Olimpijska sztafeta ruszyła. Czego się spodziewać po igrzyskach w Pekinie?

Zobacz również:Sportowcy nadzwyczaj wszechstronni. Olimpijczycy, którzy zdobywali medale zimą i latem
Pekin 2022
Fot. VCG via Getty Images

Olimpijski ogień ponownie zapłonął i ruszył w drogę po świecie, by za nieco ponad sto dni rozświetlić kolejne, znane nam już całkiem nieźle, miasto gospodarza igrzysk olimpijskich. Zimowe zawody w Pekinie, który podobną drogą przebywał kilkanaście lat temu, nie obędą się jednak bez kontrowersji.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski daje Pekinowi pełnię zaufania w kwestii organizacji i żadne protesty tego nie zmienią – takiego stanowiska zresztą można się było spodziewać. Skoro bardzo mocne protesty przeciwko działaniom Chin w Tybecie nie przerwały niczego (poza sztafetą olimpijską) w 2008 roku, to czemu (ponownie) Tybet, interwencje w Hongkongu, a także sytuacja Ujgurów w Sinciangu miałyby coś zmienić w tym, co mówi nam MKOl. Incydenty, chociażby podczas sztafety, co widzieliśmy kilkanaście lat temu, nie są jednak niemożliwe.

Wydaje się zresztą, że będą to kolejne igrzyska z gatunku niecodziennych. Już w 2015 roku, kiedy Pekin je otrzymał, była to decyzja nieco zaskakująca – po pierwsze, nigdy wcześniej żadne miasto nie organizowało dwóch igrzysk w tak krótkim czasie. Po drugie, Pekin jest pierwszym w historii miastem, które zorganizuje zarówno letnią, jak i zimową wersję zmagań. Po trzecie, rywalizacja Pekinu i Ałmatów sprawiła, że MKOl, który przy organizacji dużą wagę przykłada do różnorodności kontynentów, musi trzecie z rzędu igrzyska (Pjongczang 2018, Tokio 2020, Pekin 2022) zorganizować w Azji.

I będą to drugie z rzędu igrzyska pandemiczne. O ile wszyscy mamy nadzieję, że Paryż 2024 będzie już wolny od wszelkich obostrzeń, o tyle nie da się tego uniknąć już za kilka miesięcy. A chińskie władze podchodzą do tego niezwykle poważnie. Mówi się o tym, że obostrzenia dla sportowców i dziennikarzy mogą być nawet poważniejsze niż w Tokio. Fani tym razem będą, ale pod bardzo mocnym reżimem sanitarnym. Sztafeta będzie trwała… trzy dni, zaledwie w trzech chińskich prowincjach.

To może jakieś dobre wiadomości? W koronnej drużynowej konkurencji igrzysk, hokeju na lodzie, wystąpią najlepsi na świecie zawodnicy z NHL, co wcale nie było takie oczywiste, bo w tej kwestii dyskusje trwają co cztery lata i nie zawsze kończą się porozumieniem. W Pjongczangu najlepszych hokeistów nie było i igrzyska wyraźnie na tym straciły. Nie będzie nowych dyscyplin, ale będą nowe konkurencje, np. drużynowe miksty w skokach narciarskich, short tracku, snowboardcrossie czy narciarskich „aerialach”, a także niezwykle efektowny big air (ekstremalny slopestyle) u pań i panów.

W bobslejach, w których dotychczas mieliśmy dwójkę i czwórkę męską oraz dwójkę żeńską, postanowiono dokonać równouprawnienia w liczbie konkurencji – panie otrzymały swoją własną, będącą kontrastem dla męskiej czwórki – monoboba. W świecie, gdzie czwórek żeńskich mamy niewiele i wprowadzenie ich byłoby ryzykowne, monobob wydaje się nowym i bardzo interesującym rozwiązaniem. Z rzeczy pozytywnych warto też zauważyć, że spora część obiektów zostanie użyta ponownie po tym, jak odbywały się w nich igrzyska w Pekinie.

Kolejne święto sportu już za moment. Dla europejskiego fana oznacza to kolejne dni niewyspania (spokojnie, odbijemy to sobie w Paryżu i Cortinie D’Ampezzo). Dla polskiego emocji sportowych będzie nieco mniej, bo jesteśmy narodem, który znacznie lepiej radzi sobie latem, ale nie zmienia to faktu, że czeka nas masa emocji przy skokach narciarskich, łyżwiarstwie szybkim, short tracku czy biathlonie. Innych konkurencji także nie można skreślać, bo o ile Polaków może zabraknąć na szczycie, o tyle ze względu na ich mniejszą liczbą znacznie bardziej dokładnie można śledzić zmagania na innych, „niepolskich” arenach. Do tego piękna, zimowa atmosfera i miejmy nadzieję klimat igrzysk. Pekinie, czekamy!

Podziel się lub zapisz
Uniwersalny jak scyzoryk. MMA, sporty amerykańskie, tenis, lekkoatletyka - to wszystko (i wiele więcej) nie sprawia mu kłopotów. Pisze dla newonce.sport, a w newonce.radio odwiedza audycję NFL Po Godzinach.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.