Krótki film o zabijaniu. Bezsensowna historia okrutnej śmierci Daniela Correi

W Sao Paulo wierzono w niego tak mocno, że podpisano z nim trzyletni kontrakt, mimo że leczył uraz kolana. To jednak nie powtarzające się kontuzje wyhamowały ostatecznie karierę 24-letniego ofensywnego pomocnika z Brazylii. Wkrótce miną trzy lata od brutalnego zabójstwa Daniela Correi. Zanim w lesie, w okolicy Jose dos Pinhais, znaleziono jego ciało, mężczyzna został poddany torturom, m.in. kastracji i częściowemu ścięciu, które doprowadziło bezpośrednio do zgonu. To przerażająca opowieść o zazdrości, okrucieństwie, ale również nieopisanym wręcz braku dojrzałości.

Kiedy w trakcie śledztwa ujawniono ostatnie wiadomości, jakie zawodnik wysyłał do kolegi za pośrednictwem WhatsAppa, całkowicie oczywisty był już motyw morderstwa. Chodziło o kobietę tego, który zabił, czyli Adisona Brittesa Juniora.

Na dołączonych fotografiach leżała żona późniejszego zabójcy, Cristiana. Correa przechwalał się co z nią zrobi w jej domu, w dzień 18. urodzin jej córki, co wyglądało na szukanie poważnych kłopotów, szczególnie, że dopisał: „tata jest w domu”. Przyjaciel piłkarza dość skutecznie przewidział konsekwencje – w odpowiedzi napisał, że jej partner na pewno mu tego nie daruje.

CHWILA SZALEŃSTWA

Brittes, 38-letni biznesmen, po odkryciu tych wiadomości, uznał, że Correa chciał zgwałcić jego żonę i uznał, iż najlepiej sam wymierzy sprawiedliwość. Obcięcie genitaliów miało być według niego – choć powiedział policji, że stało się to w „chwili szaleństwa” – idealnym pomysłem na wyrok. A intencją początkowo nie było zabicie. Jednak z każdym kilometrem, jaki pokonywał samochód, wiozący w bagażniku Correę, tragiczny finał dojrzewał w głowie oprawcy.

Brittes wpadł do sypialni z razem z drzwiami, stwierdził później podczas zeznań, że ze środka dochodził krzyk jego żony. Następnie dotkliwie pobił intruza. – Przestałem myśleć. Miałem w samochodzie nóż, nie wiedziałem, co stanie się dalej, byłem w szale – relacjonował.

SKRAJNA NIEDOJRZAŁOŚĆ

Razem z innymi mężczyznami wywieźli piłkarza do lasu. Żona Brittesa, a także jego córka, zostały aresztowane za namawianie kilku osób do fatalnych w skutkach czynów. Według brazylijskich detektywów w domu państwa Brittes nie doszło do gwałtu. Początkowo nic nie zapowiadało takiego finału. Policja w czasie śledztwa podkreślała, że Correa Freitas wykazał się skrajną niedojrzałością. To było jak skok z samolotu z zepsutym spadochronem.

Piłkarz przyszedł dzień wcześniej na urodziny córki Brittesów, następnego dnia został zaproszony na ciąg dalszy imprezy w ich domu. Tam był początek końca jego historii.

NIEZDOLNY DO CZYNU

Lokalna społeczność nie mogła w to uwierzyć. Zorganizowano przemarsz uliczny, a koledzy Daniela minutą ciszy uczcili jego pamięć przed treningiem.

Policjant, który prowadził śledztwo wyznał, że miejsce, w jakim znaleziono ciało jest znane z tego typu okoliczności – oprawcy wiele razy porzucali tam swoje ofiary.

Rodzina Brittesów kluczyła, plątała się w zeznaniach, w końcu w sprawę było zamieszanych kilka osób, przebywających na imprezie w ich domu. Detektyw prowadzący sprawę przyznał, że konsekwencje, jakie poniósł piłkarz, były zupełnie nieproporcjonalne do tego co zrobił. Uznano również, że Correa był pod wpływem zbyt dużej ilości alkoholu, by dopuścić się takiego przestępstwa. Funkcjonariusze nie wykluczyli teorii, że Daniel zapłacił za głupie „żarty”. Cristina bała się bowiem, że zdjęcia zostaną posłane dalej (słusznie, bo zostały) i wykorzystane przeciwko niej. Śledczy uznali jednak zgodnie, że w żaden sposób nie próbowała odwieść męża od wykonania wyroku, choć dobrze znała jego wybuchowy charakter.

Jako że małżeństwo trafiło do aresztu – morderca przyznał się przed kamerami TV do popełnionego czynu, Cristina zaś usłyszała szereg innych zarzutów, w tym namawianie do pozostałych uczestników imprezy do udziału w zmowie milczenia, najbardziej poszkodowana okazała się ich młodsza córeczka. Dwunastolatka trafiła pod opiekę sąsiadów.

Correa debiutował w Cruzeiro, a jako 19-latek reprezentował barwy Botafogo. Został zamordowany, będąc na wypożyczeniu do Sao Bento, w drugiej lidze. Klub dał mu wolny weekend, ponieważ ponownie borykał się z kontuzjami. Postanowił wykorzystać go na zabawę w Paranie.

Podziel się lub zapisz
Czasem pisze – w poniedziałki Futbolowa Gorączka, a w piątki Tygodniówka na newonce.sport, a czasem gada – w poniedziałki w Kick Off, w czwartki w Futbol i Cała Reszta w newonce.radio. Liga angielska jest najlepsza na świecie. Amen.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.