Jak Hoffenheim odrzuciło Lewandowskiego. Jesień za kulisami Bayernu Monachium

Zobacz również:Piłkarz z własną podobizną na plecach. Leroy Sane — nowa ekstrawagancja Bayernu
Thomas Mueller
Alexander Hassenstein/Getty Images

Dlaczego Ralf Rangnick uznał, że Robert Lewandowski nie miałby szans z Chinedu Obasim? Kogo Franck Ribery wypchnął na grasującego geparda? Jak to możliwe, że Niko Kovac dostał większą premię za wygraną w Lidze Mistrzów niż Hansi Flick? Trzy medialne produkcje, które ukazały się w ostatnich tygodniach, pozwalają zajrzeć do szatni mistrzów Niemiec głębiej niż kiedykolwiek.

Podczas wizyty Bayernu w Dubaju, miejscowy szejk zaprosił drużynę do obejrzenia jego prywatnego zoo. Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli, gdy okazało się, że gepardowi jakimś cudem udało się czmychnąć z klatki. Wybuchła panika. Kto mógł, chwytał za klamki, by wejść do jakiegoś pomieszczenia. Franck Ribery z Danielem Van Buytenem schronili się w jakiejś małej klitce. Francuzowi sytuacja musiała się jednak wydać niewystarczająco ekscytująca. Gdy Belg wychynął zza drzwi, by sprawdzić, czy zagrożenie nie nadchodzi, Ribery wypchnął go na zewnątrz i błyskawicznie zaryglował drzwi. - Czy to nie było niebezpieczne? - pyta dziennikarz zanoszącego się od śmiechu wicemistrza świata. “Zagrażające życiu!” - odpowiada gwiazda Bayernu. I śmieje się jeszcze głośniej.

Oglądanie sześcioodcinkowego serialu “Bayern Monachium. Kulisy legendy”, który od niedawna jest dostępny w Polsce na Prime Video, samo w sobie nie ma wielkiego sensu, jeśli ma się chociaż mgliste wyobrażenie o tym, czym jest Bayern. W tego typu zamawianych przez kluby produkcjach są ładne ujęcia i kilka interesujących szczegółów, ale nie odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania. Oglądanie go ma sens, gdy równolegle czyta się książkę “Bayern Insider”, napisaną przez Christiana Falka, dziennikarza “SportBilda”, od ponad dwudziestu lat zajmującego się monachijskim klubem. I gdy jedno i drugie przeplata się scenami z nowego programu z serii “Decoded” produkowanej przez DAZN. Tak się złożyło, że na przestrzeni ledwie kilku tygodni ukazały się trzy uzupełniające się materiały o Bayernie, które pozwalają spojrzeć na ostatnie lata tego klubu wnikliwiej niż kiedykolwiek.

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi. W newonce.sport autor sobotniego cyklu Z nogą w głowie i poniedziałkowej rubryki Centrostrzał.