Drugiej takiej drużyny nie będzie. Czy naprawdę wiemy już wszystko o „Dream Teamie”?

Zobacz również:Ponad pół miliona dolarów za pierwsze Air Jordany. Co kupują kolekcjonerzy? Rękawice, programy, klepki z parkietu i... gumy do żucia
Dream Team
fot. Dimitri Iundt/Corbis/VCG via Getty Images

W tym roku mija trzydzieści lat od momentu, w którym zbiór amerykańskich gwiazd zdemolował wszystkie inne zespoły na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie i na zawsze odmienił oblicze międzynarodowej koszykówki. To historia, którą zna chyba każdy fan sportu, jednak legenda „Dream Teamu” jest tak ogromna, że do dziś dowiadujemy się na jej temat kolejnych ciekawych informacji. Dlatego też warto wrócić do opowieści o drużynie, która do pewnego momentu nawet nie miała prawa powstać.

Każdy fan sportu, a już na pewno koszykówki, potrafi opowiedzieć kilka lub znacznie więcej słów na hasło „Dream Team”. Największa reprezentacyjna drużyna w historii, mocno wykorzystywana komercyjnie ekipa, która wprowadziła swoją dyscyplinę na kolejny, nieznany dotychczas poziom popularności. Na czele największe w historii gwiazdy tego sportu – Jordan, Magic, Bird i paru innych, o których za chwilę. Młodsi kibice, posługując się porównaniami do świata filmu, mogliby to nazwać ambitnym „crossoverem”, porównywalnym do tych, które w ostatnich latach występują w produkcjach tworzonych na podstawie komiksów Marvela – postaci z różnych światów, różnych miejsc na ziemi, łączące siły w słusznej sprawie. Z kolei starsi, którzy „Dream Team” widzieli na własne oczy, powiedzą pewnie wprost: „Marvel to jest nic. Siadaj, dziecko. Już ja ci opowiem historię”.

Podziel się lub zapisz
Uniwersalny jak scyzoryk. MMA, sporty amerykańskie, tenis, lekkoatletyka - to wszystko (i wiele więcej) nie sprawia mu kłopotów. Pisze dla newonce.sport, a w newonce.radio odwiedza audycję NFL Po Godzinach.
Komentarze 0
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play