„Koledzy wołają na mnie Ibuprofen”. Ibrahima Konate – z dzielnicy, w której terroryści urządzili Paryżowi piekło, do wielkiej piłki w Liverpoolu

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
fot. Mario Hommes/DeFodi Images via Getty Images

28 maja 2021 roku może okazać się bardzo ważną datą we najnowszej historii Liverpoolu. Klub z Anfield porozumiał się wtedy z Lipskiem w sprawie transferu Ibrahimy Konate. Potężny obrońca, który dorastał w Paryżu, stoi u progu wielkiej kariery – zarówno klubowej, jak i tej w reprezentacji Francji, gdzie zaliczył wszystkie szczeble młodzieżówek. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że 36 milionów funtów zapłaconych przez The Reds Niemcom, okaże się śmieszną kwotą.

Mieszkańcy jedenastego okręgu Paryża na zawsze będą mieć w pamięci to co stało się w okolicy przed sześcioma laty. O serii ataków terrorystycznych głośno było na całym świecie. Na Stade de France reprezentacja rozgrywała w tym czasie mecz z Niemcami. Siostra Antoine’a Grizemanna, Maud, była na koncercie w klubie Bataclan – jednym z miejsc, gdzie tamtego wieczora zabijano ludzi. Na szczęście zdołała ujść z życiem.

Terroryści zabili łącznie 130 osób, ponad 400 zostało rannych. Francja opłakiwała ofiary, cały kraj był w szoku, bo czegoś takiego nad Sekwaną nie widziano od zakończenia II Wojny Światowej. Jakby życie w 11. okręgu i bez tego nie było trudne. To jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc na świecie. Tłumy mieszkańców, którzy przypadają na kilometr kwadratowy, szukając w tym tyglu wyznań i narodowości swojego raju. Futbol jest jednym z tych kluczy, które otwierają drzwi do ucieczki z tego miejsca.

OD RONALDO DO RAMOSA

Ibrahima Konate znał dzielnicę naznaczoną tragedią niczym własną kieszeń. Jak większość jego rówieśników z paryskich przedmieść, chciał strzelać gole. Grał na betonowych boiskach, a zakładanie rywalom siatek cechowało go jako napastnika podwórkowych zespołów. Imponował mu Brazylijczyk Ronaldo, był jego wielkim idolem. Ale przeznaczenie okazało się zupełnie inne. Ibrahima, głównie ze względu na imponujące warunki fizyczne, został obrońcą. Nic dziwnego, że częściej podpatruje grę Sergio Ramosa.

Mama wołała na niego „Ibu”. Kiedy powie o tym później kumplom z Lipska, zaczną na niego wołać „Ibuprofen”. Niektórym rywalom ten popularny środek od bólu głowy z pewnością przydaje się po starciach z Konate. Wiedzą coś o tym jego bracia, a ma ich sześciu. Razem stoczyli mnóstwo piłkarskich batalii na ulicach i skwerkach Paryża.

DALEKO OD DOMU

Sochaux dzieli od stolicy blisko 400 kilometrów. Taką drogę musiał pokonać kilkunastoletnie Konate, by otworzyć sobie drzwi do dużej piłki. Akademia, pierwszy profesjonalny kontrakt i debiut seniorski w sezonie 2016-17. Pociąg się rozpędzał.

Już wtedy Ibrahima znalazł się na celowniku dużych firm z Europy. Najbardziej przekonujący był Lipsk, gdzie Konate mógł liczyć na kolejne minuty w seniorskim futbolu, a debiut w Bundeslidze w wieku 18 lat nie był bez wątpienia przypadkowy.

Pozycja Konate w zespole rosła, kilkanaście występów, w następnej kampanii już 27 meczów ligowych, a ostatecznie rozgrywki ukończone na trzecim miejscu i dotarcie do finału Pucharu Niemiec, na dodatek dobra gra we francuskiej młodzieżówce, czyniły z niego coraz lepszego zawodnika.

POSTRACH NAPASTNIKÓW

Kontuzje w dwóch ostatnich sezonach na pewno nie pozwoliły mu pokazać pełni możliwości, a na to czekają właśnie kibice Liverpoolu. Juergen Klopp wiedział, że linia defensywy potrzebuje wzmocnienia, konkretnego gracza, gotowego zmierzyć się z dużym wyzwaniem od ręki.

Bardzo szybki, dobrze grający w powietrzu i na ziemi, niezły w przewidywaniu, dzięki czemu świetnie się ustawia, Konate stał się postrachem wielu napastników. Niemcy piszą, że jego statystyki w grze defensywnej zaimponowałyby nawet Virgilowi van Dijkowi. Szczególnie dokładność podań na poziomie 85 procent.

NAJLEPSZY TRENER? NIE WIEM!

Fani z Anfield mogli się dość szybko przekonać, ile potrafi nowy nabytek klubu. Już po transferze do LFC Konate zagrał w reprezentacji Francji do lat 21. przeciwko rówieśnikom z Holandii i choć to Oranje byli górą w tym starciu, obrońca imponował formą. W mediach społecznościowych zaroiło się od komplementów pod adresem młodego defensora.

Konate, pytany jakiś czas temu o najlepszych zawodników, z jakimi grał, wskazał na Naby’ego Keitę i Timo Wernera. Do tego pierwszego dołączy w Liverpoolu. Tam spotka również Van Dijka, którego bez wahania umieścił kiedyś w swoim dream teamie.

Kiedy dziennikarz poprosił go o wskazanie najlepszego menedżera, dając do wyboru Kloppa, Jose Mourinho i Pepa Guardiolę, odparł: – Nie, nie, nie! Nie wiem!

Dziś to oczywiste, dlaczego nie mógł powiedzieć – zdradziłby co się wkrótce stanie.

Podziel się lub zapisz
Czasem pisze – w poniedziałki Futbolowa Gorączka, a w piątki Tygodniówka na newonce.sport, a czasem gada – w poniedziałki w Kick Off, w czwartki w Futbol i Cała Reszta w newonce.radio. Liga angielska jest najlepsza na świecie. Amen.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.