Cracovia po przyjacielsku układa losy mistrzostwa. Lech w końcu dźwiga presję

Zobacz również:CENTROSTRZAŁ #3. Odwaga pionierów. O nieoczywistych kierunkach transferowych
Piast Gliwice - Lech Poznan
fot. Tomasz Kudala

Na finiszu sezonu trudno prosić o większe emocje. Przed chwilą poznaniacy byli załamani po kolejnym przegranym finale Pucharu Polski, widmo pustej gabloty na stulecie coraz mocniej zaglądało w oczy, ale na dwie kolejki przed końcem wykorzystali potknięcie Rakowa i wrócili na pozycję lidera. Zrobili to w równie dramatycznych okolicznościach, bo Mikael Ishak siłą woli wepchnął piłkę do bramki w samej końcówce. Zaprzyjaźniona Cracovia odmieniła losy tytułu, zatrzymując konkurenta Kolejorza. „Droga wolna” – pojawiło się w social mediach krakowskiego klubu. Już tylko Warta albo Zagłębie Lubin mogłyby zabrać Maciejowi Skorży kolejne mistrzostwo Polski.

Kiedy wszyscy zastanawiali się, czy Raków może potknąć się na walczącym o utrzymanie Zagłębiu Lubin, czy dopinającej europejskie puchary Lechii Gdańsk, to niegrająca o nic Cracovia sprawiła największą niespodziankę i prawdopodobnie odmieniła losy mistrzostwa Polski. W Częstochowie piłkarze Jacka Zielińskiego zremisowali 1:1, co zostało odebrane jako wielki ukłon dla zaprzyjaźnionego Lecha. Nikomu nie trzeba powtarzać, że łączy ich wielka sympatia, a sam trener Zieliński pracował przy Bułgarskiej, więc krakowskiej drużynie zależało, aby jeszcze namieszać.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play