Czy Manchester United jest gotowy na najpoważniejsze z wyzwań? Solskjaer zgłasza się do wykonania zadania

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
fot. Robbie Jay Barratt - AMA/Getty Images

Dominacja Liverpoolu, który został zdetronizowany przez Manchester City – tak wyglądały dwa ostatnie sezony Premier League. Ale te dwie kampanie to również stabilizacja, a nawet progres Manchesteru United, który po raz pierwszy od odejścia sir Alexa Fergusona zdołał zanotować skok jakościowy rok do roku. Trzecie miejsce w rozgrywkach 2019-20, wicemistrzostwo w poprzednich. Ole Gunnar Solskjaer i jego piłkarze muszą być wymieniani w gronie faworytów do mistrzostwa i powinni być na takie wyzwanie gotowi. Zwłaszcza, że klub z Old Trafford mądrze zachowuje się na rynku transferowym.

Sportowo to był bardzo dobry sezon dla United, choć fani mogą oczywiście czuć rozczarowanie wynikające z przegranego finału Ligi Europy. Transferowe lato daje jednak nadzieję, że nadchodzący rok naprawdę może być udany. Jadon Sancho doda niesamowitej jakości ofensywie Czerwonych Diabłów, a Raphael Varane i Kieran Trippier – obaj bliscy przyjścia – sprawią, że linia defensywy, dowodzona przez Harry’ego Maguire’a wreszcie będzie mogła rywalizować z sąsiadami z Etihad Stadium.

Dziennikarze zajmujący się na co dzień Manchesterem United najczęściej podkreślają jeden fakt – że klub nie powtarza błędu z 2018 roku. Wtedy, po wicemistrzostwie Anglii (choć z olbrzymią stratą do City), przespał czas w letnim oknie. Obecne działania pokazują, że właściciele starają się zrobić wszystko, by zmazać plamę związaną z chęcią dołączenia do Superligi, co skończyło się gwałtownymi protestami kibiców.

BEZ ZAKLINANIA RZECZYWISTOŚCI

14 sierpnia MUTD zmierzy się z Leeds United. Rok temu beniaminek Premier League jechał teoretycznie na pożarcie na Anfield, ale pięknie stawił czoła Liverpoolowi w thrillerze zakończonym zwycięstwem ekipy Juergena Kloppa 4:3. Solskjaer ma świadomość, że wysokie i łatwe zwycięstwo na Old Trafford nad zespołem Bielsy w poprzednim sezonie nie będzie miało teraz znaczenia. Cel jest jeden – wygrać ten mecz i zacząć kampanię od trzech punktów. Wysłać od razu sygnał reszcie stawki: interesują nas tylko poważne sprawy.

Parę miesięcy temu zdarzyło się Norwegowi powiedzieć zdanie, które nie spodobało się z pewnością fanom Manchesteru United. Dał wtedy do zrozumienia, że jego drużyna nie walczy o tytuł i choć w DNA klubu taki cel jest czymś naturalnym, Solskjaer pokazał swoje najlepsze oblicze, czyli człowieka, który nie potrafi zaklinać rzeczywistości. Menedżer zdawał sobie sprawę z tego, że to jeszcze nie ten sezon, koncentrując się raczej na pilnowaniu bezpiecznego miejsca w Top 4, osiągnięciu oczywiście jak najlepszego wyniku w lidze, ale przede wszystkim na zdobyciu trofeum w Europie. Nie udało się dokonać tej sztuki, jednak ostatnich kilkanaście miesięcy to ciężka praca, ona musi przynieść pozytywne efekty.

ROZCZAROWANIE JAKO PALIWO NAPĘDOWE

Kilku kluczowych piłkarzy United odniosło mocne rany podczas Euro i nie chodzi tutaj o kontuzje, ale sportowy zawód. Rozczarował zupełnie Bruno Fernandes, choć kibice MU nie powinni się tym specjalnie przejmować – po pierwsze, w klubie od samego początku „dowozi” liczby, po drugie – dzięki szybkiemu odpadnięciu Portugalii z turnieju, będzie miał więcej czasu na regenerację. A że jest to jednostka wyjątkowo ciężko znosząca porażki, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w nowym sezonie ligowym obejrzymy Bruno chcącego jeszcze bardziej udowodnić światu jak dobrym jest graczem.

Marcus Rashford przeżył rollercoaster emocjonalny związany z niewykorzystanym w finale rzutem karnym. Niemiłosiernie eksploatowany zawodnik United poleciał na wakacje z Jadonem Sancho, następnie zajmie się czymś najważniejszym, czyli zdrowiem, które od dawna szwankuje, ale w starciu z bezlitosnym kalendarzem zawsze schodziło na drugi plan. Rashford z rosnącym sercem mógł obserwować rzadkie w dzisiejszych czasach zjawisko – jak mądrzy ludzie wyparli głupich i naprawili ich złe czyny. Mural z wizerunkiem Marcusa stał się jednym z symboli ostatnich tygodni.

Paul Pogba jest w podobnej sytuacji jak Bruno Fernandes. Mistrzowie świata sensacyjnie odpadli ze Szwajcarią, w tamtym meczu pomocnik United zdobył piękną bramkę, ale nie dała ona ostatecznie nic jego reprezentacji. Przed nami kolejne rozgrywki, w których Pogba będzie próbował udowodnić, że w klubie może być tym samym graczem co w kadrze.

Rozczarowanie, jakim jest z pewnością przegrany przez Anglię finał Euro, będą chcieli wykorzystać jako paliwo napędowe Luke Shaw czy Magiure. Ten pierwszy został wybrany do jedenastki turnieju według czytelników BBC i nie tylko. Za obrońcą świetny rok, zwieńczony jednak drugim miejscem w lidze, przegranym finałem LE i porażką w finale Euro. Adam Miauczyński wiedziałby jak to podsumować. Jednak Shaw pokazał, że jest gotów wejść na wyższy poziom.

MŁODOŚĆ, ODWAGA I SUKCES

Niektórzy fani są rozczarowani nowymi koszulkami zespołu, ale przecież strój nie gra. Nawiązujące do lat 60. trykoty, z logo nowego sponsora (poprzednim był Chevrolet) – firmy software’owej TeamViewer, to przede wszystkim pieniądze. Za pięcioletni kontrakt klub z Old Trafford otrzyma ćwierć miliarda funtów. Nie od dziś wiadomo, że firmy odzieżowe lubią dorabiać ideologię do strojów, to trochę jak z producentami perfum – za zapachami tez kryje się często motto, w które mają uwierzyć naiwni nabywcy.

W przypadku koszulek Man United te hasła to „młodość, odwaga i sukces”.

Najważniejszy jest ten ostatni wyraz. Klub z Old Traffrord potrzebuje pucharów, mistrzostw, wielkich meczów. To jego przeznaczenie. Mocny Manchester United to lepsza liga, ta reguła działa od dekad.

– Najbardziej ukochany i zarazem najbardziej znienawidzony klub – powiedział kiedyś Gary Neville.

Na Old Trafford często tworzono syndrom oblężonej twierdzy, mistrzem w tych grach był Ferguson. Szkot chciał doprowadzić do sytuacji, w której piłkarze uwierzyli, że przeciwko nim są wszyscy poza fanami United. To dawało rewelacyjne efekty.

Każdy zawodnik przychodzący do Manchesteru United momentalnie czuł różnicę w presji, oczekiwaniach. Teddy Sheringham opowiadał, jak po podpisaniu kontraktu cały czas słyszał od Fergusona: – Nie uwierzysz, jak to jest grać dla United, nie uwierzysz. Myślałem sobie: „tak, tak, okej”. Ale miał rację.

ZNÓW CHCĄ DLA NICH GRAĆ

Z pewnością świadomość takiego stanu rzeczy ma Kieran Trippier. Były obrońca Tottenhamu przeszedł przecież przez system szkolenia w Manchesterze City, wie, jak potężna jest rywalizacja z samym United, ale i odpowiedzialność ciążąca na graczach z Old Trafford. Reprezentant Anglii po udanym sezonie w Atletico, zakończonym mistrzostwem, ale i zawieszeniem z powodów dyscyplinarnych, chce raz jeszcze pokazać się fanom w Anglii. I nie przejmuje się potencjalną rywalizacją z Aaronem Wan-Bissaką, ani tym, że w większości statystyk w ciągu ostatniego roku był od niego gorszy.

Duże pieniądze wydane na Sancho sprawiają, że niektóre tematy MUTD musiał sobie odpuścić. Coraz mniej realny wydaje się transfer Declana Rice’a, co byłoby ogromnym wzmocnieniem drugiej linii. Nie na sprzedaż jest Nicolo Barella, którym również interesowano się na Old Trafford. Cristiano Ronaldo nie wróci do byłego klubu, a Harry Kane wciąż romansuje z City.

Ale najważniejsze dla Solskjaera jest to, że do i tak mocnego zespołu uda mu się dodać jakość. Norwegowi, dzięki zapewnieniu gry w Lidze Mistrzów i zbudowaniu silnego zespołu, udało się również dokonac ważnej rzeczy – bardzo dobrzy piłkarze znów chcą grać w czerwonej części Manchesteru. Coś ewidentnie drgnęło.

Po porażce z Villarreal w Gdańsku, Solskjaer powiedział: – Musimy jeszcze mocniej pracować. Jeśli chcemy pójść dalej, potrzebujemy dwóch, trzech wzmocnień podstawowej jedenastki.

Wygląda na to, że plan udaje się zrealizować. Nie będzie już żadnych wymówek.

Podziel się lub zapisz
Czasem pisze – w poniedziałki Futbolowa Gorączka, a w piątki Tygodniówka na newonce.sport, a czasem gada – w poniedziałki w Kick Off, w czwartki w Futbol i Cała Reszta w newonce.radio. Liga angielska jest najlepsza na świecie. Amen.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.