Brazylijczycy Europy. Piłkarze, którzy najczęściej zakładają rywalom siatki

Zobacz również:Wrogie przejęcie i nowy wymiar rywalizacji. Po 15 latach z Nike Neymar został twarzą Pumy
Napoli
Marco Canoniero/LightRocket via Getty Images

Czasem używa się ich, by upokorzyć rywala. Czasem, bo to najbardziej efektywne wyjście z sytuacji. Niezależnie od tego, czy rzecz dzieje się na osiedlowym boisku, czy na największych stadionach świata, przepuszczenie piłki między nogami rywala jest świadectwem technicznego kunsztu. Przyglądamy się tym, którzy w europejskich ligach czarują w ten sposób najczęściej.

Ile krajów, tyle slangowych określeń zagrania piłki między nogami rywala. Co tylko świadczy o tym, jak duża jest potrzeba nazywania tego rodzaju zagrań niezależnie od szerokości geograficznej. W Polsce najczęściej mówi się o nim jako o "siatce", ewenetualnie "dziurce", "kanale" czy "tunelu". Za granicą fantazja językowa jest często nawet większa. Po angielsku "siatka" to nutmeg, czyli... gałka muszkatołowa. W Algierii przyrównuje się tę sztuczkę do butelki, w Austrii do małego ogórka, w Czechach do parówek, a w Hiszpanii do kuchni. Niezależnie jednak od kraju, wykonanie tego tricku w meczu wywołuje w kibicach podziw, a w rywalach frustrację. Czasem "siatki" to tylko tanie efekciarstwo, ale bywa, że stanowią najlepsze wyjście z sytuacji. Wykorzystując fakt, że portal statystyczny fbref.com zbiera dla najsilniejszych lig europejskich dane dotyczące tego typu zagrań, przedstawiamy dziesiątkę piłkarzy, którzy najczęściej w minionym sezonie w ten sposób upokarzali rywali i zabawiali telewizyjną publiczność.

1
Marcus Rashford (Manchester United)

Młody Anglik to jeden z owoców nowego pokolenia w tamtejszym futbolu, które nie tylko potrafi biegać i walczyć, ale też jest bajecznie wyszkolone technicznie. Napastnik Manchesteru United to zdecydowany lider "siatek" w minionym sezonie. Zaliczył ich w Premier League aż 21. To w jakiś sposób dopełnia jego bardzo dobrego sezonu, w którym strzelił jedenaście goli i jedenaście asyst. Jego efektowna gra czemuś więc służyła.

2
Neymar (Paris Saint-Germain)

"Siatka" to zagranie, które tradycyjnie kojarzy się z Brazylijczykami, uwielbiającymi drybling, techniczne sztuczki i zabawy z rywalami. Obecnie w największym kraju Ameryki Południowej wychowuje się znacznie mniej aż tak bajecznie uzdolnionych piłkarzy, ale Neymar zdecydowanie kontynuuje tradycje wielkich poprzedników. W lidze francuskiej jego gra od zawsze była połączeniem dobrej pracy dla drużyny z show, które się od Neymara wymaga. W całym sezonie 18 razy przepuszczał rywalom piłkę między nogami, co jest drugim wynikiem na kontynencie.

3
Jadon Sancho (Borussia Dortmund)

Kolejny młody Anglik w zestawieniu potwierdzający głosy o świetnie wyszkolonym i pozytywnie bezczelnym pokoleniu, które udało się tam wychować. W przypadku skrzydłowego Borussii Dortmund nie ma mowy o tanim efekcierstwie. Jego zagrania służyły drużynie, która bez niego spisywała się znacznie gorzej. Sancho zakładał siatki rywalom 16 razy, co było najlepszym wynikiem w Bundeslidze. Jeśli Mancheterowi United faktycznie uda się go w końcu pozyskać, razem z Rashfordem będą upokarzać rywala za rywalem. Można się tego zresztą spodziewać już na mistrzostwach Europy, na których zagrają w jednym zespole.

4
Kylian Mbappe (Paris Saint-Germain)

Kylian Mbappe przy Neymarze też dołożył do swojego naturalnego talentu i fenomenalnej dynamiki także kilka elementów zabawiających publiczność. Obecnie Francuz w niczym już pod tym względem nie ustępuje starszemu brazylijskiemu koledze. Może i obaj zostali tylko wicemistrzami kraju, ale za to wspólnie zmieścili się w pierwszej piątce Europy pod względem zakładanych siatek. Mistrz świata ma ich na koncie piętnaście.

5
Piotr Zieliński (Napoli)

We Włoszech element bajkowej techniki zapewniał przede wszystkim polski ofensywny pomocnik. Grając na stadionie im. Diego Armando Maradony, Piotr Zieliński często w tym sezonie nawiązywał do bezczelnego elementu w grze wielkiego Argentyńczyka. Polak raczej wykonuje tego rodzaju zagrania nie dla poklasku albo zabawy, lecz w poszukiwaniu optymalnych rozwiązań dla drużyny. A że te często wiodą między nogami rywala, nie ma dla niego żadnego problemu, by dyskretnie pchnąć tam piłkę. Pomocnikowi Napoli udało się to trzynaście razy, co daje szóste miejsce w Europie.

6
Leroy Sane (Bayern Monachium)

Niemcy narzekają od kilku lat na brak pewnych siebie dryblerów, czerpiących przyjemność z wykonywania sztuczek technicznych. W Leroyu Sane widzą właściwie jedynego tego rodzaju zawodnika. Bayern ściągnął go w lecie także po to, by dodał do jego gry element tego rodzaju artyzmu i nieprzewidywalności. O ile cały sezon w przypadku byłego gracza Manchesteru City nie był zachwycający, o tyle pod tym względem wywiązął się z zadania. Dwanaście siatek założonych rywalom pokazuje, że niemiecki skrzydłowy dość często bawił się na boiskach Bundesligi.

7
Luis Muriel (Atalanta Bergamo)

Nie przez przypadek Kolumbijczyka porównuje się do brazylijskiego Ronaldo. Dawny napastnik Interu czy Realu Madryt nie tylko był skuteczny i szybki, ale też potrafił zrobić z piłką co chciał. Muriel był w Atalancie znakomitym dżokerem, ale dodawał też do gry najbardziej ofensywnej włoskiej drużyny południowoamerykańską fantazję. Jego dziesięć siatek założonych rywalom jest o tyle imponującym wynikiem, że grał w tym sezonie zdecydowanie najmniej spośród wszystkich graczy uwzględnionych w zestawieniu.

8
Alberto Perea (Cadiz)

Jego obecność w zestawieniu jest warta uwagi, bo zdecydowana większość piłkarzy chętnie zakładających siatki grała w minionym sezonie w czołowych klubach swoich lig. To zrozumiałe. Tam zwykle grają najwięksi magicy, tam gra się najbardziej ofensywnie i trzeba szukać najbardziej niekonwencjonalnych rozwiązań, by przełamać zmasowane defensywy rywali. 30-letni skrzydłowy Kadyksu to zupełnie odmienny przypadek. Z zespołem beniaminka zdołał spokojnie utrzymać się w lidze i choć strzelił tylko dwa gole i zaliczył trzy asysty, do meczów dodawał element stereotypowo południowej fantazji.

9
Darwin Machis (Granada)

Kolejny dowód na to, że w Ameryce Południowej potrafią wychowywać bajecznie uzdolnionych technicznie piłkarzy. Obok Muriela czy Neymara następny zawodnik z tego kontynentu w zestawieniu. 28-letni wenezuelski skrzydłowy Granady również nie grał w czołowym klubie ligi, ale potrafił zapewnić odpowiedni show. Piłkę między nogami rywali przepuszczał dziesięciokrotnie.

10
Joao Cancelo (Manchester City)

Byli w tym rankingu środkowi napastnicy, skrzydłowi czy ofensywny pomocnik, ale nie było ani jednego bocznego obrońcy. Nie od dziś jednak wiadomo, że Joao Cancelo to ktoś więcej niż tylko piłkarz biegający od linii do linii i wrzucający piłkę w pole karne. Portugalczyk to jeden z kluczowych piłkarzy w taktyce Pepa Guardioli, znakomicie sprawdza się w sektorach boiska, na których zwykle nie widać bocznych obrońców. I choć gra stosunkowo blisko bramki, nie boi się ryzykownych zagrań. Jego dziesięć siatek w tym sezonie to trzeci wśród najwyższych wyników w Premier League.

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi. W newonce.sport autor sobotniego cyklu Z nogą w głowie i poniedziałkowej rubryki Centrostrzał.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.