwykle od idei. Zajmujący się przez lata finansami w Barcelonie Ferran Soriano zawsze wiedział, jak duży potencjał drzemie w klubach piłkarskich. W 2011 roku opublikował książkę „Goal: The Ball Doesn’t Go In By Chance”, w której opisał rolę biznesu w futbolu i de facto przypisał sukcesy sportowe zespołu sprawnemu zarządzaniu Blaugraną. Najważniejszy element jego przemyśleń stanowiło jednak coś innego. Coś, co później na zawsze zmieniło Manchester City, a może wkrótce zmieni całą piłkę nożną.

Podziel się lub zapisz
Kibic, groundhopper, redaktor – w takiej kolejności. W newonce w roli wydawcy i redaktora. Przede wszystkim o calcio i footballu. Lubię piękne bramki i ciekawe mecze, ale jeszcze bardziej klimatyczne stadiony i okołopiłkarskie legendy.
Komentarze 0