Niegościnni mistrzowie. Siatkarskie kluby, które długo nie schodziły ze szczytu

Zenit Kazań
Fot. Matteo Ciambelli/NurPhoto via Getty Images

Mówi się, że trudniej jest obronić mistrzostwo niż je zdobyć. Jak pokazać, że tytuł był nieprzypadkowy? Można na przykład zdobyć następny. Te zespoły nie zadowalały się pojedynczymi triumfami. Do dziś w swoich krajach są uważane za historyczne marki. Ich wyczyny sięgają czasem kilkunastu lat dominacji.

Fani PlusLigi i TauronLigi mogą czasem powiedzieć, że przyzwyczaili się do zwycięstw klubów z Kędzierzyna-Koźla i Polic. Oba zespoły w ostatnich latach albo sięgają po złoto, albo minimalnie je przegrywają. Choć wydają się dominatorami, to w Polsce widziano większych – zarówno u pań, jak i u panów.

Za granicą hegemonia potrafi trwać jeszcze dłużej. CSKA Moskwa niemal przez 21 lat nie oddawało mistrzostwa ZSRR. Niewiele krótsza dominacja miała miejsce na Lazurowym Wybrzeżu. Na każdego prędzej czy później przyszedł czas. Wybraliśmy kilka przykładów zespołów, które na stałe wpisały się do historii volleya.

1
AZS-AWF Warszawa

Sekcja żeńska: 10 tytułów w latach 1955-1966

Sekcja męska: 10 tytułów w latach 1952-1961

Dla osób nieznających zbyt dobrze historii ligowej siatkówki nad Wisłą może to być mała niespodzianka. AZS-AWF Warszawa to najbardziej utytułowany klub zarówno w rozgrywkach męskich, jak i żeńskich. U pań przed laty dominował AZS Warszawa, lecz oficjalnie był to odrębny klub. Kobiecy AZS-AWF był czołową siłą nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Zespół dwukrotnie docierał do finału Pucharu Europy Mistrzyń Krajowych, przekształconego później w Ligę Mistrzyń. W 1961 i 1963 roku na drodze do złota stawało Dynamo Moskwa.

Panowie z kolei całkowicie podbili męską siatkę w latach pięćdziesiątych. W 1951 roku nie rozegrano mistrzostw Polski. Wszystkie następne aż do sezonu 1960/61 padły łupem Akademików. W następnej dekadzie również parokrotnie nie schodzili z pierwszego miejsca, ale część złotych medali padła łupem rywali zza miedzy – Legii.

Aktualnie tylko sekcja kobieca istnieje na profesjonalnym seniorskim szczeblu. Panie rok temu wywalczyły awans na zaplecze TauronLigi. Przygoda z drugim szczeblem potrwała tylko rok. AZS-AWF przegrał play-out o pozostanie z BAS-em Białystok.

2
RC Cannes

18 mistrzostw (z rzędu) w latach 1998-2015

We Francji również dobrze działał klub męski i żeński. W tym przypadku skupimy się na paniach, które swego czasu kosiły w kraju wszystkie rywalki. W 1993 roku funkcję trenera objął Yan Fang. Z 21 mistrzowskich tytułów klubu, tylko jeden nie jest zasługą chińskiego szkoleniowca. To on prowadził Cannes, gdy stanowiło czołową siłę Europy.

Wraz z kolejnymi mistrzostwami Pro A (dziś Ligue A), RC Cannes dwa razy z rzędu wygrało Ligę Mistrzyń (2002, 2003). Ponadto w sezonie 2005/06 dochodziło do finału LM. Wówczas w zespole występowała Małgorzata Glinka-Mogentale. Akcentów polskich znajdzie się więcej. Zawodniczkami zespołu były także Anna Rybaczewski (reprezantka Francji, córka Mirosława Rybaczewskiego) i Julia Szczurowska. Z kolei Marta Matejko jest aktualną przyjmującą drużyny.

Obecne Cannes jest cieniem dawnej potęgi. Po odejściu Fanga do jedynego triumfu w Ligue A doprowadził klub Riccardo Marchesi, do niedawna szkoleniowiec E.Leclerc MOYA Radomki Radom. Klub aktualnie walczy w półfinałach ligi.

3
VfB Friedrichshafen

12 mistrzostw w latach 1998-2011

Niemiecka siatka od dawna kojarzy się głównie z rywalizacją dwóch ekip – VfB Friedrichshafen i Berlin Recycling Volleys. Od dziesięciu lat dominuje klub ze stolicy Niemiec, który tylko raz nie skończył ze złotem. Zanim jednak berlińczycy podbili Bundesligę, podobną sztukę robili najwięksi rywale z południa kraju.

Friedrichshafen w niemieckiej ekstraklasie zadebiutowało w 1981 roku, dwanaście lat po powstaniu. Od 35 lat niezmiennie gości w elicie, lecz pierwsze tytuły nadeszły dopiero w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Gdy w 1998 roku zdobyli pierwsze mistrzostwo, nikt nie wiedział, że będzie to początek wielkiej potęgi. Do 2011 roku tylko Berlin (dwukrotnie) stawał im na przeszkodzie.

Zespół z Badenii-Wirtembergii największy sukces osiągnął piętnaście lat temu, zwyciężając w Lidze Mistrzów. W składzie Steliana Moculescu (prowadził klub przez wszystkie lata triumfów) grał między innymi znany z późniejszych występów dla Asseco Resovii Rzeszów, Jochen Schops.

W Friedrieschafen także nie brakowało polskich akcentów. Grali tu Marian Kardas, Bartłomiej Bołądź oraz Alan Wasilewski. Obecnym trenerem jest dobrze znany fanom PlusLigi Mark Lebedew. Zespół Australijczyka o zwycięstwo w Bundeslidze znów będzie walczyć z Berlinem.

4
Olimpia Teodora Rawenna

11 mistrzostw (z rzędu) w latach 1981-1991

Zanim kobiecą siatkówkę podbiło Imoco Volley Conegliano czy Foppapedretti Bergamo, we Włoszech lśniła ekipa z Rawenny. Na Olimpię (nazwa w zależności od sponsora ulegała zmianie) nie było mocnych aż przez jedenaście lat. Żółto-czerwone siatkarki były hegemonem, którego pokonanie w latach osiemdziesiątych stanowiło spory wyczyn. Dość powiedzieć, że rekord zwycięstw z rzędu w Serie A – 72 triumfy między kwietniem 1985 a grudniem 1987 roku – pobiły dopiero w ubiegłym roku zawodniczki Daniele Santarellego.

Aż siedmiokrotnie klub docierał do finału Ligi Mistrzyń w latach osiemdziesiątych. Trofeum wygrały raz – w 1988 roku. Na kolejny tytuł czekały cztery lata. To był już jednak czas końca mistrzowskiej ekipy. W Rawennie skupiono się w tym czasie na męskim zespole, który wygrywał Champions League trzy razy z rzędu. Więcej o męskim volleyu w mieście z północnych Włoch pisaliśmy w styczniu.

Olimpia funkcjonuje do dziś, lecz kompletnie nie przypomina dawnej firmy. Po latach średnich występów w Serie A1 przyszły liczne spadki i fuzje. Sezon 2021/2022 klub spędził na zapleczu elity.

5
ACH Volley Lublana

16 mistrzostw (z rzędu) w latach 2005-2020

Ze wszystkich hegemonów w zestawieniu, ten rywalizuje w najsłabszej lidze. Choć Słowenia uchodzi za mocną reprezentację, tamtejsza liga stanowi co najwyżej średnią półkę jeśli chodzi wszystkie rozgrywki w Europie.

ACH Volley w ubiegłym roku zakończył wyśrubowany rekord mistrzostw Słowenii. Klub ze stolicy był niepokonany przez piętnaście lat. Na jego drodze stanął Merkur Maribor z Rokiem Moziciem w składzie. Wschodząca gwiazda volleya opowiadała nam niedawno o tym przełomowym wyczynie.

– Ten sukces wprawił w euforie każdego – mnie, zespół, kibiców, czy tatę. Można powiedzieć, że pewien ciąg w rodzinie został zachowany. Grał w Mariborze, gdy ten świętował ostatnie mistrzostwo w 1993 roku. Po 28 latach poszedłem w jego ślady – mówił przyjmujący Blu Volley Werona.

Lublana występuje także w rozgrywkach MEVZA – ligi dla przedstawicieli sześciu państw środkowej Europy. Od 2007 roku aż dwunastokrotnie triumfowała, dystansując konkurencję. Przed laty zawodnikiem klubu był Michał Kozłowski, obecny rozgrywający Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

6
Urałoczka Jekaterynburg

20 mistrzostw (z rzędu) w latach 1986-2005 (wliczając w to zarówno rozgrywki za czasów istnienia ZSRR)

Myślisz Urałoczka, mówisz Nikołaj Karpol. Jeśli dla fanów piłki nożnej wiecznością wydaje się pobyt sir Alexa Fergusona w Manchesterze United, to co powiedzieć o Rosjaninie, pracującym w Jekaterynburgu od sezonu… 1969/70, który mimo przeszło 80 lat na karku wciąż trzyma pieczę nad klubem.

Dzisiejsza Urałoczka nie jest tak potężna jak dawniej. Dominację rozpoczęła w latach osiemdziesiątych. Triumfowała nie tylko w ZSRR, ale i w Europie, wygrywając Ligę Mistrzyń aż czternastokrotnie. Każda Rosjanka myśląca o zrobieniu światowej kariery przeważnie miała wówczas styczność z tym zespołem.

Karpol mówił, że łatwiej żyje się z żoną niż siatkarkami, bo przez ponad pięć dekad miał styczność z setkami różnych charakterów. O takich jak on mówi się, że są niereformowalni. Choć nie uchodzi za uczuciową osobę, to pewnie z rozrzewnieniem wspomina złote czasy sprzed trzydziestu i czterdziestu lat.

7
Eczacibasi Stambuł

Sekcja żeńska: 12 mistrzostw (z rzędu) w latach 1978-1989

Sekcja męska: 9 mistrzostw (z rzędu) w latach 1979-1986

Stambuł zamurował turecką siatkówkę na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Obie sekcje łeb w łeb zdobywały kolejne tytuły. Panowie skończyli wcześniej. Bogata seria zakończyła się w 1986 roku, a pięć lat później zdobyli ostatni tytuł. Próżno dziś szukać męskiej drużyny w ekstraklasie.

W elicie nadal dobrze sobie radzi sekcja żeńska. Choć Eczacibasi w ostatnich latach odstaje od Vakifbanku (ostatni tytuł mistrzowski w 2012 roku), nadal plasuje się w okolicach medalowych pozycji. W ostatnich tygodniach do gabloty klubu wpadło kolejne międzynarodowe trofeum. Po raz drugi w ostatnich czterech latach siatkarki wygrały Puchar CEV.

Sukces jest zasługą między innymi dobrze znanego w Polsce Ferhata Akbasa, który do sezonu 2020/21 pracował w Grupa Azoty Chemiku Police. Asystentuje mu Przemysław Kawka. Polak niedawno gościł na łamach naszego portalu.

8
Zenit Kazań

9 mistrzostw w latach 2009-2018

Na początek kilka słów wyjaśnienia. W latach 1970-1991 (poza sezonem 1983/84) w mistrzostwach ZSRR hurtem złoto zdobywali siatkarze CSKA Moskwa. Wynik 21 tytułów jest o wiele bardziej imponujący niż „zaledwie” dziewięć Zenita, lecz Kazań jest bardziej znany współczesnym fanom volleya.

Zenit to klub młodszy od wielu czytelników naszego portalu. Powstał w 2000 roku i po trzech sezonach znalazł się w Superlidze. Po następnych trzech Kazań cieszył się z pierwszego mistrzostwa. Następne przyszły seriami. Tylko Biełogorje Biełgorod potrafiło w 2013 na rok zatrzymać dominacje biało-niebieskich.

Drużyna w minionej dekadzie rozgościła się także w Lidze Mistrzów. Obok CSKA jest jednym klubem w historii z czterema triumfami z rzędu (2015-2018). We wszystkich zwycięstwach udział brał Wilfredo Leon. Obecnie siatkarzem klubu jest inny reprezentant Polski, Bartosz Bednorz. Jego wciąż trwająca kariera w Zenicie jest dziś mocno krytykowana.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.
Komentarze 0
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play