Najpopularniejsze sporty zimowe. Czy skoki narciarskie faktycznie liczą się tylko w Polsce?

Zobacz również:Najlepsza od lat. Maryna Gąsienica-Daniel kroczy na szczyt sportów zimowych
Sidney Crosby - Vancouver 2010
Fot. Harry How/Getty Images

Zimowe igrzyska w Pekinie zaczną się za nieco ponad miesiąc i kibice ponownie zasiądą przed telewizorami, by obserwować największe z możliwych święto sportu. I o ile w letnich igrzyskach dzieje się tyle, że często samo obserwowanie zmagań rodaków zajmuje cały dostępny czas, o tyle w zimie można patrzeć nieco szerzej. A wtedy oglądamy te dyscypliny, które lubimy najbardziej.

Trwa Turniej Czterech Skoczni, w trakcie którego mocno martwimy się o dyspozycję naszych skoczków. W „normalniejszych” latach, a możemy tak mówić, skoro cztery z pięciu ostatnich edycji wygrali Polacy, prawdopodobnie mielibyśmy teraz kolejną turę dyskusji między fanami skoków narciarskich a sympatykami innych sportów. Co to za sukces, skoro nikt poza Polakami nie interesuje się skokami? – to najczęstsza opinia w tego typu konwersacjach.

Jednak czy na pewno tak jest? Jak skoki wypadają w porównaniu z innymi zimowymi sportami? A także które z dyscyplin będą najchętniej oglądane przez kibiców na całym świecie (również w Polsce) podczas igrzysk w Pekinie? To zestawienie pomoże na te pytania odpowiedzieć.

1
HOKEJ NA LODZIE

Zdecydowanie najpopularniejsza zimą dyscyplina drużynowa, która w kwestii światowej popularności przypomina nieco koszykówkę. Hokej jest bowiem bardzo popularny w Ameryce Północnej i ma tam najlepszą na świecie zawodową ligę (NHL), jednak jednocześnie posiada również bardzo mocne ośrodki europejskie, na czele z Rosją, Niemcami, Czechami, Słowacją czy krajami nordyckimi, a także popularność w Azji, chociażby w Kazachstanie.

Różnica między hokejem a koszykówką – pomijając umiejscowienie ośrodków europejskich – jest taka, że kosz pośród dyscyplin letnich ma jeszcze inne „nad sobą” – w Stanach Zjednoczonych futbol amerykański, a w pozostałej części świata najczęściej piłkę nożną. Z kolei hokej na lodzie zimą jest bezsprzecznie najpopularniejszą dyscypliną zespołową, a biorąc pod uwagę badania oglądalności możemy stwierdzić, że jest też jednym z najchętniej oglądanych sportów zimowych w ogóle.

W trakcie igrzysk wpływa na to najczęściej obecność najlepszych na świecie graczy z NHL. Niestety, w Pekinie ich nie zobaczymy, bo liga postanowiła na to nie pozwolić ze względu na zaległości, jakie drużyny NHL mają przez pandemię koronawirusa. Może się to odbić na popularności hokeistów, ale nie zmienia to faktu, że wciąż we wszelkich statystykach będą figurować jako jedna z topowych zimowych dyscyplin.

2
ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE

Według niemalże każdego rankingu, sondażu i statystyki, łyżwiarstwo figurowe jest najpopularniejszą indywidualną zimową dyscypliną sportową. Bezsprzecznie jest też tą, która w świecie zdominowanym przez kibica męskiego, przyciąga przed ekrany kobiety. Kilka tygodni temu zajmująca się researchem firma YouGov zadała Amerykanom i Brytyjczykom pytanie jaki sport będą śledzić podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. Łyżwiarstwo figurowe było na pierwszym miejscu ogólnie, ale też przede wszystkim u pań i to bardzo wyraźnie (52% przy drugiej kolejnej dyscyplinie mającej 30%).

„Figurówki” nie tylko przyciągają przed ekrany już oddanych sprawie olimpijskich kibiców, ale udaje im się ściągnąć też tych, którzy na co dzień igrzysk i sportów zimowych nie oglądają. Muzyka i artystyczne choreografie mieszają nieco sztukę z rywalizacją, a to sprawia, że najlepsi przebijają się na ekrany fanów innych dziedzin życia. Całej dyscyplinie pomaga również fakt, że jest bardzo popularna w dużych i ważnych krajach na każdym „zimowym” kontynencie. Stany Zjednoczone, Kanada, Rosja, Japonia, Niemcy, Francja, a nawet Korea Południowa czy Chiny – samo to zestawienie może przysporzyć danej dyscyplinie popularności.

3
NARCIARSTWO ALPEJSKIE

Jedna z bardziej klasycznych dyscyplin nigdy nie wychodzi z mody i choć dawniej była pewnie bardziej popularna, to zjazdy zawsze wyzwalają w widzach dodatkową adrenalinę. Ponadto liczba różnych konkurencji sprawia, że każdy znajduje coś dla siebie, a alpejskie gwiazdy świecą naprawdę jasno. Lindsay Vonn czy Mikaela Shiffrin to sportsmenki znane na całym świecie, które całkiem dobrze radzą sobie z przebijaniem się do amerykańskiego, sportowego mainstreamu, a przyznać trzeba, że nie jest to wcale najłatwiejsza sprawa będąc przedstawicielem sportu zimowego.

Dodatkowo dochodzi tutaj Europa, bo narciarstwo zjazdowe ogląda się na Starym Kontynencie niemalże wszędzie. Najlepszym tego przykładem jest fakt, że w Polsce jest to zawsze chętnie oglądana dyscyplina, mimo tego że przez lata nie mieliśmy żadnego zawodnika na poważniejszym poziomie. Teraz już mamy – Maryna Gąsienica-Daniel będzie walczyć o wysokie lokaty w Pekinie, a polski kibic na pewno tego nie odpuści.

4
KONKURENCJE SNOWBOARDOWE

Snowboard wdarł się na zimowe igrzyska z wielkim hukiem. Zadebiutował dopiero w Nagano w 1998 roku, ale mimo to zyskał sobie dużą rzeszę fanów na całym świecie. Powód? Wprowadzenie deski miało przysporzyć igrzyskom młodych fanów i… tak właśnie się stało. Im młodszy widz, tym większa szansa, że będzie miał snowboard (w różnych wersjach, a mamy ich coraz więcej) wysoko albo i na szczycie swojej listy.

Całej sprawie pomaga popularność w Ameryce Północnej albo konkretniej w Stanach Zjednoczonych, bo – umówmy się – Kanadyjczycy kochają chyba każdy sport zimowy. Tymczasem w USA Shaun White jest absolutną gwiazdą, która rozpopularyzowała ten sport jak nikt inny, a jego następcy, jak Chloe Kim, ten trend podtrzymują. Do tego dochodzi jeszcze Wielka Brytania i… Australia, która nie ma zbyt wielkich tradycji w sportach zimowych, ale snowboard polubiła z wzajemnością. Do tego stopnia, że z Vancouver i Soczi Torah Bright przywiozła złoto i srebro, a w Pjongczangu był to najchętniej oglądany przez Australijczyków sport.

Jeszcze do niedawna słabym punktem snowboardu na mapie była Azja, jednak Chińczycy i Japończycy coraz częściej pokazują, że i tę dyscyplinę traktują coraz poważniej, osiągają sukcesy, a za tym idzie oglądalność i popularność tego sportu. Szczególnie że sam snowboard od swoich pierwszych, japońskich zresztą igrzysk, utrzymuje w kwestii popularności tendencję wzrostową.

5
ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE/SHORT TRACK

Widowiskowość? Jest, głównie w short tracku. Duże kraje na najważniejszych zimowo kontynentach? Również odhaczone, bo łyżwy szybkie w różnych wydaniach mają swoich wielbicieli i w Ameryce Północnej (USA, Kanada), i w Europie (Holandia, Niemcy, Rosja, kraje nordyckie, Włochy), i w Azji (Chiny, Japonia, Korea Południowa).

Ściganie się na łyżwach nie jest, nie było i raczej nie będzie topową dyscypliną zimową w kwestii popularności, ale w takich zestawieniach pominąć go nie sposób. We wspomnianej ankiecie YouGov mieszkańcy anglojęzycznych krajów stwierdzili, że łyżwiarstwo szybkie jest na trzecim miejscu wśród dyscyplin, które będą oglądać najchętniej. Nie jest to oczywiście wyznacznik całego świata, ale dobry przykład, że raczej o miejsce na końcu stawki ze skeletonem i kombinacją norweską łyżwiarze martwić się nie muszą.

6
BOBSLEJE/CURLING

Zanim spytacie jakim cudem połączyliśmy te dwie dyscypliny, pozwólcie nam się wytłumaczyć. Nie chodzi oczywiście o sposób ich rozgrywania, tylko o popularność, a tak się dziwnie składa, że zarówno bobsleje, jak i curling, mają ten sam specyficzny przypadek, który daje im miejsce wysoko w rankingach. Są umiarkowanie popularne (choć daleko za wyżej wymienionymi dyscyplinami) w krajach z wysoko rozwiniętymi sportami zimowymi (np. USA, Kanada, Niemcy), a w tym samym czasie zajmują pierwsze miejsca w oglądalności w krajach, które na co dzień sporty zimowe, mówiąc wprost, mają gdzieś.

Jeśli wierzyć badaniom po ostatnich igrzyskach w Pjongczangu, bobsleje przejęły niemalże całą Amerykę Południową, Meksyk, południową część Afryki i kawałek Bliskiego Wschodu. Curling z kolei przejął północną i środkową część Czarnego Lądu oraz resztę, czyli większość Bliskiego Wschodu ciągnącego się w ten nieco dalszy, aż do Indii włącznie. Jaki jest tego powód? Przyznajemy, że trudno go odnaleźć, ale taki fenomen istnieje i jest niezwykle ciekawy. Nudne byłoby, gdyby wszyscy na świecie oglądali tylko hokej i „figurówki”.

P.S. Blisko tych dwóch dyscyplin jest saneczkarstwo, które ma europejską bazę (Niemcy, Łotwa) i kilka egzotycznych zdobyczy (np. Nowa Zelandia), ale jednak w kwestii „cyferek” odstaje jeszcze zarówno od bobslejów, jak i curlingu.

7
SKOKI NARCIARSKIE

Nasze ukochane skoki wbrew pozorom nie są tak mało popularne, jakby nam się wydawało. Na pewno nie jest tak, że tylko Polacy się nimi interesują – to możemy zdementować od razu. We wspominanych już badaniach oglądalności po igrzyskach w Korei, skoki były najchętniej oglądane oczywiście w Polsce, ale też w Austrii i… Irlandii, choć tu przyznamy, że polscy imigranci pewnie dołożyli swoje odbiorniki. Wysokie miejsca były również w Niemczech czy Norwegii, a i Finowie bardzo chętnie oglądali skoki, dopóki ich reprezentacja nie stoczyła się całkowicie z wcześniejszego znakomitego poziomu.

Nasza narodowa zimowa dyscyplina jest też typowym przypadkiem „igrzyskowym” – w wielu krajach kibice interesują się nią podczas igrzysk, a na co dzień całkowicie o niej zapominają. Tak jest chociażby w krajach anglojęzycznych, bo we wspominanych już badaniach wyszło, że podczas igrzysk w Pekinie skoki będzie chciała śledzić… druga największa ze wszystkich dyscyplin grupa badanych. Tylko łyżwiarstwo figurowe wyraźnie przebiło w tej kategorii skoki narciarskie. Powód jest prosty – widz „igrzyskowy”, włączający transmisję, by zobaczyć coś widowiskowego, ale też i dla siebie niecodziennego, wybiera skoki, bo jest to dyscyplina zdecydowanie ekstremalna (nawet jeśli nam przestała się już taka wydawać), a hasło o skoczkach, którzy z sukcesami walczą z grawitacją zawsze przyciąga kolejnych odbiorców. Dlatego też jest duża szansa, że Kamil Stoch jest tam bardziej kojarzonym sportowcem niż Adam Małysz, bo np. Amerykanie – ze względu na igrzyskowe sukcesy, za którymi z reguły nie mają prawa nadążać – patrzą przede wszystkim na złote medale.

Skoki nie są dyscypliną, która skradnie show na igrzyskach i nie są też tą, która będzie biła rekordy popularności w jakimkolwiek okresie danego roku. Licząc samą zimę daleko im do wszystkich sportów łyżwiarskich, snowboardu czy narciarstwa alpejskiego, ale gdybyśmy mieli ustawiać je w rankingu, to miejsca 6-8 byłyby tutaj całkiem odpowiednie. I o ile faktycznie Polska przoduje w zajmowaniu się skokami narciarskimi, o tyle stwierdzenie „skoki nikogo nie interesują” możecie bardzo łatwo skontrować. A niech ktoś powie, że na igrzyskach nikt tego nie obejrzy, to jeszcze pokażecie mu, że w USA ludzie się tym zachwycają! Przez dwa tygodnie, ale taki np. biathlon nie może tego o sobie powiedzieć.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Uniwersalny jak scyzoryk. MMA, sporty amerykańskie, tenis, lekkoatletyka - to wszystko (i wiele więcej) nie sprawia mu kłopotów. Pisze dla newonce.sport, a w newonce.radio odwiedza audycję NFL Po Godzinach.