Niepodważalna jakość, podważalna przyzwoitość. Gdzie za moment wyląduje Sebastian Szymański

Zobacz również:Z NOGĄ W GŁOWIE. Jerzy Brzęczek – jedyny naprawdę niekochany w reprezentacji
Sebastian Szymański
Grafika: Michał Kołodziej

Przez rok u Paulo Sousy rozegrał tylko 58 minut, wyłącznie w jego debiucie, do tego jako prawy wahadłowy. W barażu o mundial z kolei był naszym najbardziej kreatywnym zawodnikiem, chociaż spadła na niego zasłużona krytyka za pozostanie w rosyjskim Dynamo Moskwa. To wątek, który pozostanie sporą plamą na CV Sebastiana Szymańskiego, nawet jeśli on sam nie miał złych intencji. Mariusz Piekarski zapowiedział, że po zakończeniu rozgrywek czeka go transfer w wysokości 11-15 milionów euro. Samemu 22-latkowi marzy się Hiszpania, a to w kwestiach finansowych mocno ogranicza pole poszukiwań. Sprawdzamy, gdzie pasowałby trzeci zawodnik klasyfikacji kanadyjskiej w Rosji.

Wokół Sebastiana Szymańskiego zapanowały skrajne odczucia. Wrócił do reprezentacji w udanym stylu i był jej najbardziej kreatywnym zawodnikiem w barażu o mundial ze Szwecją. Nadal jednak reprezentuje barwy rosyjskiego klubu i gra za ruble, co w obecnej sytuacji jest moralnie bardzo trudne do zaakceptowania. Z kraju oprawcy w trybie niemal natychmiastowym mogli wyjechać Grzegorz Krychowiak, Junior Alonso, Ayrton Lucas, Jordan Larsson czy Viktor Claesson, a ofensywny pomocnik dalej rywalizuje z Krasnodarem czy Niżnym Nowogród, grając o mistrzostwo Rosji. I chociaż za miesiąc skończy rozgrywki i pożegna się z Moskwą, to ten epizod przylepi się do jego kariery na zawsze.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play