Najpiękniejsza koszulka świata. Jak Venezia FC buduje swoją unikalność

Zobacz również:Osobowość, pewność siebie, technika. Sebastian Walukiewicz i rok na wielki skok
Venezia-22-23-home-jersey.jpeg
Venezia FC

Venezia FC znowu to zrobiła. Nieważne, że nie gra już w Serie A, skoro dalej wszyscy mówią o jej koszulkach. Rok temu rozeszły się w osiem godzin, teraz też jest już po zawodach, bo zostały jedynie największe rozmiary. Pięknie to ktoś wymyślił: to tutaj, w mikrokosmosie 118 wysp, powstał klub, który nie ściga się na wyniki i transfery, znajdując swoją unikalność w modzie.

Marketing szeptany nigdy nie miał się lepiej. Daj ludziom coś ładnego, zagraj na ich emocjach, a oni sami popchną to dalej. Nowa koszulka Venezii robi w internecie już któreś koło. Wraca do nas po kilka razy, kusi wyglądem, a gdy w końcu robisz „click”, odpycha cię od siebie, strzelając mokrą szmatą w twarz napisem „sold out”. Nie ma wątpliwości, który klub ma dziś najbardziej pożądany trykot na świecie. Zrobili to właściwie w dwa lata: bez gabloty z pucharami i gwiazdek od zasięgów.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Komentarze 0