Igor Tudor i nowe otwarcie w Marsylii. Dobrze się stało, że dochodzi do niego właśnie teraz

Zobacz również:Bolesne nauki polskich bramkarzy w Ligue 1. Pomyłki Bułki i Majeckiego
Arkadiusz Milik
Fot. Maurice Van Steen/ANP via Getty Images

Trzęsienie ziemi w Olympique Marsylia to klasyczny cykl drużyny, która w ciągu dziesięciu ostatnich lat wymieniła dziewięciu trenerów. Nie ma w tym niczego zaskakującego, w końcu o Jorge Sampaolim od dawna wiedzieliśmy, że najpierw buduje piękne zespoły, a potem leje benzynę i patrzy jak wybuchają. Dobrze się stało, że do nowego otwarcia dojdzie właśnie teraz.

Mogło być znacznie gorzej. Mogła przecież powtórzyć się sytuacja z 2015 roku, gdy Marcelo Bielsa przegrał pierwszy mecz nowego sezonu i na konferencji prasowej ogłosił, że odchodzi. Klub w pośpiechu wyciągnął z szafy Hiszpana Michela, a ten stworzył tak beznadziejną drużynę, że ta zajęła 13. miejsce w Ligue 1. Dzisiaj przynajmniej sytuacja jest jasna: Sampaoli już w lipcu zakomunikował, że dalej nie jedzie. Klub nie musi w ten sposób płacić odszkodowania i wszyscy są szczęśliwi, bo tyle złego powietrza krążyło na południu Francji, że już dawno należało je trochę spuścić.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Komentarze 0