Kto kiwał najczęściej w topowych ligach? Najwięksi dryblerzy pierwszej połowy sezonu

Zobacz również:Messi w końcu przemówił. Czuje się oszukany, ale zostanie w Barcelonie. Przynajmniej na razie
Neymar i Kylian Mbappe
Fot. Aurelien Meunier/PSG via Getty Images

Siedząc przed telewizorem i oglądając topowe ligi dobrze wiemy, którzy piłkarze mają drybling i nie wahają się go użyć. Ale co na ten temat mówią liczby? Warto zerknąć w tabelki genialnej strony fbref.com i przyjrzeć się kilku nazwiskom.

Ostatnio koledzy z CIES Observatory wyliczyli, że w pierwszej połowie sezonu najczęściej dryblowali piłkarze Ligue 1. Średnio co 2 minuty i 33 sekund dochodziło do pojedynku. Dalej jest Serie A (2,50) oraz Premier League (2,52). Francuzi korzystają na obecności takich graczy jak Neymar, Mbappe albo Ben Arfa. Czynnikiem na pewno jest też poziom ligi. W poniższym zestawieniu przyjrzałem się pięciu topowym ligom i liczbie skutecznych dryblingów w przeliczeniu na 90 minut gry.

1
Neymar (PSG)

Gdyby wziąć pod uwagę skuteczne dryblingi, to w Europie byłby szósty - ma ich 49. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Neymar rozegrał w Ligue 1 tylko 570 minut. Najpierw miał koronawirusa, potem pauzował za czerwoną kartkę, w międzyczasie przypałętała mu się drobna kontuzja, a gdy wrócił do wysokiej formy (6 goli w Lidze Mistrzów), to w nogi wtarabanił mu się Thiago Mendes. Neymar grał więc we Francji mało, ale średnio 12 razy na mecz wchodził w pojedynek i prawie 8 z nich wygrywał. Nie trzeba nawet statystyk, żeby stwierdzić, że to najczęściej dryblujący gracz w Europie w przeliczeniu na 90 minut gry.

2
Adama Traore (Wolverhampton)

Rob Holding mówił o nim, że to ceglana szopa. Byli koledzy z Barcelony nazywają go niezniszczalnym. Trent-Alexander Arnold przyznał niedawno, że przy żaden rywalu nie czuje się tak bezsilny jak przy Traore. Hiszpan to zjawisko. Dopiero niedawno przełamał roczną passę bez gola, ale jeśli chodzi o drybling, wszystko zostaje po staremu. Żaden gracz w Europie nie ma tylu skutecznych pojedynków co Traore (73). Średnio co 11 minut wchodzi w kiwkę. Tak często w Anglii robi to jedynie Chrisian Pulisic, ale różnica między nimi jest ogromna. Traore podejmuje więcej prób (93 vs 51), do tego jest skuteczniejszy (78 vs 51 procent).

3
Alberto Perea (Cadiz)

W Kadyksie gole strzelają Alvaro Negredo albo Choco Lozano, ale na lewym skrzydle cały czas ruch robi Alberto Perea, facet z dychą na plecach, który w trakcie meczu średnio 7,04 podejmuje próby dryblingu i w 80 procentach wychodzi z nich zwycięsko. Niewielu jest graczy z podobnym wskaźnikiem. Gdyby wziąć pod uwagę tych, którzy grają dużo i dryblują często, to na pewno wspomniany już Traore, Yacine Adli w Bordeaux (35 prób, 29 udanych) i Josip Ilicić w Atalancie (44 próby, 35 udanych). Ale o nim za chwilę.

4
Josip Iicić (Atalanta)

Dobrze go znowu widzieć, przykładem choćby ostatni mecz z Benevento. Ilicić był wszędzie, miał 92 kontakty z piłką i - uwaga - 10 udanych dryblingów. Poza strzałem w słupek z rzutu wolnego, stawiał stempel przy trzech golach Atalanty. W sumie w grudniu zaliczył sześć asyst, ale nie to jest przedmiotem tego zestawienia, tylko drybling. No i tutaj też Ilicić daje radę. Średnio co 12 minut i 21 sekund wchodzi w pojedynek, czyli najczęściej w Serie A. Ma aż 79.5 procent skuteczności, zostawia daleko w tyle innych dryblerów z Włoch jak choćby Kevina Agudelo ze Spezi (64 procent) albo Francka Ribery’ego (68 procent).

5
Jeremie Boga (Sassuolo)

W całym 2020 roku tylko trzech graczy w Europie zanotowało więcej niż sto pojedynków: Messi, wiadomo, Traore i Jeremie Boga, skrzydłowy Sassuolo. Wielkie kluby już dawno mają go na swojej liście. Niewielu jest piłkarzy w Europie z taką radością gry, mentalnością trochę jak z podwórka, byle tylko okiwać jeszcze jednego. Boga to baller, wystarczy oglądać albo patrzeć w liczby: średnio 7,61 pojedynków na mecz i 4,78 udanych. Skuteczność 62,9 procent.

6
Hatem Ben Arfa (Bordeaux)

Twitter ostatnio przypomniał jego gola sprzed dziewięciu lat, akurat była rocznica. Ben Arfa w barwach Newcastle wziął piłkę na połowie, w tłoku nawinął pięciu rywali i uderzył pod poprzeczkę. To zawsze był piłkarz, na którego patrzyło się z przyjemnością i nie inaczej jest w tym sezonie w barwach Bordeaux. Wystarczy przejrzeć mecze z listopada z Rennes i PSG. Czasem aż chciałoby się krzyknąć: on ciągle to ma! 70 prób dryblingu w tym sezonie, 49 udanych, skuteczność na poziomie 70 procent.

7
Kylian Mbappe (PSG)

Kiedy ogląda się mecze PSG i widzi jak często Mbappe rusza na przebój, można odnieść wrażenie, że to zdecydowany lider w liczbie podejmowanych prób. Liczby pokazują 8,2 dryblingu na spotkanie, czyli dużo mniej od Neymara, ale więcej choćby od Traore (8,09), Bogi (7,6) i Ben Arfy (6,8). Zwraca uwagę niska skuteczność Mbappe, tylko co druga kiwka kończy się powodzeniem. Gdyby wziąć pod uwagę dziesięciu piłkarzy Ligue 1 z największą liczbą pojedynków, w rubryce skuteczność Mbappe byłby ostatni. Dużo lepsi są Romain Faivre z Brestu (78 prób, 53 udane, skuteczność 68 procent) albo Farid Boulaya z Metz (52 próby, 39 udane, skuteczność 75 procent).

8
Leo Messi (Barcelona)

Messi dalej jest pierwszy, jeśli weźmie się pod uwagę jak często inicjuje drybling. Robi to średnio co 12 minut i 10 sekund. Dalej przewodzi też w klasyfikacji liczby prób, ma ich łącznie 103. Jeśli jednak podzielimy to przez 66 udanych pojedynków, to średnia skuteczność wynosi 64 procent. Biorąc pod uwagę minuty na boisku, Messi wykonuje średnio tylko 4,07 skutecznych dryblingów w trakcie spotkania, czyli mniej niż piłkarze, o których wyżej.

9
Jadon Sancho (BVB)

Sporo było tekstów w tym sezonie o formie Anglika. W poprzednim miał 17 goli i 17 asyst, ciągnął drużynę do przodu, a potem od lata nagle pstryk i nie ma chłopaka. Dopiero w styczniu Sancho strzelił gole nr 1 i 2 w Bundeslidze. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę sam drybling, to Sancho dalej jest pierwszy w Bundeslidze. Przewodzi w klasyfikacji prób (78) i udanych kiwek (43). W obu przypadkach za jego plecami jest Matheus Cunha z Herthy. Sancho nieźle też wygląda, gdy jego liczby przeliczy się na minuty na boisku. 3,61 na mecz w rubryce udanych dryblingów to dziewiąty wynik w Europie.

10
Andre-Franck Zambo Anguissa (Fulham)

Był taki mecz w grudniu, gdy Anguissa tylko w pierwszej połowie podjął sześć prób dryblingu, czyli o jeden więcej niż cały zespół Manchesteru City. Kiedyś pytano, jakim cudem Fulham zapłacił za niego 30 mln funtów, ale ostatnio w tym temacie cisza, bo Anguissa stał się jednym z najważniejszych piłkarzy Scotta Parkera. Widać, że piłka mu nie przeszkadza. Ma balans ciała, zastawkę, umie grać w tłoku i często potrafi stworzyć przewagę. Skuteczność dryblingu na poziomie 76 procent robi wrażenie. Anguissa jest drugi w lidze pod względem udanych kiwek (48), dobrze też wygląda w przeliczeniu na minuty. Drybluje skutecznie średnio 3,36 na mecz, podobny współczynnik ma też jego kolega z zespołu Ademola Lookman.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.