Lawina powrotów. Koronawirus w NBA to szukanie posiłków, gdzie się da

Zobacz również:Bezdomny dzieciak znalazł swoje miejsce w NBA. Jak Jimmy Butler stał się liderem
Joe Johnson - Boston Celtics
Fot. Omar Rawlings/Getty Images

Najpierw do ligi wrócił Isaiah Thomas, a potem lawina ruszyła. Przez trudną sytuację z koronawirusem kluby NBA w ostatnich dniach uzupełniają składy na potęgę. Nic dziwnego, skoro w niektórych zespołach z gry powypadała nawet połowa rotacji. W ten sposób drzwi do ligi otworzyły się dla nazwisk znanych, choć całkiem już zapomnianych.

Nie, Larry Bird tym razem też nie przejdzie przez te drzwi i nie włoży na siebie koszulki meczowej. Zaoferował się jednak m.in. 67-letni dziś Alex English, czyli legenda Denver Nuggets i najlepszy strzelec w historii klubu z Kolorado. Wszystko za sprawą koronawirusa, przez którego NBA przeżywa prawdziwą lawinę powrotów znanych weteranów. Na razie wracają do ligi na kontrakty 10-dniowe, ale sytuacja jest na tyle niepewna, że część może znaleźć zaczepienie na trochę dłużej.

Podziel się lub zapisz
Dziennikarz sportowy z pasji i wykształcenia. Miłośnik koszykówki odkąd w 2008 roku zobaczył w akcji Rajona Rondo. Robi to, co lubi, bo od lat kręci się to wokół NBA.