Nie tylko Polacy mają wątpliwości. Pięć silnych reprezentacji i ich trudne sprawy przed Euro

Zobacz również:Jeśli reagować, to właśnie teraz. Zawalić możemy nie jeden turniej, a z automatu dwa (KOMENTARZ)
Germany v North Macedonia - FIFA World Cup 2022 Qatar Qualifier
Fot. Alex Gottschalk/DeFodi Images via Getty Images

To jest sezon niespodzianek i wielkich wywrotek. Chyba nikt nie miał wątpliwośći, że zdarzą się one też w eliminacjach. Męczyli się Portugalczycy i Hiszpanie. Tracili punkty Francuzi oraz Holendrzy. Wisienką na torcie byli Niemcy i ich kompromitująca porażka z Macedonią Północną.

Nadal trudno w to uwierzyć, ale Niemcy polegli dopiero trzeci raz w historii występów w eliminacjach do mistrzostw świata. Wcześniej działo się to w 1985 i 2001 roku - kolejno w starciach z Portugalią i Anglią. To, że nagle do tego grona dołączy Macedonia Północna jest anomalią. Timo Werner znowu przypomniał, że coś jest z nim nie tak, gdy dostaje piłkę kilka metrów od bramki i mimo najbardziej sprzyjających okoliczności przyrody, fatalnie pudłuje.

Ostatecznie po marcowym zgrupowaniu naliczymy tylko sześć reprezentacji, które uzbierały komplet punktów. Roberto Mancini we Włoszech ma już 25 spotkań bez porażki z rzędu i właśnie wyrównał wynik Marcelo Lippiego, przed nim już tylko Vittorio Pozzo. Anglicy jak to Anglicy, trzy punkty kasują nawet w meczach dalekich od ideału. Zwraca uwaga świetna gra Danii, która strzelił aż 14 goli i nie straciła żadnego. Respekt budzi przede wszystkim starcie z Austrią (4:0) na wyjeździe.

1
Gdzie się podział stary Mbappe?

Remis z Ukrainą nie zachwiał Francuzami. Kolejne zwycięstwa z Kazachstanem (2:0) i Bośnią (1:0) dały im pierwsze miejsce w grupie i komfort spokojnego przygotowania do Euro. Deschampsa może martwić jedynie to, że marcowe zgrupowanie nie wykreowało nikogo, kto mógłby mocniej nacisnąć na podstawowych graczy, do tego w każdym meczu rzucały się w oczy niedostatki w ofensywie. Dwa razy sprawę ratował Griezmann. Zupełnie niewidoczny był Mbappe, co stało się tematem dyskusji we francuskich mediach. Deschamps przed meczem z Bośnią i Hercegowiną był zdziwiony, że ktoś w ogóle zaczyna powątpiewać w napastnika PSG. Sam jednak dobrze wie, że od Mbappe należy oczekiwać więcej.

22-latek nie strzelił gola w reprezentacji w czterech ostatnich meczach. We wcześniejszych dwóch leczył kontuzję. W marcu dostało mu się za niewracanie do obrony w spotkaniu z Ukrainą i zmarnowany rzut karny z Kazachstanem. W Sarajewie próbowany był jako wysunięty, środkowy napastnik i niestety znowu przez całe spotkanie był ciałem obcym. L’Equipe oceniło go najgorzej w zespole obok Rabiota i Lemara. Dwa i pół miesiąca przed Euro mnożą się pytania: jak ustawić Mbappe w kadrze, by wycisnąć z niego maksimum, jak przywrócić mu świeżość i pozbyć się przewidywalności.

2
Portugalia bez ikry, za to z Jotą

To nie były wymarzone mecze Portugalczyków i Fernando Santos dobrze o tym wie. Po zwycięstwie nad Luksemburgiem (3:1) mówił: „Nie możemy bazować tylko na naszej technice”. Portugalia kończy marcową batalię jako lider grupy, ale za każdym razem grała poniżej oczekiwań. Mecz z Serbią prowadziła 2:0, a zremisowała 2:2. Spotkanie z Azerbejżdżanem przepchnęła dzięki bramce samobójczej, totalnie odpuszczając drugą połowę. Szwankowała skuteczność i intensywność. Tak jakby piłkarze myśleli, że trzy punkty dopisują się same. Wszystkie sześć goli piłkarze Santosa strzelili po dośrodkowaniach.

Plusem marcowego zgrupowania jest świetna forma Diogo Joty, ostatnio zdecydowanie najlepszego piłkarza Portugalii. Jego dwa gole z Serbią plus jeden z Luksemburgiem pokazują plan B - to, że jest ktoś, kto w trudnych momentach może odciążyć Cristiano Ronaldo. Napastnikowi Juventusu liczono już, że w meczu z Luksemburgiem może zaliczyć piąte spotkanie bez gola w kadrze, co za kadencji Santosa nigdy mu się nie zdarzyło. Trafił po dośrodkowaniu Cancelo. Do rekordu Alego Daei z Iranu (109 bramek) brakuje mu już tylko sześciu.

3
Holandia w chaosie. Jak najlepiej wykorzystać Depaya?

Frank de Boer był asystentem Berta van Marwijka na mundialu w 2010 roku, gdy Holandia dotarła do finału. Trenersko zweryfikował się czterema tytułami z Ajaxem, ale potem odbijał się od ściany w Interze, Crystal Palace i Atlancie. Te ciemne epizody znowu zostały mu przypomniane, gdy Holandia w słabym stylu przegrała ostatnio z Turcją (2:4). Wygrane z Łotwą (2:0) i Gibraltarem (7:0) trudno uznać za jakiś przełom. To dalej jest kadra wielu niewiadomych i niemrawego kierunku, choć sam De Boer przekonuje, że 90 procent składu ma już zaklepany.

W Holandii dużo dyskutuje się o nowej pozycji dla Memphisa Depaya. U Ronalda Koemana był środkowym napastnikiem, strzelił 23 z 43 goli całego zespołu. Dzisiaj też upiera się, że to jego najlepsza pozycja, ale de Boer widzi go ostatnio na lewej flance, do środka wpuszczając De Jonga. Oranje w meczu z Łotwą oddali 35 strzałów. Tylko dwa strzelone gole i mnóstwo niewykorzystanych okazji nie wystawiają im najlepszej oceny. Holandia nie patrzy z optymizmem na Euro, nie brakuje takich, co podziękowaliby już De Boerowi, ale niestety jest już za pięć dwunasta.

4
Loew do zsypu. Niemieccy kibice chcą zwolnienia już teraz

Piłkarze byli już po prysznicu, Joachim Loew właśnie skończył konferencję, światła na stadionie w Duisburgu zgasły, ale w tle i tak dale słychać było trąbki i śpiewy. Grupka kibiców z Macedonii Północnej jeszcze godzinę po meczu nie mogła uwierzyć, że ich reprezentacja właśnie pokonała Niemców. To są rzeczy, które kiedyś nie miała prawa się zdarzyć, a dziś zdarzają się i pewnie będą zdarzać się częściej. Dopiero co, w listopadzie, Niemcy zostali przecież rozwalcowani przez Hiszpanów (0:6). „Bild” zrobił w czwartek ankietę: „Czy zwolnić Jogiego jeszcze przed Euro”. 88 procent ludzi odpowiedziało, że tak. I żeby od razu brał to Ralf Rangnick.

Niemcy w marcu ograli Islandię (3:0) i Rumunię (1:0). Ich świat w grupie eliminacyjnej jeszcze się nie zawalił. Ale porażka z Macedonią Północną jest jasnym sygnałem, że nie ma w tym zespole klimatu. Drużyna z tak dużym potencjałem potrzebuje nowego impulsu. Niedawno Florian Plettenburg z telewizji Sport1 zdradził, że niemiecka federacja nie miałaby problemu ze wcześniejszym zwolnieniem Loewa. „Ta porażka 1:2 sprawiła, że szefowie jeszcze bardziej potrząsnęli głowami" - mówił.

5
Hiszpania, czyli dużo szumu o nic

Niby pierwsze miejsce w grupie, a jednak sporo pytań i zmartwień. Hiszpanie rozpoczęli marcowe mecze od remisu z Grecją (1:1). Prasa od razu przypomniała, że gdy ostatni raz w 1972 roku nie zaczęli eliminacji od zwycięstwa, to po prostu na turniej nie awansowali. Luis Enrique cały czas ma ten sam problem: zespół potrafi przez 80 procent meczu trzymać piłkę, pięknie klepie, ale nie potrafi tego przekłuć na grę bardziej bezpośrednią, taką która będzie stwarzać konkretne zagrożenie. Gdy w listopadzie Hiszpanie ograli Niemców 6:0, wydawało się, że kadra zmierza w idealnym kierunku. W starciu z Grecją wyszła niemal ta sama jedenastka i nagle zaćmienie - ledwo remis, który obnażył wiele braków.

Luis Enrique cały czas dowołuje kolejnych graczy, dał zadebiutować teraz m.in. Pedriemu i Bryanowi Gilowi. „El Mundo pisał ostatnio, że jego sztab obserwuje 200 zawodników i to też widać na zgrupowaniu, na które przyjechał ostatnio nawet bramkarz Brighton, Robert Sanchez. Krytykom nie podoba się to ciągłe szukanie, ale druga strona odpowiada: dobrze, że to robi, bo wybór ma jak mało kto. „Nie jesteśmy wyraziści jak dawniej” - stawia sprawę jasno Enrique. Wygraną z Gruzją (2:1) Hiszpanie przepchnęli dopiero w 92. minucie.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.