Nie tylko oczywiste hity i gwiazdy. Wybieramy ciekawe ruchy w Premier League, które zasługują na większą uwagę

Zobacz również:Najbardziej romantyczny beniaminek od czasów Newcastle Keegana. Czy Leeds zderzy się ze ścianą?
WWW-750-X-500.png
Graf. Kacper Dudziak

Wyobraźnię kibiców zawsze rozpalają najgłośniejsze i najdroższe ruchy, ale świat się na nich nie kończy. W tym oknie nie brakowało ciekawych transferów do Premier League. Wybraliśmy siedem, które zasługują na wyróżnienie, a są nieco w drugim szeregu.

Każdy doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Timo Werner, Kai Havertz, Hakim Ziyech czy Ben Chilwell to hity transferowe. Manchester United też zachwycił transferem Donny'ego van de Beeka. Wielki szum zrobiło przejście Jamesa Rodrigueza do Evertonu. Rynek stoi jednak nie tylko wielkimi nazwiskami i kwotami.

Kluby Premier League mimo ograniczonych środków z uwagi na trwającą pandemię nadal mają co wydawać. Trudno, żeby było inaczej, skoro za sezon każdy z nich otrzymuje ponad 100 mln funtów z samych praw telewizyjnych. Poza transferami, które wybijają się najmocniej i były najszerzej dyskutowane, mieliśmy kilka innych ciekawych ruchów. Zespoły z angielskiej klasy średniej nie próżnowały, a i te z Big Six poczyniły wzmocnienia, o których nie mówi się tak wiele, jak powinno.

Wybraliśmy siedem ciekawych transferów. Nie tych NAJciekawszych - nie przeczytacie tu o Wernerze i Jamesie, a o ludziach, którzy powinni wnieść sporo jakości, mimo że ich nazwiska nie są tak głośne.

1
Matt Doherty do Tottenhamu

Prezentacja - absolutny sztos. Matt Doherty usuwa swoje stare wpisy z Twittera, kiedy jeszcze jako piłkarz w ligach irlandzkiej, szkockiej czy League One nie krył się w mediach społecznościowych z kibicowaniem Arsenalowi.

Teraz dawne sympatie idą na bok. Doherty zasilił Tottenham po dwóch udanych sezonach w Wolverhampton. Fanom Fantasy Premier League szczególnie nie trzeba go przedstawiać. Na wahadle chodził jak w zegarku. Strzelił dla Wilków osiem bramek w Premier League i dorzucił jedenaście asyst, ale cała jego kariera w tym klubie przebiegła modelowo. Wyciągnięty został z Bury FC, przetrwał rewolucję chińskich właścicieli, wyrósł na lidera i po rozegraniu 302 spotkań, zdobyciu 28 bramek i 41 asystach (mowa o prawym obrońcy!), gotowy jest na nowe wyzwania.

Doherty wygląda jak typowy żołnierz Mourinho. Ma już solidną zaprawę u Nuno Espirito Santo. Na prawej stronie defensywy z miejsca gwarantuje więcej jakości z przodu i z tyłu od Serge'a Auriera i nie popełnia tylu błędów. W dodatku kosztował tylko 12 mln funtów. Rozbój w biały dzień.

2
Callum Wilson do Newcastle

Newcastle na ostatniej prostej przed sezonem mocno włączyło się do walki o miano zespołu ze środka tabeli, który ma za sobą najlepsze okno transferowe. Wymieniamy Calluma Wilsona, ale i Ryan Fraser, i Jamal Lewis to ciekawe nabytki. Wszyscy trzej powinni zaradzić na największą bolączkę Srok, czyli nudną i nieskuteczną grę w ofensywie.

Ale skupmy się na Wilsonie. W poprzednim sezonie w barwach Bournemouth strzelił osiem goli, a na poziomie Premier League ma ich w sumie 41. W swoim najlepszym sezonie 2018/19 razem z Fraserem tworzyli duet, który asystował sobie wzajemnie przy 12 bramkach. To najlepszy tego typu tandem od Shearer - Sutton z mistrzowskiego Blackburn, więc mówimy o naprawdę wysokiej jakości. Czy to samo odtworzą w nowych barwach?

Po spadku The Cherries Wilson był podstawowym kandydatem do odejścia. Sezon miał jednak gorszy, dlatego temat takich firm jak Arsenal czy Chelsea nie wrócił. I tu chwała dla Newcastle - ze średniej półki są w teorii lepsze destynacje, a tymczasem czterokrotny reprezentant Anglii trafił na St. James' Park.

Wilson posadzi zapewne na ławce Joelintona. Brazylijczyk pudłował na potęgę i raczej pójdzie w odstawkę. Chyba że stworzy z Wilsonem duet i jeszcze odżyje, bo to też nie jest wykluczone. Niezależnie od tego ofensywa Newcastle ma szansę się w końcu odbić. Taka dwójka, a do tego Fraser, Almiron i Saint-Maximin? Z tej mąki może być chleb.

3
Rodrigo Moreno do Leeds

Jeszcze rok czy dwa temu chciały go rzekomo Real Madryt oraz Atletico, więc z jednej strony można zapatrywać się na przejście Rodrigo do Leeds jak na zjazd. Z drugiej poprzedni sezon w Valencii miał gorszy i może liga angielska i taki klub z ambicjami to będzie dla niego odpowiedni grunt.

Jedno jest pewne: Pawie potrzebowały napastnika wysokiej klasy. Patrick Bamford wprawdzie zdobył 17 bramek w drodze po awans, ale Premier League już go w przeszłości zweryfikowała. Rodrigo w poprzednim sezonie LaLiga strzelił tylko cztery gole, przez co zniknął z radarów największych, a to wykorzystało Leeds. Marcelo Bielsa doceni też na pewno jego pracowitość i zmysł do asystowania kolegom. Ostatnich podań uzbierał w ostatnich trzech sezonach ligi hiszpańskiej aż 22. Sporo jak na klasyczną dziewiątkę.

4
Ferran Torres do Man City

Kolejny piłkarz, który opuścił Valencię. Manchester City widzi w nim zastępcę sprzedanego do Bayernu Leroya Sanego i wierzy w potencjał Hiszpana. 20-latek już zresztą wysyła sygnały, że Pep Guardiola wcześnie powinien zacząć na niego stawiać. To ledwie rocznik 2000, a już klasowy piłkarz.

Poprzedni sezon LaLiga był dla Torresa przełomowym. Dokładając jeszcze występ w Champions League rozegrał ponad 2700 minut, strzelił sześć goli i przy siedmiu asystował. Te liczby pewnie nie rzucą was na kolana, ale skoro mowa o chłopaku, który robił to jako 19-latek, nabieramy innej perspektywy. Guardiola uważnie śledzi hiszpański rynek i takiej perełki nie chciał pominąć w swoich połowach. Torres ma już za sobą również dwa mecze w dorosłej reprezentacji Hiszpanii. Z Ukrainą nawet strzelił gola.

5
William Saliba do Arsenalu

Kibicom Arsenalu nie trzeba mówić, jak radziła sobie defensywa ich ulubionego zespołu. Mikel Arteta chce odbudować ją na młodych filarach i sprowadził z Lille 22-letniego Gabriela Magalhãesa, a do Anglii trafia w końcu William Saliba.

Francuz jest jeszcze młodszy. Ma 19 lat i Kanonierzy już rok temu zdecydowali się go kupić, ale uznali, że dobrze zrobi mu pozostanie w Saint-Etienne na zasadzie wypożyczenia. Spece od Ligue 1 zapewniają: to najlepszy nastoletni stoper we Francji od czasów Raphaela Varane'a. Mocna rekomendacja.

Mierzący 192 cm Saliba ma duże szanse grać już od początku sezonu. Za nim ledwie 36 meczów dla Saint-Etienne, jednak są tacy, którzy wierzą w jego płynny przeskok do Premier League. Tak czy inaczej Arsenal wiąże z nim duże nadzieje - nawet jeśli Saliba wdrażać ma się wolno i dopiero uczyć się angielskiego futbolu.

6
Fabio Silva do Wolverhampton

Kto? Za ile?! - mogli pytać fani Wolves. Bo informacja, że ich klub sprowadza 18-latka z FC Porto za 40 milionów euro, bijąc tym samym swój rekord transferowy. Fabio Silva to melodia przyszłości i potencjalny zastępca Raula Jimeneza, jednak nie można przejść obojętnie obok takiego ruchu.

Są tacy, którzy doszukają się drugiego dna. Młody Portugalczyk, cena wyższa niż sugerowałaby to dotychczasowe występy na poziomie seniorskim (23 mecze w pierwszej drużynie Porto, trzy gole)... Kto wie, jak działa Wolverhampton, pewnie wyczuje pismo nosem. Realia są dziś jednak takie, że płaci się za potencjał. A Fabio Silva ten potencjał ma. W młodzieżowej Lidze Mistrzów w sezonie 2018/19 strzelił pięć goli i miał cztery asysty, a w portugalskich młodzieżówkach zdobył już 17 bramek. To klasyczna dziewiątką o niezłej technice.

Transfer Fabio Silvy zaowocuje zapewne w przyszłości. Być może w pierwszym sezonie w Anglii 18-latek będzie głównie siedział na ławce i dostawał szanse w rozgrywkach o niższej randze, niemniej po pierwsze Wilki w końcu mają zmiennika i następcę dla Jimeneza, a po drugie jego talent może w każdej chwili eksplodować.

7
Timothy Castagne do Leicester City

Odchodzi Ben Chilwell, więc w jego miejsce działacze Lisów sprowadzają reprezentanta Belgii i podstawowego lewego obrońcę Atalanty, którą w tym sezonie zachwycała się Europa. To kolejny przykład bardzo sprawnego działania Leicester City na rynku transferowym i świetnego skautingu.

Chcecie innych przykładów? Sprzedają Harry'ego Maguire'a do MU za 80 mln funtów, a w jego miejsce wchodzi Çağlar Söyüncü, kupiony wcześniej cztery razy mniejszą kwotę z Freiburga. 60 milionów funtów zainkasowano za Riyada Mahreza i ten zysk rozłożono na kupno dwóch kreatywnych pomocników - Jamesa Maddisona i Youriego Tielemansa. Jeszcze wcześniej za N'Golo Kante przyszedł Wilfred Ndidi, jeden z najlepszych defensywnych pomocników w Premier League. Nikt tak nie łata dziur spośród klubów z wyższych stanów średnich w Anglii. Tutaj zawsze mają plan B i świetnie przepatrzony rynek.

Castagne kosztował o ponad połowę mniej (21.5 mln funtów) niż Chelsea zapłaciła za Chilwella (50 mln). Jest od Anglika o rok starszy, ma za sobą siedem meczów w reprezentacji Belgii i 75 w Serie A. W poprzednich dwóch sezonach był podstawowym piłkarzem Atalanty i w ich trakcie pokazywał się nieźle w ofensywie (pięć goli, pięć asyst). Na lewym wahadle mogą nawet nie poczuć straty swojego wychowanka, bo Castagne z miejsca gwarantuje odpowiedni poziom.

Podziel się lub zapisz
Futbol angielski i... amerykański. Przez cały rok na okrągło żyje Premier League i NFL, o kórych pisze w newonce.sport. Usłyszycie go w również audycjach Kick Off i NFL Po Godzinach.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.