FUTBOLOWA GORĄCZKA #79. Polski dzieciak zapatrzony w Leo Messiego podpisał kontrakt z Liverpoolem. Róbmy popcorn, bo nadciąga chyba coś dużego

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
fot. Andrew Powell/Liverpool FC via Getty Images

Mateusz Musiałowski postrzega futbol w sposób, który musimy polubić. Przyznaje, że gdy widzi wolne miejsce, bierze piłkę i rusza przed siebie. Jak jego idol, pewien dość dobrze znany facet z Argentyny. Chłopak mający za sobą występy w SMS Łódź, gdzie seriami strzelał gole, podpisał właśnie trzyletni kontrakt z Liverpoolem. To jego pierwsza profesjonalna umowa z The Reds.

Oficjalna strona klubowa całkiem słusznie zauważa, że to nie był najlepszy czas na zmianę. Polak przyszedł do Liverpoolu latem ubiegłego roku, kiedy na świecie szalała pandemia koronawirusa. W ciągu tych kilkunastu miesięcy wywarł jednak tak mocne wrażenie na trenerach z ośrodka w Kirkby, że nie tylko wylądowały przed nim stosowne dokumenty do podpisania, ale przede wszystkim poleciał na obóz do Austrii z zespołem Juergena Kloppa.

Jego umiejętności, jak i sam fakt, że zaczyna mocno się zbliżać do seniorskiej drużyny, nie umknęły angielskim dziennikarzom. „Liverpool Echo” w swoich rozważaniach idzie daleko do przodu i zastanawia się, czy niemiecki menedżer LFC jest w stanie dać nam kolejnego Roberta Lewandowskiego lub Kubę Błaszczykowskiego. Ci dwaj ofensywni piłkarze skorzystali bowiem niesamowicie na współpracy z Kloppem w Borussi Dortmund.

PRZERWAŁ SERIĘ SALAHA

Mateusz w październiku skończy 18 lat. Kontrakt to wcześniejszy prezent, jaki sam sobie sprawił ciężką pracą. W zespole U-18 zdobył 12 bramek, do tego dorzucił trzy asysty. Łącznie zanotował 25 występów, razem ze swoim zespołem doszedł do finału młodzieżowego Pucharu Anglii.

Kocha dryblować, co pokazał najlepiej w starciu z Newcastle United. W marcu zgarnął za to trafienie nagrodę w kategorii Gol Miesiąca w Liverpoolu, tym samym przerwał serię Mohameda Salaha. Egipcjanin był bezkonkurencyjny przez sześć wcześniejszych miesięcy.

Według „The Athletic” ma teraz grac w zespole U-23, skąd droga do pierwszej drużyny jest już bardzo bliska. Na razie piłkarz, który z łatwością zagra na każdej pozycji w pomocy, która odpowiada za asysty i gole, cieszy się świetnym czasem w Liverpoolu.

TO MÓGŁ BYĆ ARSENAL

W SMS Łódź niszczył bramkarzy rywali. W 88 meczach strzelił 133 gole. „Echo” przypomina, że zaczynał na skrzydle, by potem grać jako „dziesiątka” i „dziewiątka”.

Jego piłkarskie losy mogły potoczyć się inaczej, ponieważ rodzice najpierw zdecydowali, że nie trafi do Legii, a następnie Arsenal testował go kilka razy, natomiast nie byli przekonani co do jego umiejętności trenerzy z tamtejszej akademii. Miejmy nadzieję, że będą żałować.

Bramkostrzelny Polak dostąpił zaszczytu i wziął udział w wewnętrznej gierce zespołu, podczas marcowej przerwy na mecze reprezentacji. Świadkowie zdarzeń twierdzą, że zrobił spore wrażenie, bez kompleksu poczynając sobie w towarzystwie takich graczy jak James Milner, Naby Keita czy Alex Oxlade-Chamberlian. Od tamtej pory kilka razy był zapraszany na treningi z pierwszym zespołem.

PRZYKLEJONA PIŁKA

– Widziałem dużo goli Leo Messiego i próbuję być taki jak on, powtarzać to co robi – podkreśla polska nadzieja. Anglicy nazywają go „Mini Hazard” lub „Polski Hazard”, ze względu na podobne do belgijskiej gwiazdy futbolu ruchy, a także upodobanie do dryblingu. Koledzy z juniorskiej drużyny Liverpoolu mówią, że gdy biegnie z piłką, praktycznie nie sposób mu ją odebrać, jakby przykleił sobie ją do nóg.

– Uwielbiam dryblować – powiedział Musiałowski, cytowany przez „Echo”. – To mój styl gry. Kiedy minę pierwszego rywala, czuję większą pewność siebie. Trenerzy, zarówno ci z Polski, jak i tutaj, nigdy nie powiedzieli: „stop”, dlatego nie przestaję.

Co mądrego można tutaj powiedzieć? Tak właśnie rób, chłopaku!

Podziel się lub zapisz
Czasem pisze – w poniedziałki Futbolowa Gorączka, a w piątki Tygodniówka na newonce.sport, a czasem gada – w poniedziałki w Kick Off, w czwartki w Futbol i Cała Reszta w newonce.radio. Liga angielska jest najlepsza na świecie. Amen.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.