Kandydaci do zniszczenia szklanego sufitu. Europejscy trenerzy, którzy mogą podbić NBA

Zobacz również:Bezdomny dzieciak znalazł swoje miejsce w NBA. Jak Jimmy Butler stał się liderem
San Antonio Spurs - Ettore Messina
Fot. Ronald Cortes/Getty Images

Po igrzyskach olimpijskich amerykańscy koszykarze doceniali grę taktyczną europejskich ekip. Komplementowali szczególnie grę w obronie, która sprawiała niektórym gwiazdom NBA wiele problemów. Mimo tego kluby najlepszej ligi świata od lat nie ustawiają się w kolejc po szkoleniowców ze Starego Kontynentu. W Eurolidze i EuroCupie znajdziemy kilka nazwisk, które mogłyby podołać zadaniu prowadzenia najlepszych zawodników globu.

NBA i europejscy trenerzy? To połączenie wydaje się być nierealne. Co prawda krótki epizod miał już Igor Kokoskov (jako pierwszy człowiek urodzony poza USA), ale Serb to postać doskonale znana amerykańskiemu basketowi. Zanim na sezon objął Phoenix Suns, miał za sobą blisko dwadzieścia lat asystentury w klubach NCAA i NBA. Przygoda z ekipą z Arizony skończyła się szybko, jednakże Kokoskov równie szybko znalazł sobie kolejne zajęcie. Po roku pracy w Fenerbahce wrócił do Stanów jako asystent Jasona Kidda w Dallas Mavericks.

Przez lata NBA widziała wielu Europejczyków wspomagających head coachów. Niektórzy żyją marzeniem, że funkcja asystenta bardziej przybliży ich do pracy jako pierwszy trener niż sukcesy na Starym Kontynencie. My przyjrzeliśmy się tym, myślącym inaczej. W poniższym zestawieniu znajdziecie szkoleniowców, którzy asystowali już w Stanach, lecz uznali, że w ten sposób nie przebiją szklanego sufitu. Co więcej, wybrane postacie miały styczność z NBA jako zawodnicy. Sprawdzamy więc, kto z Europy mógłby podbić najlepsze rozgrywki globu.

1
ERGIN ATAMAN

Obecnie chyba najpopularniejszy trener Euroligi. Ataman to człowiek, który w minionym sezonie doprowadził Andadolu Efes Stambuł do wyczekiwanego pierwszego triumfu w Eurolidze. Wcześniej, po rundzie zasadniczej, otrzymał nagrodę dla najlepszego trenera rozgrywek. To trzeci rozdział współpracy pomiędzy 55-latkiem a piętnastokrotnym mistrzem Turcji. Więcej o drodze do sukcesu szkoleniowca pisaliśmy kilka miesięcy temu.

Atamana zapytano w czerwcu o następny krok po pracy w Efesie. Odpowiedział: „Mam nadzieję, że może kiedyś w przyszłości będzie to coś, co nigdy wcześniej się nie zdarzyło, NBA. To jest szczyt show-biznesu”.

W ubiegłym miesiącu Turek pojawił się w nagłówkach koszykarskich mediów w innym kontekście. W rozmowie z „BasketNews” powiedział, że jego obecny zespół wsparty Evanem Fournierem i Mike'iem Jamesem byłby w stanie awansować do play-offów najlepszej ligi świata.

2
SERGIO SCARIOLO

Scariolo to człowiek, który posmakował już pracy w NBA. Co więcej, w lutym 2021 roku poprowadził Raptors w jednym meczu. Head coach Nick Nurse i jego pięciu asystentów zostało zmuszonych do pozostania w domu z powodu naruszenia protokołu dotyczącego zdrowia.

Włoch współpracował z kanadyjską ekipą przez trzy lata. Wcześniej świętował sukcesy między innymi z Pesaro, Realem Madryt czy Unicają Malaga. Ponadto od lat pełni funkcję selekcjonera reprezentacji Hiszpanii. Z „La Roja” zdobył olimpijskie srebro i brąz, a także triumfował w mistrzostwach świata i na EuroBaskecie (trzykrotnie).

– Dla mnie to jasne, że NBA nie jest przygotowana do postawienia na europejskiego szkoleniowca. Wygląda na to, że europejski trener, menedżer czy dyrektor sportowy ma pułap nie do przeskoczenia. Darzą nas dużym szacunkiem, ale istnieje punkt, w którym nie mamy już na nic wpływu. Możesz to zaakceptować, albo nie, ale walka nie ma większego sensu – mówił w czerwcu Scariolo w rozmowie z radiem „Cope Malaga”. Od paru miesięcy Włoch prowadzi Virtus Bolonia, który po zdobyciu mistrzostwa Włoch mierzy wysoko. Dwukrotni zwycięzcy Euroligi walczą w tym sezonie w EuroCupie.

3
SARUNAS JASIKEVICIUS

Litwin także ma na koncie doświadczenie z NBA. Z małą różnicą, że zebrał je nie jako trener, tylko jako zawodnik. Występujący na pozycji rozgrywającego koszykarz spędził za oceanem dwa lata przywdziewając koszulki Indiany Pacers i Golden State Warriors. O wiele lepiej radził sobie w Europie. Czterokrotnie wygrywał Euroligę, otrzymując w 2005 roku nagrody dla najskuteczniejszego koszykarza i MVP FinalFour. Za zasługi organizacja umieściła go w gronie 50. największych współtwórców Euroligi.

MVP EuroBasketu 2003 jest związany z trenerką od siedmiu lat. Najpierw przez ponad rok zbierał szlify jako asystent Żalgirisu Kowno, a później sam zasiadł za sterami. Prowadzony przez niego zespół znany był z uzyskiwania wyniku ponad stan. Choć wsparcia kibiców Litwinom nigdy nie brakuje, to budżetowo zawsze odstawali od czołówki ligi. W 2018 roku sensacyjnie zdobyli brąz Euroligi pokonując w meczu o trzecie miejsce faworyzowane CSKA Moskwa. Pracujący drugi sezon w Barcelonie Jasikevicius dał się również poznać światu jako „ludzki człowiek”. Film z konferencji prasowej, na której tłumaczy wyższość narodzin dziecka nad meczem koszykówki stał się viralem.

4
DIMITRIOS ITOUDIS

Wyłączając pracę w obecnym klubie, CSKA, kariera Greka wydaje się z pozoru… średnia. Zanim 51-latek związał się z moskiewską ekipą, miał za sobą niepełne cztery sezony pracy jako pierwszy trener w rodzimych klubach oraz w tureckim Banvicie. Aż trzynaście lat życia Itoudis spędził wraz z Żeljko Obradoviciem, gdy Serb opiekował się Panathinaikosem. Przez ten czas wspólnie zdobyli pięć euroligowych tytułów.

Podpisanie kontraktu z CSKA stanowiło nowy rozdział życia szkoleniowca. Od objęcia funkcji w 2014 roku rosyjski zespół za każdym razem melduje się w FinalFour (wyłączając „pandemiczny” sezon 2019/20). Dwa razy, w 2016 i 2019 roku, to oni stali na najwyższym stopniu podium. Itoudis to od niedawna także nowy selekcjoner kadry Grecji, choć warunki, na jakich będzie pracował, mogą dziwić. Trener poprowadzi kadrę w nadchodzącym EuroBaskecie, lecz w tak zwanych „FIBA windows” pieczę sprawować będzie Stefanos Dedas. Ma to związek z konfliktem interesów pomiędzy Międzynarodową Federacją Koszykówki a spółką Euroleague Basketball.

5
ETTORE MESSINA

Messina to bardzo doświadczona postać trenerskiego świata. Najwięcej sukcesów świętował z zespołami z Bolonii i Moskwy. W pierwszym pracował w latach 90. i 2000. Szczególnie na przełomie wieków o „Kinderkach” (pseudonim miał związek ze sponsorem tytularnym) było głośno. W 1998 i 2001 wygrali Euroligę. Podobny dublet ustrzelił kilka lat później z CSKA. Wtedy dwukrotnie nagradzano go też tytułem „EuroLeague Coach of the Year”.

Włoch miał okazję dobrze poznać NBA z perspektywy konsultanta i asystenta. Pracował w Los Angeles Lakers i w San Antonio Spurs, gdzie przez pięć lat wspierał Gregga Popovicha. Obaj panowie opiekowali się ekipą Zachodu podczas All-Star Game 2016. Messina parokrotnie zastępował też Amerykanina w roli head coacha. Miało to miejsce między innymi trzy lata temu, gdy trenerska legenda opłakiwała śmierć żony. Od 2019 roku 62-letni Włoch z Katanii opiekuje się Olimpią Mediolan. W ubiegłym sezonie przez moment prowadził Jakuba Wojciehowskiego.

6
ANDREA TRINCHIERI

Kolejny szkoleniowiec pochodzący z Półwyspu Apenińskiego. Trincheri powoli i niemal z koszykarskich dołów rozpoczynał pracę jako pierwszy trener. Po latach zbierania doświadczenia jako asystent w Mediolanie, przez wiele lat pracował na trzecim i drugim włoskim szczeblu rozgrywkowym. Z czasem pokazał się też w ekstraklasie, gdzie między innymi poprzez dwie nagrody dla najlepszego trenera Serie A zapracował sobie na angaż w reprezentacji Grecji.

Od 2013 roku sympatyczny 53-latek pracuje poza ojczyzną. W Kazaniu po raz kolejny nagrodzono go tytułem trenera roku – tym razem w rozgrywkach EuroCupu. Po dobrej robocie w Brose Bamberg i Partizanie, szkoleniowiec od dwóch sezonów pracuje z Bayernem Monachium. Koszykarska sekcja utytułowanej organizacji, która w 2011 roku grała na zapleczu Bundesligi, od trzech lat regularnie występuje w Eurolidze. W minionych rozgrywkach stanowili jedną z rewelacji. Zespół Włocha zajął piąte miejsce w fazie zasadniczej, przegrywając awans do Final Four dopiero po długiej batalii z Olimpią.

7
ALEKSANDAR DJORDJEVIĆ

Serb to drugi obok Jasikeviciusa bohater tekstu z bogatą karierą jako zawodnik. Podobnie jak Litwin, tak i on zdobywał tytuł MVP Eurobasketu (w 1997 roku) oraz miał możliwość krótkiej gry w NBA. Djordjević zakończył karierę szesnaście lat temu jako wicemistrz olimpijski, mistrz świata i trzykrotny mistrz Europy.

Od początku przygody z „trenerką” Serb prowadził wielkie firmy. Na początku obejmował włoskie zespoły – Olimpię i Benetton Treviso. Później zapisał rozdziały w historii rodzimej kadry, Panathinaikosu czy wspomnianego w kontekście Trinchieriego Bayernu. Najwięcej sukcesów przyniosła mu ostatnia praca w Virtusie. Dwa lata temu wygrał z nim Ligę Mistrzów FIBA, a kilka miesięcy temu dołożył pierwszy od dwudziestu lat triumf w Serie A. Obecnie prowadzi euroligowe Fenerbahce.

Podziel się lub zapisz
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.