Manchester City rozstanie się ze swoją legendą. Gdzie może wylądować Sergio Aguero?

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
Sergio Aguero
Fot. Victoria Haydn/Manchester City FC via Getty Images

Na piękne podsumowania lat gry w Manchesterze przyjdzie jeszcze czas, bo kto jak kto, ale Argentyńczyk na takie zasłużył. Być może uda mu się nawet pożegnać się z udziałem kibiców, skoro na finiszu sezonu mają pojawić na trybunach Premier League? Futbol to jednak pędzący biznes i ledwo ogłoszono, że Sergio Aguero opuści po sezonie Manchester City, już warto zastanowić się nad jego następnym kierunkiem.

Po takich informacjach dominują zawsze nostalgiczne tony. Od poniedziałkowego wieczora, kiedy została oficjalnie podana, wspomina się każdego z 257 goli Aguero w błękitnej koszulce. Kibicom jest smutno, jednak decyzja City jest uzasadniona. Od restartu Premier League w czerwcu Aguero wystąpił w zaledwie 16 na 54 możliwych spotkań Manchesteru City we wszystkich rozgrywkach. Jeśli liczyć udział dokładniej, to spędził na boisku 9.75% możliwych minut od tego czasu, a mimo jego braku zespół pędzi po mistrzostwo Anglii i trochę zmienił swoją specyfikę. Po początkowych problemach z jesieni nauczył się gry bez nominalnego napastnika (choć „pomogły” w tym też urazy Gabriela Jesusa) i to dziś ekipa bazująca na świetnej organizacji, a niekoniecznie na szalonej ofensywie. Aguero, jakkolwiek legendarny by nie był, stał się zbędny.

Pep Guardiola, podpisując nową umowę, też wyraźnie zasygnalizował, że skoro ma zostać w Manchesterze jeszcze na trzy lata, to konieczna jest przebudowa drużyny. Aguero był jednym z pierwszych, których mogła ona dotknąć, bo po sezonie kończy mu się kontrakt. Zapamiętany zostanie jako rekordzista klubu w liczbie trafień, a obrazkiem jego kariery w Premier League będzie słynna bramka z meczu z QPR, którą fanom City najłatwiej przypomnieć, podając liczbę 93:20. Na tu i teraz to jednak piłkarz, który za moment skończy 33 lata, nie byłby tani i aż prosi się o młodszego następcę. Niektórzy już łączą kropki i twierdzą, że niebawem w Lidze Mistrzów fani City przyjrzą się takiemu z bliska, kiedy po drugiej stronie w barwach Borussii Dortmund wyjdzie Erling Haaland.

Argentyńczyk miał ostatnio swoje problemy. Nie znaczy to jednak, że nie będzie na radarze poważnych graczy. Warto przeanalizować, których.

1
BARCELONA

Na dziś to najpoważniejszy trop. Informacje o coraz bliższym porozumieniu Aguero z Barceloną podawał niedawno Fabrizio Romano, a wcześniej już temat żył w mediach hiszpańskich. Kibice tego klubu przyjęli to z mieszanymi odczuciami: jedni twierdzą, że snajper z takim CV zawsze się przyda, szczególnie, że przyszedłby za darmo, a inni, że to typowy dla ostatnich lat Barcelony ruch – drogi w utrzymaniu zawodnik, który najlepsze lata ma za sobą i będzie blokował rozwój wychowanków.

Dla Aguero byłaby to szansa gry z Leo Messim, z którym ma bliskie relacje od dawna. Poznali się w 2005 roku na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Argentyny i od tego czasu, na jakąkolwiek kadrę by nie jechali, mieszkają razem w pokojach. Jak mówił Aguero, są jak stare, dobre małżeństwo. Messi jest też zresztą ojcem chrzestnym Benjamina, najstarszego syna Kuna. Taki transfer miałby więc drugie dno. Czy jego przyjście przekonałoby Leo do pozostania w Barcelonie? A może to sam Aguero zaczeka na ruch Messiego?

2
PARIS SAINT-GERMAIN

PSG niejako wymienia się w takich scenariuszach z urzędu. Paryż uchodzi za miejsce na godne życie tuż przed emeryturą – tutaj snajperzy po swoim primie mogą jeszcze pograć przez kilka sezonów na wysokim poziomie i powalczyć o Ligę Mistrzów. Ponadto wabikiem dla Aguero mógłby być nie tylko rodak Mauricio Pochettino w roli trenera, ale też szansa współpracy w tercecie ofensywnym z Kylianem Mbappe i Neymarem. Mógłby wycisnąć jeszcze dwa sezony z kariery w Europie, Ligue 1 to półka niżej od Premier League, więc i o gole byłoby łatwiej, a ponadto Aguero nie musiałby stać się motorem napędowym, bo w klubie jest jeszcze Mauro Icardi, za to z wypożyczenia wrócić może Moise Kean.

3
INDEPENDIENTE

Ruch, który nie rozpala tak wyobraźni, ale może być dość prawdopodobny. Aguero bowiem niejednokrotnie podkreślał chęć powrotu do Argentyny na ostatnie lata przed końcem kariery. Twierdził nawet, że czas na to przyjść zaraz po opuszczeniu Manchesteru City. W rozmowie z Goal.com mówił: – Zawsze będzie to mój plan, by wrócić do ojczyzny. Tego chcą również kibice. Na razie mam ważną umowę w Anglii, ale później gra dla Independiente to mój priorytet.

Właśnie w tym klubie Kun grał w latach 1997-2006 i takie zamiary potwierdził również w wywiadzie z Fox Sports podczas zgrupowania reprezentacji Argentyny w marcu 2018 roku. – To byłby piękny powrót do domu – rozmyślał. Dziś, mając w perspektywie Barcelonę albo PSG, mógłby jeszcze wstrzymać się z taką decyzją, ale biorąc pod uwagę problemy zdrowotne z ostatnich kilkunastu miesiącach, na Independiente wcale nie musi być dla 33-latka zbyt wcześnie.

4
ARSENAL

Opcja na zasadzie „dzikiej karty”. Gdyby bowiem Aguero myślał nad pozostaniem w Anglii, to Arsenal wyrasta na ciekawą opcję. Przewijała się w plotkach Chelsea, jednak Kanonierzy mieliby chyba większy sens. Po pierwsze w klubie jest Mikel Arteta, z którym znają się z czasów pracy Hiszpana w roli asystenta Guardioli w City, po drugie nie zaszkodziłoby tam dołożyć kolejnego napastnika – albo sprowadzić Aguero na wypadek odejścia Alexandre'a Lacazette'a. Ponadto w Arsenalu powstał mocny kontyngent piłkarzy z Ameryki Południowej. Na Emirates polubili ostatnio opłacanie nieco podstarzałych gwiazd Premier League z tego regionu świata, jak np. Davida Luiza czy Williana. Pytanie tylko, czy po dekadzie na Wyspach Aguero nie ma ochoty przenieść się w nieco cieplejsze i wygodniejsze do życia strony świata.

Podziel się lub zapisz
Futbol angielski i... amerykański. Przez cały rok na okrągło żyje Premier League i NFL, o kórych pisze w newonce.sport. Usłyszycie go w również audycjach Kick Off i NFL Po Godzinach.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.