Kontrowersyjni, ale wciąż na szczycie. O rekordach „z brodą” w lekkiej atletyce

Jurgen Schult
Fot. Alexander Hassenstein/Bongarts via Getty Images

Od lat ich wyczyny nie znalazły pogromców. Dekada za dekadą te same nazwiska zdobią tablice najlepszych wyników. Choć nie wszyscy wierzą w „czystość” rezultatów, to do dziś uznawane są za obowiązujące. O najstarszych rekordach wśród pań i panów w lekkiej atletyce na otwartym stadionie dowiecie się z tego tekstu.

Zdecydowana większość z nich pamięta jeszcze poprzedni ustrój polityczny i podział Europy na dwa bloki. Do dziś pozostają przedmiotem dyskusji, czy na pewno zostały osiągnięte w sprawiedliwy sposób. Nie brakuje teorii spiskowych czy nawet bezpośrednich oskarżeń. Niemniej World Athletics (dawniej IAAF) w pełni uznaje je za właściwe.

Przez lata pojawiło się wiele pomysłów, co zrobić z wynikami, które pamiętają czasy, gdy doping istniał niemal na porządku dziennym. Kontrowersje podgrzewają również narodowości sportowców, dokonujących niebotycznych wyczynów. Większość stanowią przedstawiciele państw byłego bloku wschodniego. Jedni proponowali skasować dawne rekordy, inni stworzyć nową listę, tak by starsi nie stracili legendarnych osiągnięć. O atletach, przy których biografiach od dawna widnieje określenie „rekordzista/tka świata” przeczytacie poniżej.

1
Jarmiła Kratochilova (bieg na 800 metrów)

Wołali na nią Kratochvil. Ona była jak zwierz. Powiem tak: to, co robiła na treningu, to ja mogłem robić tylko w marzeniach. Jak szła na siłownię i chwytała sztangę, to brała na nią trzy razy większe obciążenia niż ja, chłop – tak legendę czechosłowackiej lekkoatletyki opisywał najlepszy polski sprinter Marian Woronin. Czeszka w 1983 roku (mając 32 lata) podczas mitingu w Monachium przebiegła 800 metrów w 1:53,28 min. Co ciekawe, dwa okrążenia nie były koronną siłą zawodniczki. Specjalność stanowiły starty na dystansie krótszym o połowę. To na nim zdobyła srebro olimpijskie w Moskwie. Od czasu ustanowienia rekordu najbliżej poprawy wyniku była Pamela Jelimo. Kenijka w 2008 roku uzyskała jednak czas gorszy o 0,7 sekundy. Ostatni wynik z pierwszej dziesiątki jest blisko o dwie sekundy słabszy. Na dziś nie pojawił się nikt, kto mógłby zagrozić rezultatowi biegaczki z Jenikova.

2
2. Jürgen Schult (rzut dyskiem)

W czasie kariery tylko dwa razy rzucił dysk za linię 70. metra, przy czym jedna próba zakończyła się kosmicznym wynikiem 74,08. Były reprezentant NRD uzyskał ten wynik podczas mityngu w Neubrandenburgu, 6 czerwca 1986 roku. Do dziś jest jedynym zawodnikiem w historii dyscypliny, który przekroczył barierę 74 metrów. Bliski pójścia w ślady mistrza olimpijskiego z Seulu był w 2000 roku Virgilijus Alekna. Litwin uzyskał rezultat gorszy o 20 centymetrów. W klasyfikacji dziesięciu najlepszych wyników, piąte miejsce zajmuje Piotr Małachowski. W 2013 roku w Hengelo ustanowił rekord Polski posyłając dysk na odległość 71,84 m.

3
Marita Koch (bieg na 400 metrów)

Rekord na dystansie 400 metrów dzierży ta, która w 1980 roku pokonała w Moskwie Kratochvilową. Koch w 1985 roku w Canberze przebiegła jedno okrążenie w 47,60 s, odbierając palmę pierwszeństwa Czeszce. Reprezentantka NRD przez lata uchodziła za dominatorkę na dystansie 200 i 400 metrów. Do 1986 roku aż dziewięciokrotnie stawała na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata i Europy. Wśród nielicznych, którym udało się wygrać z Koch, była Irena Szewińska. Niemka darzyła Polkę dużym szacunkiem. Po śmierci naszej najlepszej lekkoatletki, rekordzistka bez zapowiedzi pojawiła się na uroczystościach pogrzebowych, zaskakując nawet najwyższych oficjeli MKOl.

4
Jurij Siedych (rzut młotem)

Były szef rosyjskiego narodowego laboratorium antydopingowego Grigorij Rodczenkow twierdził, że ilość substancji zakazanych w organizmie Rosjanina była tak liczna, że maszyna badająca następne próbki innych zawodników z automatu uznawała je za pozytywne. – Wszyscy wiedzą, że jego rekord był pobity na koksie, ale jest niestety oficjalny – mówił z kolei Paweł Fajdek. W finale mistrzostw Europy w Stuttgarcie, Siedych posłał młot na 86. metr i 74. centymetr poprawiając dotychczasowy najlepszy wynik (rodaka Siergieja Litwinowa) o ponad półtora metra. Przeglądając klasyfikacje dziesięciu najlepszych rezultatów, aż cztery z nich zostały uzyskane przez przedstawicieli Związku Radzieckiego. Tabelę zamyka Fajdek, który w Szczecinie w 2015 rzucił młot na odległość 83,93 m.

5
Natalja Lisowskaja (pchnięcie kulą)

W zestawianiu robi się nieco rodzinnie, bo przyszedł czas na żonę Siedycha. Kulomiotka w 1987 roku posłała kulę na odległość 22,63 metra. Tym rezultatem mistrzyni olimpijska z Seulu pobiła siedmioletni rekord Ilony Slupianek o osiemnaście centymetrów. Przeglądając czołowe wyniki w historii można powiedzieć, że dla żeńskiego pchnięcia kulą czas zatrzymał się w minionej epoce. Osiem najlepszych pchnięć zostało wykonanych przed 1989 rokiem. Dwudziesty drugi rezultat (21,24 m) Valerie Adams z 2011 roku jest dopiero pierwszym uzyskanym w XXI wieku. Tegoroczne listy otwiera Portugalka Auriol Dongmo. Jej rezultat jest jednak gorszy od rekordu Lisowskiej o blisko trzy metry.

6
Randy Barnes (pchnięcie kulą)

Ze wszystkich przedstawionych rekordów, ten wydaje się obecnie najbliższy upadkowi. Amerykanin w maju 1990 roku pchnął kulę na odległość 23,12 m, poprawiając wynik największego rywala, Ulfa Timmermana o sześć centymetrów. Kilka miesięcy później wykryto u niego metyltestosteron, za co otrzymał karę 27 miesięcy dyskwalifikacji. Wyniku jednak nie anulowano. Dużą szansę w pobiciu tzw. „dopingowego rekordu” ma obecnie Ryan Crouser. W maju mistrz olimpijski z Rio de Janeiro stał się trzecim kulomiotem, który przekroczył barierę 23 metrów, dokładając centymetr. Eksperci prognozują, że tak dobry rezultat na początku sezonu może być zwiastunem pobicia wyniku Barnesa.

7
Stefka Kostadinowa (skok wzwyż)

W porównaniu do innych, ten rekord nie wydaje się mocno kosmiczny. Rekord Bułgarki jest tylko o centymetr lepszy od drugiego wyniku Blanki Vlasić z 2009 roku. Kostadinowa rezultat 2,09 m osiągnęła podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Rzymie w 1987 roku. Do dziś nie znalazła się żadna zawodniczka, która choćby osiągnęła identyczny rezultat co mistrzyni olimpijska z Atlanty. Wśród aktywnych atletek najbliżej wyczynu Bułgarki była Marija Łasickiene. Rosjanka w 2019 roku skoczyła 2,07 metra awansując na trzecie miejsce (ex-aequo z Ludmiłą Andonową i Anną Cziczerową) tabeli wszech czasów.

8
Mike Powell (skok w dal)

Przedstawiając rekord Powella nie sposób nie wspomnieć o jego poprzednim posiadaczu – Bobie Beamonie. Starszy skoczek na igrzyskach olimpijskich w Meksyku uzyskał 8,90 metra poprawiając najlepszy wynik na świecie aż̇ o 55 centymetrów! W porównaniu do wyczynu z 1968 roku, 8,95 metra uzyskane 23 lata później przez mistrza świata z Tokio nie wydaje się tak kosmiczne. Z drugiej natomiast strony trzeba wspomnieć, że to od tego momentu żaden z innych skoczków nawet nie zbliżył się do okolic rezultatów obu panów. Powell, uzyskując życiowy wynik, po raz pierwszy pokonał największego rywala, a zarazem rodaka Carla Lewisa. Ani wcześniej, ani później nie udało mu się skoczyć na podobną odległość. Z obecnych lekkoatletów najbliższy rekordowi rezultat uzyskał Tajay Gayle. Podczas ostatnich mistrzostw świata Jamajczyk skokiem na odległość 8,69 zapewnił sobie złoty medal oraz miejsce w dziesiątce listy najlepszych wyników.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.