Monsieur Payet rozdaje cukierki. Geniusz Marsylii musi polecieć do Kataru

Zobacz również:Bolesne nauki polskich bramkarzy w Ligue 1. Pomyłki Bułki i Majeckiego
Dimitri Payet
Fot. John Berry/Getty Images

Dimitri Payet musi polecieć do Kataru. Musi to zrobić choćby dla jednego prostopadłego podania, dryblingu albo cudownego gola jak ten w czwartek z PAOK-iem. W takich chwilach doskonale widzimy, że to właśnie tego typu postaci podrywają nas z miejsc. Francuz może mieć 35 lat, a i tak dalej jest jednym z najbardziej fascynujących piłkarzy w Europie.

Nie ma go w reprezentacji od czterech lata. On sam mówi, że nie trzeba dwa razy prosić, bo przyjedzie choćby po to, by wypolerować buty Karima Benzemy. Didier Deschamps na razie bawi się w dyplomację. Nie zamyka przed nikim drzwi, choć lekko sugeruje, że przypadek Payeta jest trudny, bo piłkarz z takimi umiejętnościami może nie zaakceptować swojej marginalnej roli. Mundial 2022 to nie Euro 2016. Wiele się od tego czasu pozmieniało, choć nikt nie powie, że w międzyczasie pomocnik Marsylii się skończył.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Komentarze 0
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play