Centrostrzał #3. Odwróć tabelę, mistrz Polski będzie na czele

Zobacz również:CENTROSTRZAŁ #3. Odwaga pionierów. O nieoczywistych kierunkach transferowych
Ekstraklasa
Paweł Jaskółka/Pressfocus

Jak co roku o tej porze, drużyny, która jeszcze kilka miesięcy temu była najlepsza w lidze, trzeba szukać w strefie spadkowej. To jest Ekstraklasa, tego nie zrozumiesz.

MECZ, KTÓREGO NIE MOGLIŚCIE PRZEGAPIĆ: Widzew – Lechia 2:3

Ekstraklasa po ośmiu latach przerwy wróciła na odmieniony stadion przy ulicy alei Piłsudskiego. Przez ostatnich kilka lat obrazki pełnych, pokolorowanych na czerwono trybun, przebijały się do głównego nurtu z niższych lig. Teraz wreszcie mogły ubarwić Ekstraklasę. Ponad 17 tysięcy ludzi, którzy wybrali się na niedzielny mecz, to jak na razie frekwencyjny rekord tego sezonu. Choć rozegranie spotkania było zagrożone, bo ulewny deszcz zalał niektóre pomieszczenia obiektu, ostatecznie wszystko odbyło się zgodnie z planem. A zawodnicy obu drużyn stworzyli świetne widowisko, z pięknymi bramkami. Trzeci raz z rzędu gola strzelił Bartłomiej Pawłowski, który zwiedził pół Polski, ale to właśnie z Widzewa przed laty wypromował się do Malagi, osiągając szczyt kariery. Flavio Paixao, który dał gdańszczanom zwycięstwo, ma na rozkładzie już 27 różnych klubów polskiej Ekstraklasy. Cichym bohaterem Lechii był Michał Buchalik, rezerwowy bramkarz, który wskoczył między słupki za Dusana Kuciaka. Wszak to gospodarze oddali w tym meczu dwa razy więcej strzałów. Dobre wrażenie już drugi raz w tym sezonie nie pozwoliło jednak beniaminkowi dopisać choćby punktu.

MECZ, KTÓRY SPOKOJNIE MOGLIŚCIE SOBIE ODPUŚCIĆ: Piast — Zagłębie 0:1

Waldemarowi Fornalikowi nie podobało się, gdy przed meczem wszyscy przypominali, że jego drużyna zawsze ma znacznie gorszą pierwszą część sezonu od drugiej. Podkreślał, że za każdą nieudaną rundą jesienną stało jakieś bardzo konkretne wytłumaczenie. Na przykład problemy zdrowotne Jakuba Świerczoka albo Jakuba Czerwińskiego, liderów ofensywy albo defensywy. Teraz realnym kłopotem, z którym trzeba się zmagać, jest poważny uraz Tomasa Huka, podstawowego stopera. Ale to nie obrona najbardziej szwankowała w meczu z “Miedziowymi”, lecz ofensywa. Gliwiczanie jako jedyni w tym sezonie nie strzelili jeszcze gola. Zagłębie nie jest pod tym względem wiele lepsze, bo trafienie Tornikego Gaprindasziwilego jest jedynym, które udało się uzyskać w trzech meczach tych rozgrywek. Pozwoliło jednak zdobyć pierwsze trzy punkty. I to nawet pomimo tego, że jego autor trzy minuty później wyleciał z boiska za brutalny faul.

KTO BYŁ W CENTRUM UWAGI: CRACOVIA, KTÓRA ROZJECHAŁA LEGIĘ

Wynik tego meczu nie opowiada o nim wszystkiego. W pierwszej połowie warszawianie sprawiali lepsze wrażenie w rozegraniu. Dobrze akcje przyspieszał Bartosz Kapustka, który właśnie ze stadionu przy ulicy Kałuży sześć lat temu ruszył w świat. Gospodarze skupiali się na szybkich wypadach i po jednym z nich gola strzelił Michał Rakoczy. Wcale nie było jednak jasne, czy Legia nie zdoła w drugiej połowie odwrócić losów meczu. Kluczowe były wydarzenia z początku drugiej połowy, gdy Paweł Wszołek zagrał ręką, a Patryk Makuch nie pomylił się z jedenastu metrów, mimo że Artur Jędrzejczyk starał się zniszczyć okolice punktu karnego. Od tego czasu dominacja Pasów nie podlegała dyskusji. Cracovia zaczęła sezon w najwyższej lidze od trzech wygranych po raz pierwszy od 1939 roku. Oby na tym analogie do rozgrywek przerwanych przez wybuch wojny się skończyły.

O CZYM WSZYSCY MÓWIĄ PO KOLEJCE: O KRYZYSIE LECHA

W całym poprzednim sezonie Kolejorz stracił na własnym stadionie siedem goli. O dwa mniej niż w meczach ze Stalą Mielec oraz Wisłą Płock. A przecież przy Bułgarskiej mistrzowie Polski przegrali też na rozpoczęcie sezonu z Rakowem Częstochowa w meczu o Superpuchar. Lech jest w tym momencie ostatni w lidze, kontynuując niechlubną tradycję mistrzów, którzy błyskawicznie po opadnięciu confetti wpadają w potężne tarapaty. A w Wiśle Płock karnawał trwa w najlepsze. Nafciarze pierwszy raz w historii występów w Ekstraklasie wygrali trzy pierwsze mecze. Także pierwszy raz wygrali przy Bułgarskiej. W każdym dotychczasowym meczu tego sezonu strzelali przynajmniej trzy gole. Pavol Stano na konferencji prasowej już musiał zacząć tonować nastroje i przypomniał, że jego zespół nie ma takich możliwości, by na dłuższą metę rywalizować z najlepszymi w lidze.

CO JESZCZE BYŁO WAŻNE

X Przebudzenie Górnika Zabrze. Po dwóch wspaniałych asystach Lukasa Podolskiego, dwa pierwsze ekstraklasowe gole w karierze strzelił Szymon Włodarczyk, oklaskiwany z trybun w Radomiu przez tatę Piotra, który w lidze trafiał ponad 90 razy. Korekty Bartoscha Gaula przyniosły efekt. Górnik znów wyglądał jak efektowna drużyna z rundy wiosennej. Bardzo obiecujący debiut zaliczył nowy stoper Fredrik Jensen.

X Nie udał się powrót Macieja Stolarczyka do Szczecina. Trener Jagiellonii najpierw był piłkarzem Pogoni, później jej trenerem, a na końcu jeszcze dyrektorem sportowym. Jego obecna drużyna była lepsza od faworyta, stworzyła mnóstwo klarownych sytuacji, ale była na tyle nieskuteczna, że przegrała 0:1.

X Przełamała się Warta Poznań, która z Adamem Zrelakiem, wracającym po kontuzji oraz nowo pozyskanym Maciejem Żurawskim, była zupełnie inną drużyną niż przed tygodniem w starciu z Wisłą Płock. Miedź klepała, miała ponad 60% posiadania piłki, ale na nic się to nie przekładało. Beniaminek na razie nie notuje najlepszego wejścia do ligi.

X Zgodnie z przewidywaniami, Korona Kielce zbiera najmniej pochwał za styl ze wszystkich beniaminków. Jak to często bywa, ma jednocześnie najwięcej punktów. Po bezdyskusyjnej porażce z Cracovią Leszek Ojrzyński mocno zamieszał w składzie, a Bartosz Śpiączka, który pierwszy raz zaczął w podstawowej jedenastce, strzelił Śląskowi Wrocław dwa gole. Ozdobą meczu był cudowny strzał Jakuba Łukowskiego, który wcześniej trafił już przeciwko Legii. Raptem po trzech kolejkach Korona jest już jedynym beniaminkiem, który jeszcze nie przegrał u siebie.

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ O TRZECIEJ KOLEJCE POLSKIEJ LIGI? POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO ODCINKA PODCASTU EKSTRAKLASA SMALL TALK

Ekstraklasa Small Talk - Mistrz na dnie. Cała Polska w cieniu Płocka

Rewelacje pierwszej fazy sezonu się nie zatrzymują. Wisła Płock pierwszy raz zaczęła od trzech wygranych, Cracovia rzuciła na kolana Legię. Na podcast Ekstraklasa Small Talk zaprasza Michał Trela. 

27 min

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi. W newonce.sport autor sobotniego cyklu Z nogą w głowie i poniedziałkowej rubryki Centrostrzał.
Komentarze 0