Młodzi, przebojowi i… poza pierwszą ósemką. Prosperujące twarze fazy zasadniczej Ligi Narodów

Zobacz również:Reprezentacje bez gwiazd, ale z nowymi trenerami. Liga Narodów pań ze zmianami
Aleksandar Nikolov
Fot. Piotr Matusewicz / Pressfocus

Większość reprezentacji traktuje tegoroczną Ligę Narodów jako poligon doświadczalny. Mamy rok poolimpijski, więc w wielu zespołach doszło do sporych przetasowań. One z kolei sprawiają, że często oglądamy albo nowe, albo niedoceniane wcześniej postacie. Faza zasadnicza pokazała kibicom kilku ciekawych siatkarzy, którzy mogą się jeszcze dobrze rozwinąć.

Rywalizacja siatkarek i siatkarzy w Lidze Narodów wchodzi w decydującą fazę. Na pierwsze turnieje można było patrzyć z leciutkim przymrużeniem oka, bo często ani trenerzy, ani tym bardziej kibice nie do końca wiedzieli, czego można się spodziewać po zespołach. Im dalej w las, tym niewiadomych było teoretycznie mniej. Teoretycznie, bo najwięcej odpowiedzi na nurtujące pytania, wszystkie grupy otrzymają podczas tegorocznych mistrzostw świata. To one są imprezą docelową dla najlepszych zespołów globu.

Polacy od początku prezentowali dobry poziom, przez co nikt nie musiał martwić się o brak awansu do Final 8. Zawodnicy Nikoli Grbicia z bilansem dziesięciu zwycięstw i dwóch porażek zakończyli fazę zasadniczą na drugiej pozycji. To oznacza, że w ćwierćfinale zmierzą się z Iranem, który na turnieju w Gdańsku pokonał biało-czerwonych 3:2.

W dalszej części tabeli toczyła się zażarta walka o awans. Do dalszej fazy nie przeszły kadry Argentyny, Serbii, Niemiec, Chin, Bułgarii, Kanady i Australii, która o pozostanie w VNL powalczy w Challenger Cupie. Dla wspomnianych ekip nie oznacza to czasu straconego. Kilku młodych zawodników dostało wiele szans na pokazanie się w starciach przeciwko najlepszym siatkarzom świata. Postanowiliśmy wybrać skład złożony z reprezentantów tych ekip, ograniczając się jednak tylko do zawodników z rocznika 1997 i młodszych (z jednym wyjątkiem).

1
Rozgrywający: Matias Sanchez (Argentyna)

To jedyny zawodnik z zestawienia urodzony przed 1997 rokiem. Zbyt wielu młodszych kandydatów na tę pozycję tegoroczna Liga Narodów nie zaproponowała. Sanchez to niespełna 26-latek, ale przez większość turnieju pełnił funkcję podstawowego sypacza zespołu Marcelo Mendeza.

Argentyńczycy nie mogą jednak zaliczyć tej imprezy do udanej. Do samego końca walczyli o awans do ćwierćfinału, lecz w ostatnim, decydującym meczu pomimo prowadzenia 2:1, przegrali mecz ze Amerykanami, tym samym eliminując się z dalszej rywalizacji. Niemniej według statystyk FIVB Sanchez był piątym najlepszym rozgrywającym VNL i to pomimo faktu, że na ostatni turniej w Osace do składu wrócił Luciano De Cecco.

Jeśli chodzi o karierę klubową, to Sanchez do Europy trafił dwa lata temu. Do końca minionego sezonu przywdziewał koszulkę francuskiego Tourcoing. Najbliższa przyszłość zwiąże zawodnika z Podlasiem. Argentyńczyk będzie odpowiadał za rozegranie w Ślepsku Malow Suwałki.

2
Przyjmujący: Aleksandyr Nikołow (Bułgaria)

To najmłodszy wyróżniony w naszym zestawieniu. Aleksandyr Nikołow to syn Władimira, brązowego medalisty mistrzostw świata i Europy z reprezentacją Bułgarii z pierwszej dekady XXI wieku. Już przed turniejem mówiono o nim w kontekście wielkiego talentu, który warto śledzić.

Nikołow, rocznik 2003, był najskuteczniejszym graczem swojego zespołu. W klasyfikacji najlepiej punktujących wyprzedzili go tylko Nimir Abdel-Aziz, Amin Esmaeilnezhad i Yuji Nishida. Nastolatek często straszył zespoły rywali, dwukrotnie zdobywając po minimum dwadzieścia punktów.

Szybko po początku VNL powstały plotki o przyszłości zawodnika. Nikołow spędził ostatni sezon w NCAA. Jego ojciec w mediach prosił o spokój względem syna, dodając, że na dziś jego celem są występy w Stanach. Słowa szybko się zestarzały, gdyż kilka dni temu zakontraktowanie Bułgara ogłosił mistrz Włoch, Cucine Lube Civitanova.

3
Przyjmujący: Lorenzo Pope (Australia)

Australijczycy o pozostanie w Lidze Narodów muszą powalczyć w Challenger Cup. To skutek ostatniego miejsca. Zawodnicy Dave’a Prestona wygrali tylko jeden mecz – z Bułgarami po tie-breaku. W pozostałych ani razu nie zdołali wygrać nawet dwóch setów.

Trudno szukać pozytywów w czerwonej latarni rozgrywek. Największy, jaki przychodzi na myśl, to osoba Lorenzo Pope’a. Dwudziestolatek był najlepszym strzelcem swojego zespołu (148 punktów, dziesiąte miejsce w klasyfikacji VNL). Bardzo dobrze radził sobie w przyjęciu. W zestawieniu najlepiej przyjmujących wyprzedził go tylko libero Argentyńczyków, Santiago Danani.

Pope ma za sobą dopiero jeden sezon w profesjonalnej siatkówce. Podobnie jak w przypadku Nikołowa, także wokół niego powstało dużo szumu. Gracz rzekomo był "po słowie" z wicemistrzem Niemiec, VfB Friedrichshafen. W ostatnich dniach mówi się jednak głośno o potencjalnym zainteresowaniu ze strony Modeny.

4
Środkowy: Lukas Maase (Niemcy)

Debiut Michała Winiarskiego na stanowisku „head coacha” reprezentacji Niemiec nie przyniósł awansu do turnieju finałowego. Polski szkoleniowiec może spokojnie rozwijać dwóch środkowych z rocznika 1998 – Lukasa Maase i Tobiasa Kricka. Obaj zanotowali podobną liczbę bloków, lecz pierwszy z wymienionych dołożył do tego większą liczbę punktów.

Maase podczas Ligi Narodów zdobył dla swojej reprezentacji 94 punkty. Osiemnaście z nich stanowiły bloki. Środkowy trzykrotnie kończył występy z minimum piętnastoma „oczkami”. Co więcej, wszystkie przypadki miały miejsce w spotkaniach przeciwko faworyzowanym ekipom Stanów Zjednoczonych i Brazylii.

Niespełna 24-latek to siatkarz, którego w sytuacjach awaryjnych stawiano także w ataku. Od nowego sezonu zamienia Friedrichshafen na Luneburg, piąty zespół minionych rozgrywek Bundesligi. Trafi tam pod skrzydła jednego z najlepszych niemieckich środkowych w historii, Stefana Hubnera, który od lat prowadzi drużynę z okolic Hamburga.

5
Środkowy: Shikun Peng (Chiny)

Chiny do niedawna kojarzyły się głównie ze świetną drużyną kobiet, mistrzyniami olimpijskimi z 2016 roku. Panowie nadal tracą do nich bardzo wiele jeśli chodzi o konkurencyjność, lecz przestają być tylko chłopcami do bycia. Świadczyć o tym mogą trzy zwycięstwa (jedno przez walkower), w tym triumf nad Brazylijczykami.

Największą gwiazdą kadry Chin był przyjmujący Jingyin Zhang, ale Shikun Peng również na środku parokrotnie prezentował dobry poziom. Na 67 zdobytych punktów, szesnaście to zasługa bloku, a sześć to sprawa asów serwisowych. Tym ostatnim szczególnie ukuł Bułgarów. Peng ogółem zdobył przeciwko im czternaście „oczek”.

22-letni środkowy do 2020 roku reprezentował barwy chińskiego Sichuan Jinlang Sports. Od ubiegłego roku reprezentuje Suntory Sunbirds, japoński zespół z Dmitrijem Muserskim w składzie. Ping to od lat reprezentant Chin. W mierzącym 211 centymetrów wzrostu siatkarzu podobnie jak z Zhangiem wiąże się duże nadzieje.

6
Atakujący: Linus Weber (Niemcy)

Kolejny przedstawiciel niemieckiej grupy siatkarzy, która jeszcze może się rozwinąć. Weber dostał dużo szans od Winiarskiego i nie można powiedzieć, żeby je zmarnował. Na pozycji atakującego zachodnich sąsiadów cały czas pojawia się nazwisko Georga Grozera, lecz 37-latek najprawdopodobniej odpuści tegoroczne zmagania reprezentacyjne.

Weber był drugim najskuteczniejszym reprezentantem swojego kraju, zdobywając nieznacznie mniej punktów względem doświadczonego Christiana Fromma (124 vs 130). W ogólny dorobek 23-latka wlicza się również osiem asów i dziesięć bloków. Atakujący z rocznika 1999 miał podczas VNL wiele momentów, po których widać było opanowanie i dobry poziom. Przeciwko Argentyńczykom zdobył dwadzieścia, a przeciwko Holendrom aż dwadzieścia pięć punktów.

Podobnie jak Sanchez, tak i Weber od nowego sezonu zawita do Polski. Niemiec związał się kontraktem z Projektem Warszawa, gdzie ma zastąpić Dusana Petkovicia. Weber ostatni sezon spędził w Padwie, dla której w rozgrywkach Serie A zdobył 414 punktów.

7
Libero: Julian Zenger (Niemcy)

Zenger to doświadczony libero, który jeszcze nie skończył 25 lat. Po latach bardzo dobrej gry w Bundeslidze, dostał szansę występów w Trentino. Włoski klub, finalista Ligi Mistrzów okazał się być zbyt wysoką poprzeczką.

Z racji słabych wyników kadry Niemiec, libero miał dużo roboty. Jak na możliwości spisywał się solidnie. Zenger zameldował się na podium najlepiej przyjmujących i broniących siatkarzy fazy zasadniczej VNL. W pierwszej kategorii pokonali go tylko Santiago Danani i wspomniany wcześniej Pope. W drugiej również Argentyńczyk oraz Tomohiro Yamamoto z Japonii.

Wicemistrz Europy z 2017 roku nadchodzący sezon w dawnym klubie Webera, Padwie. Lata temu opuszczał Bundesligę z tytułem najlepszego libero ligi. Teraz dostanie więcej szans, by pokazać, czy ten tytuł znaczy coś w Serie A.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.
Komentarze 0