Pedri, czyli jeden z ważniejszych powodów uśmiechu Messiego i nadzieja na kontynuację love story

Zobacz również:Od komunistycznego raju do etatowego bicia rekordów. Ansu, będziesz legendą
Athletic Club v FC Barcelona - La Liga Santander
Fot. Juan Manuel Serrano Arce/Getty Images

Jedynym sposobem na zatrzymanie Leo Messiego na Camp Nou będzie odzyskanie dawnej radości, powrót do najczystszej frajdy z gry, a tu wzrok natychmiast kieruje się na Pedriego. Jeśli ostatnio Argentyńczyk mógł tęsknić za takimi współpracami jak chociażby z Danim Alvesem, tak teraz rzeczywiście musi być oczarowany feelingiem z Kanaryjczykiem. 18-letni Pedri nie wychował się w La Masii, ale ma wszystkie cechy, jakby to w topowej szkółce świata uczył się futbolu. Jeżeli Messi rzeczywiście przedłuży kontrakt, Pedri w takiej formie byłby jednym z poważnych powodów tej decyzji.

Na takie postaci czekał Leo Messi. Nie żył żmudnymi nadziejami o powrocie Neymara, nie domagał się transferów, bo sam zaznaczył, że w takiej ruinie finansowej nie ma mowy o płaceniu wysokich pensji w Blaugranie. Oczekiwał takich Pedrich, czyli czystego talentu w pokornej, nieskazitelnej formie. Panowie uzupełniają się, a przede wszystkim czują w ciemno, czego oczekuje drugi. Z Athletikiem (3:2) już po raz kolejny Kanaryjczyk asystował Messiemu sprytnym zagraniem piętą, chwilę wcześniej natomiast sam zdobył pierwszą bramką.

Dopiero takie mecze dają sygnały, że przed Katalończykami jest jakaś przyszłość. Gdy zobaczymy współpracę duetu de Jong - Pedri, dynamikę oraz przebojowość zdrowego Ousmane'a Dembele (zaznaczamy, póki aktualne), zdecydowanie Ronalda Araujo czy ponowny uśmiech na twarzy Leo Messiego. Po nim czuć, że dopiero po jakimś czasie zluzował. I że trawienie letniej sagi transferowej z hasłem „burofax” na ustach kosztowało go wiele zdrowia oraz stresu w tym sezonie.

Jedyne, czego naprawdę potrzebuje Messi do szczęścia, to partnerzy. Kogoś, z kim mógłby ruszyć na polowanie o puchary. Barcelona dopiero teraz po dłuższym czasie wróciła na ligowe podium, ale miesiącami trzeba było narzekać na tę drużynę i zarazem zachwalać występy Pedriego. W 18-latku jeden z najlepszych graczy w historii widzi przyjaciela z boiska. I sam z każdym spotkaniem okazuje zaskoczenie, na co jeszcze go stać. Mówimy o unikaciu, jeśli chodzi o boiskową inteligencję wśród piłkarzy młodego pokolenia.

Prawdą jest, że Pedri swoją grą w 2 miesiące bardziej przybliżył Messiego do przedłużenia umowy niż jakikolwiek inny prezydent klubu. I że to jego przemowy na boisku prędzej przekonają 33-latka, niż to, kto finalnie wygra styczniowe wybory na szefa klubu. Dopiero teraz widząc ruchy Kanaryjczyka, może sobie przypomnieć najwspanialsze czasy współpracy z Andresem Iniestą czy Danim Alvesem.

Trafnie ujął to Filipe Luis: „Akurat Messi ciebie zrozumie zawsze, tak trudno znaleźć z nim wspólny język, bo to ty musisz być o dwa ruchy do przodu, aby jakkolwiek go zrozumieć”. Pedri z szóstym zmysłem i widzeniem przestrzennym nie ma absolutnie żadnego problemu. To chłopak, którego uwielbia się nie tylko za popisy w ataku, ale również za poświęcenie, zaangażowanie oraz harówkę w defensywie. Na razie to modelowy przykład transferu, jakich powinna szukać Blaugrana. Otworzyć się jak najszerzej na młodzież oraz wychowanków. Widzimy przecież, że jeśli Messi zostanie na dłużej w klubie życia, to prędzej za namową Pedriego niż jakiegokolwiek przedstawiciela gabinetów.

Podziel się lub zapisz
Dominik Piechota
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.