Klęska i konferencyjne show Żeljko Obradovicia. Gdy reprezentacja Serbii i Czarnogóry zniszczyła sama siebie

Zobacz również:Sen o ponownej potędze Partizana. Żeljko Obradović wraca na salony z gronem koszykarskich gwiazd
Basketball - Vlade Divac
Fot. Dimitri Iundt/Corbis/VCG via Getty Images

W latach 90., jako Jugosławia, rzadko schodzili z podium wielkich imprez. Gdy nastała zmiana pokoleniowa, wydawało się, że przebiega ona bezboleśnie. Serbowie cały czas pozostawali czołową siłą świata, a EuroBasket 2005 przed własną publicznością miał być papierkiem lakmusowym potencjału. Kadrowicze z NBA i czołowych klubów Europy prowadzeni przez słynnego Żeljko Obradovicia stworzyli mieszankę wybuchową, która niefortunnie eksplodowała jeszcze przed ćwierćfinałem.

Gdy Serbia przegrała mecz play-off o awans do 1/4 finału, nikt nie spodziewał się, że zwykła konferencja pomeczowa zamieni się w show, które zostanie zapamiętane na lata. Porażka i eliminacja z domowych mistrzostw w teorii powinna wprowadzić drużynę w żałobny nastrój. Taki być może był, ale tylko przez moment. Obradović w salce konferencyjnej zdetonował bomby.

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.
Komentarze 0