Bracia w sponsorze. Kluby połączone identycznym logo na koszulkach

Zobacz również:CENTROSTRZAŁ #3. Odwaga pionierów. O nieoczywistych kierunkach transferowych
Legia Warszawa
Piotr Kucza/400mm

Zarówno biznes, jak i futbol, stały się w ostatnich dekadach globalne. A to oznacza, że wielkie międzynarodowe firmy potrzebują się często reklamować na różnych rynkach. Doprowadziło to do sytuacji, której dawniej nie było. Stroje przestały być elementem charakterystycznym tylko dla danego klubu. Czasem dochodzi do meczów, w których drużyny grają w innych barwach i z różnymi herbami, za to z takim samym logo sponsora w centralnym miejscu.

Logo sponsora na koszulce ulubionej drużyny, poza nielicznymi wyjątkami, przestało już być czymś, co kłuje kibiców w oczy. Przeciwnie, niektórym firmom udało się marketingowo zrosnąć z klubami, które je reklamują. Wielu fanów nigdy nie widziało Interu Mediolan grającego bez charakterystycznego znaczka producenta opon Pirelli. Spore grono entuzjastów piłki jest w stanie bez dłuższego namysłu wskazać, sponsorów, jakich miały największe kluby w czasach ich młodości. Postępująca globalizacja futbolu sprawia jednak, że reklamowane marki są coraz bardziej powtarzalne. Najbardziej oczywistym przykładem, w którym kluby z różnych miejsc świata są połączone firmą, która daje im pieniądze, są RB Lipsk, Red Bull Salzburg, New York Red Bulls i Red Bull Bragantino. Ale przykładów reklamowania jednej marki przez kilka klubów jest znacznie więcej.

Chcąc przebijać się do świadomości kibiców na różnych rynkach, wiele firm nie ogranicza się tylko do jednego klubu, promując się na koszulkach nawet kilku drużyn. Zdarza się, że nawet z tego samego kraju i grających w jednej lidze. Powstają w ten sposób zupełnie niespodziewane połączenia. Przełączając w weekend między kanałami sportowymi, kibic dostrzega logo firmy reklamowanej przez jego ulubioną drużynę na koszulkach zupełnie innego klubu. Choć zdecydowana większość klubów z Polski, ale też największych lig europejskich promuje z najbardziej eksponowanych miejsc firmy krajowe, wyszukaliśmy dziesięć przypadków, w których firmy stały się platformami między klubami. Jeśli kiedyś spotkają się ze sobą, będą miały różne barwy i herby, ale identyczne logo na froncie. Częścią tej globalnej sieci powoli zaczynają być także polskie kluby. Znaczki swojskich firm wciąż w ekstraklasie zdecydowanie przeważają, ale pojawiają się też wyjątki.

1
Legia Warszawa, Atletico Madryt, Atalanta Bergamo, Young Boys Berno (Plus 500)
Atletico de Madrid v Real Madrid - La Liga Santander
Fot. Denis Doyle/Getty Images

Nazwa tej brytyjskiej spółki umieszczona na koszulkach Legii Warszawa kojarzy się z polskim programem socjalnym. W rzeczywistości chodzi jednak o międzynarodową markę, zajmującą się dostarczaniem usług online na wielu rynkach finansowych. Przed sześcioma laty firma zaczęła się promować na strojach Atletico Madryt. Obecnie jej logo widnieje także na froncie koszulek Atalanty Bergamo, Young Boys Berno oraz Legii. Jako że wszystkie te drużyny regularnie grają w europejskich pucharach, bardzo możliwe, że prędzej czy później dojdzie do europejskich „derbów Plus500”.

2
Korona Kielce i Torino (Suzuki)
GKS Jastrzębie
Dominik Gajda/400mm

W lidze włoskiej na koszulkach kilku klubów reklamują się firmy z branży motoryzacyjnej. Symbioza Fiata oraz Juventusu jest znana od dekad. Jednak drugi z turyńskich klubów też promuje samochody, od kilku lat grając z logo japońskiej marki Suzuki. W jego ślady poszedł polski I-ligowiec Korona Kielce, który ma tę firmę nie tylko na koszulkach, lecz także w nazwie stadionu. Współpraca została podjęta jeszcze w ekstraklasowych czasach kieleckiej ekipy, ale trwa także szczebel niżej.

3
AC Milan, Arsenal, Real Madryt, Olympique Lyon i Benfica (Fly Emirates)
Real Madrid CF v Getafe CF  - La Liga
Fot. Angel Martinez/Getty Images

Zdecydowanie najszerzej w europejskim futbolu reklamują się linie lotnicze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W przeszłości ich nazwa była widoczna m.in. na strojach Paris Saint-Germain, czy Hamburgera SV. Dziś w portfolio firmy znajdują się AC Milan, Arsenal, Benfica, Real Madryt, czy Olympique Lyon. Najszerzej zakrojona jest współpraca z Anglikami, których nowy stadion od momentu powstania nosi nazwę właśnie Emirates.

4
Aston Villa i Everton (Cazoo)
Tottenham Hotspur v Everton - Premier League
Fot. Charlotte Wilson / Offside via Getty Images

Brytyjska platforma do handlu używanymi samochodami promuje się w dość nietypowy sposób, bo jej logo na koszulkach mają aż dwa kluby grające w tej samej lidze. W Premier League nazwę firmy można zobaczyć na strojach Aston Villi oraz Evertonu. To dość rzadki przypadek w skali Europy, bo choć te same firmy sponsorują często wiele klubów, do ich wewnętrznych derbów dochodzi raczej w europejskich pucharach niż w krajowych ligach.

5
West Ham, Betis, Levante i Alaves (Betway)
West Ham United v Fulham - Premier League
Fot. Catherine Ivill/Getty Images

Międzynarodowa firma bukmacherska jest widoczna na koszulkach przede wszystkim w lidze hiszpańskiej oraz angielskiej. Z jej logo od kilku lat gra w Premier League West Ham United. W La Liga reklamują ją aż trzy kluby, co jest obecnie rekordem w obrębie jednych rozgrywek. Umowy z Betway mają podpisane Levante, Real Betis oraz Deportivo Alaves. Firma wspiera też finansowo II-ligowe Espanyol Barcelona oraz Leganes.

6
Celta Vigo i Real Valladolid (Estrella Galicia)
RC Celta de Vigo v CD Leganes  - La Liga
Fot. Jose Manuel Alvarez/Quality Sport Images/Getty Images

Hiszpański browar zdecydował się na podobne rozwiązanie co Cazoo i sponsoruje dwie drużyny grające w tej samej lidze. Po boiskach La Liga z jej logo biegają piłkarze Realu Valladolid oraz Celty Vigo. W przeszłości Estrella Galicia sponsorowała też Deportivo La Coruna, czyli klub z miasta, którego pochodzi firma.

7
Bayern Monachium i Ferencvaros (T-Mobile)
LewandowskiBayern-1186557250.jpg
Fot. A. Beier/Getty Images for FC Bayern

Firma telekomunikacyjna od lat ściśle współpracuje z Bayernem Monachium. W czasach, gdy na Allianz Arenę mogli jeszcze przychodzić kibice, T-Mobile kreatywnie reklamował się, umieszczając zawsze w tym samym miejscu stadionu kilkanaście osób ubranych na biało, które tworzyły na trybunie charakterystyczną literę „T”. Europejska publiczność mogła się jednak ostatnio przekonać, że Bayern nie jest jedynym dużym klubem wspieranym przez niemiecką firmę. W trwającej edycji Ligi Mistrzów reklamował ją również Ferencvaros. T-Mobile angażował się również w Polsce, przez kilka lat będąc sponsorem tytularnym ekstraklasy.

8
AS Roma i KAS Eupen (Qatar Airways)
romaglowne1225697273.jpg
Paolo Bruno/Getty Images

Katarskie linie lotnicze kiedyś były widoczne na koszulkach Barcelony. Są też do dziś umieszczane na rękawkach Bayernu Monachium, jednak najbardziej eksponowane miejsce, z którego się dziś promują, umieszczone jest na koszulkach Romy. Bardziej zaskakująca jest ich obecność na strojach klubu z zaplecza belgijskiej ekstraklasy. Katarczycy zostali właścicielami klubu, zaczęli w nim umieszczać zawodników ze swojej Aspire Academy, więc to, że do Belgii popłynęły także pieniądze Qatar Airways, było logiczną konsekwencją wcześniejszych wydarzeń.

9
Cadiz, Norwich City i Celtic (Dafabet)
Cadiz FC v FC Barcelona - La Liga Santander
Fot. David S. Bustamante/Soccrates/Getty Images

Firma bukmacherska z Filipin zdobyła popularność, promując się na rynku brytyjskim za pośrednictwem wielu tamtejszych klubów. Jej twarzą był m.in. Alan Shearer, a współpracowały z nią m.in. Burnley, Everton, Leicester City, czy Aston Villa. Obecnie jej logo na koszulkach ma Celtic, grające w League Championship Norwich City oraz od 2020 roku hiszpański Cadiz CF.

10
Schalke 04, Zenit, Crvena Zvezda (Gazprom)
SaneSchalke.jpg
Fot. Alexander Hassenstein/Bongarts/Getty Images

Nazwa rosyjskiego koncernu gazowego jest regularnie eksponowana chociażby przy okazji meczów Ligi Mistrzów. Od piętnastu lat reklamują go na koszulkach piłkarze Schalke 04. To jeszcze pokłosie rządów kanclerza Gerharda Schroedera, który wynegocjował tę współpracę z samym Władimirem Putinem. Rosjanie reklamują się też na koszulkach Crvenej zvezdy Belgrad, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę bliskie polityczne związki Serbii z Rosją. Logo Gazpromu ma też na koszulkach Zenit Sankt Petersburg, czyli jeden z największych współcześnie rosyjskich klubów.

Podziel się lub zapisz
Prawdopodobnie jedyny człowiek na świecie, który o Bayernie Monachium pisze tak samo często, jak o Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szuka w Ekstraklasie śladów normalności. Czyli Bundesligi. W newonce.sport autor sobotniego cyklu Z nogą w głowie i poniedziałkowej rubryki Centrostrzał.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.