Złoty krok w zawodowstwo. Mistrzowie olimpijscy XXI wieku, którym triumf na igrzyskach pomógł na profesjonalnych ringach

Zobacz również:Zaległe starcie legend czy tylko skok na kasę? Tyson vs Jones Jr., czyli o co tu chodzi
Igrzyska olimpijskie Londyn 2012 - boks, Anthony Joshua
Fot. Rebecca Naden/PA Images via Getty Images

Zanim odnieśli sukces, cierpliwie budowali podwaliny na amatorskich ringach. Niektórzy przeszli ten etap niczym huragan, doznając niewielu porażek. Inni, dzięki wielu klęskom zyskali lekcje, które przydały się później podczas profesjonalnych walk. W historii boksu nie brakuje atletów rozpoczynających karierę zawodową z olimpijskim złotem na szyi.

Amatorskie i profesjonalne ringi różni wiele. Na pierwszych największym wyróżnieniem są medale mistrzostw świata czy igrzysk olimpijskich. Na drugich gra toczy się o pasy wielu federacji oraz towarzyszące im duże pieniądze. Jest jednak jeden ważny czynnik łączący oba światy – sportowcy. Przeważnie, zanim zawodnik trafi na zawodowstwo, spędza wiele lat na szlifowaniu umiejętności jako amator.

Bohaterzy tekstu to w większości zawodnicy świetnie znani nawet przeciętnym fanom boksu. Wielu z nich od razu po wywalczeniu olimpijskiego złota przeszło na zawodowstwo. Niektórzy na amatorskich ringach zostali na dłużej, wygrywając kolejne mistrzostwo.

W zestawieniu brano pod uwagę tylko triumfatorów turniejów olimpijskich z XXI wieku. Nie znajdziemy więc legend pokroju Muhammada Alego, Georga Foremana czy Oscara De La Hoyi. Każdy z nich ma w dorobku olimpijskie złoto. Nie będzie też przykładów podobnych do Giennadija Gołowkina, którzy osiągnęli wielki sukces na zawodowstwie, lecz przygodę na igrzyskach zakończyli ze srebrem lub brązem.

1
Andre Ward

Noszący pseudonim „S.O.G” (w rozwinięciu i tłumaczeniu na język polski „syn Boga”) bokser miał za sobą karierę amatorską, w której tylko pięciokrotnie doznawał porażki. W 2004 roku zdobył olimpijskie złoto w kategorii półciężkiej (do 81 kilogramów). W finale pokonał Magomeda Aripgadjieva z Białorusi wynikiem 20:13.

Ward rozpoczął trwającą trzynaście lat karierę zawodową po greckim turnieju. Przez ten czas ani razu nie schodził z ringu pokonany. W 2009 roku pokonując Mikkela Kesslera zdobył pas mistrza świata (tak zwanego „superczempiona”) WBA w kategorii superśredniej. Walka stanowiła także początek słynnego turnieju Super Six. Ward w finale mierzył się z posiadaczem pasa WBC, Carlem Frochem. Jednogłośnie wygrał Amerykanin.

W następnych latach Ward przeszedł do kategorii półciężkiej. Tam dwukrotnie mierzył się z Siergiejem Kowaliewem. Na szali pojedynku stały pasy WBA, IBF i WBO, które dzierżył Rosjanin. Za pierwszym razem, decyzję o zwycięstwie Amerykanina ogłosili sędziowie. Za drugim Ward zakończył walkę przez techniczny nokaut w ósmej rundzie. Niedługo po starciu „S.O.G” ogłosił przejście na emeryturę.

2
Aleksander Powietkin

Zanim kibice boksu poznali Saszę na zawodowstwie, ten odnosił masę sukcesów na amatorskich ringach. Przed igrzyskami w Atenach miał już na koncie mistrzostwa świata i Europy czy triumf w polskim turnieju imienia Feliksa Stamma. W walce o złoto w Grecji uporał się z Egipcjaninem Mohammedem Alym. Wcześniej, w półfinale pokonał Roberto Cammarelle, włoskiego boksera-policjanta, który na dwóch następnych turniejach czterolecia zdobywał odpowiednio złoto i srebro.

Powietkin po przejściu na zawodowstwo rozwijał karierę w Niemczech. W 2011 roku wygrał z Rusłanem Czagajewem starcie o pas WBA w wadze ciężkiej, broniąc go później przed Marco Huckiem czy Andrzejem Wawrzykiem. Dwa lata później doznał pierwszej z trzech porażek w karierze ulegając w mocno oczekiwanej walce Władimiorowi Kliczcce.

W następnych latach powrócił do czołówki bokserskiej, lecz nie bez kontrowersji. Dwukrotnie przed walkami z Deontay’em Wilderem i Bermanem Stiverne'em wykryto w jego organizmie niedozwolone środki. Drugie największe starcie w karierze (o cztery pasy), z Anthonym Joshuą w 2017 roku, zakończyło się technicznym nokautem wykonanym przez Brytyjczyka. Karierę Rosjanina zakończyły dwie walki z Dillianem Whytem. W pierwszej górą był Sasza. W drugiej, na Gibraltarze, rywal się odegrał. Niecałe dwa miesiące temu Powietkin ogłosił przejście na sportową emeryturę.

3
Anthony Joshua

Historia Brytyjczyka wielokrotnie poruszała kibiców boksu. Nastolatek mający spore problemy z prawem postawił na „szermierkę na pięści” odnosząc sukces. „A.J” bardzo szybko rozwijał się zarówno na ringach zawodowych, jak i amatorskich. Dzięki srebru na mistrzostwach świata w 2011 roku zapewnił sobie start na igrzyskach w Londynie. Tam w finale zmierzył się ze wspomnianym wcześniej Cammarelle. Joshua zwyciężył, choć werdykt nadal budzi emocje. – Do dziś nie rozumiem, jak sędziowie mogli ocenić nasz pojedynek w ten sposób – wspominał po latach Włoch. Nowy mistrz olimpijski triumfował dzięki małym punktom.

Dzięki wsparciu słynnego promotora Eddiego Hearna, Joshua od 2013 roku skrupulatnie pnął się na szczyt. Najpierw, w szesnastej zawodowej walce pokonując Charlesa Martina zdobył pas IBF w wadze ciężkiej. Później, w 2017 roku walcząc z Władimirem Kliczką, dopisał kolejne – WBA (Super) i IBO. Gdy wydawało się, że na „A.J-a” nie będzie mocnych, sportowy świat zszokowała porażka z Andym Ruizem. Brytyjczyk szybko się odegrał, ale pierwsze starcie z Meksykaninem doprowadziło do wielu zmian. Obecnie Joshua szykuje się do zaplanowanej na 25 sierpnia walki z Oleksandrem Usykiem.

4
Claressa Shields

W zestawieniu nie mogło zabraknąć jednej z najlepszych bokserek ostatnich lat. W Stanach szybko poznali się na talencie urodzonej w 1995 roku zawodniczki. Jako 17-latka wygrała krajowe „trialsy”, dzięki czemu w młodym wieku dostała możliwość walki o udział na igrzyskach. W Londynie żadnej z trzech rywalek (Shields rozpoczynała zmagania od ćwierćfinału) nie dała szans. Wyczyn powtórzyła cztery lata później w Rio, tym samym stając się pierwszą w historii amerykańskiego boksu dwukrotną (z rzędu) mistrzynią olimpijską w boksie. Karierę amatorską zakończyła z zaledwie jedną porażką.

Nie minął rok od pierwszej zawodowej walki, a „T-Rex”, jak określa się Amerykankę, miała już na koncie pasy WBC i IBF w wadze superśredniej. Co więcej, z czasem dokładała kolejne i to nie tylko w jednej kategorii. Shields jest jedyną bokserką w historii, niezależnie od płci, która zdobyła wszystkie cztery najważniejsze tytuły mistrzyni świata w boksie - WBA, WBC, IBF oraz WBO - równolegle w dwóch kategoriach wagowych. Dokonała tego w marcu pokonując Kanadyjkę Marie-Eve Dicaire. Shields legitymuje się obecnie bilansem 11-0. Zawodniczka jest również aktywna w MMA. W ubiegłym roku związała się z federacją Professional Fighters League, a w czerwcu triumfowała w debiutanckiej walce.

5
Ryota Murata

Jedyny w zestawieniu przedstawiciel gospodarza aktualnie trwających igrzysk. Murata do sukcesu w Londynie przygotowywał się u wielu trenerów z doświadczeniem udziału na imprezie czterolecia. Początkowo, choć brał udział w kilku zawodach o dużej randze, to wracał z nich bez medalu. Po brązie w igrzyskach Azji w 2005 roku, następny poważny sukces przyszedł dopiero na mistrzostwach świata w 2011 roku, z których podobnie jak Joshua wrócił ze srebrem. W stolicy Wielkiej Brytanii Murata nie bez problemów, ale skutecznie radził sobie z rywalami. Po zaciętej rywalizacji najpierw w półfinale jednym punktem pokonał Abbosa Atoeva z Uzbekistanu, a w ostatniej walce stosunkiem 14:13 zwyciężył Esquiva Falcao. Brazylijczyk, podobnie jak Japończyk, również później poszedł w kierunku zawodowstwa.

Murata szybko odnalazł się w nowych warunkach boksu. Początkowo walczył na dystansach 6-10 rund w ojczyźnie. Z czasem zaczął też wyjeżdżać poza kraj. Po serii dwunastu zwycięstw dostał szansę walki o pas, lecz w 2017 roku przegrał niejednogłośną decyzją z Hassanem N'Damem. Do rewanżu doszło kilka miesięcy później i tym razem Japończyk wyszedł ze starcia zwycięsko, zabierając do siebie pas WBA (Regular) w wadze średniej. Pas obronił w jednej walce, po czym stracił go w starciu z Robem Brantem. Podobnie jak w przypadku sagi z Senegalczykiem, tutaj też Murata od razu dokonał zemsty, wygrywając rewanż w lipcu 2019 roku. Od tego okresu stoczył jednak zaledwie jedną walkę. Obecnie Murata legitymuje się bilansem 16-2.

6
Wasyl Łomaczenko

Talentów bokserskich u naszych południowo-wschodnich sąsiadów nie brakuje. Trenowany przez ojca Łomaczenko okazał się niesamowicie utalentowanym zawodnikiem. W trakcie kariery amatorskiej stoczył 397 walk, przegrywając tylko raz. Pogromcą w 2007 roku podczas mistrzostw świata okazał się Albert Selimov. W przypadku innych zawodów, „Łoma” po prostu przychodził po swoje. W Pekinie rozpoczynał turniej wagi piórkowej od pierwszej rundy. Łomaczenko dobitnie każdemu pokazywał swoją wielkość. W finale, przez przerwanie walki wygrał z Francuzem Khedafi Djelkhirem. Sukces powtórzył cztery lata później w Londynie, tym razem w wadze lekkiej. W Wielkiej Brytanii rozpoczynał rywalizację od 1/16 finału i podobnie jak na poprzednich igrzyskach z łatwością wygrywał starcia. W pokonanym polu zostawił między innymi Felixa Verdejo, a w finale Hana Soon-chula z Korei.

Rok po londyńskim turnieju, „Łoma” przeszedł na zawodowstwo. Od razu postawił na rywalizację w Stanach Zjednoczonych. Już w drugim pojedynku Łomaczenko walczył o pas. Choć przegrał, to tytuł przeszedł na wakat, gdyż rywal, Orlando Salido nie zmieścił się w limicie wagi. Co nie udało mu się za pierwszym razem, wyszło za drugim. Wygrywając z Garym Russelem Juniorem zdobył pas WBO wagi piórkowej. W 2016 roku przeszedł do kategorii junior lekkiej, momentalnie wyrywając tytuł Romanowi Martinezowi. Tym samym stał się najszybszym zdobywcą pasów mistrzem świata dwóch kategorii, potrzebując do tego zaledwie siedmiu walk. Dwa lata później Ukrainiec znów zmienił kategorię. W lekkiej ponownie w pierwszej walce zdobył tytuł wygrywając najpierw z Jorge Linares (WBA Super), a następnie z Jose Pedrazą (WBO). W październiku ubiegłego roku doznał drugiej w karierze porażki na zawodowych ringach ulegając Teofimio Lopezowi. Łomaczenko powrócił do boksu w czerwcu 2021 roku pokonując Masayoshi Nakataniego. Na dziś posiada bilans 15 zwycięstw i 2 porażek.

7
Ołeksandr Usyk

Kolejny przedstawiciel ukraińskiego boksu. Usyk podobnie jak Łomaczenko również ma za sobą bogaty dorobek amatorski, jednakże w porównaniu do „Łomy” doznał piętnastu porażek. Przed igrzyskami w Londynie triumfował na mistrzostwach Europy w 2008 i świata w 2011 roku. Podczas olimpijskiego turnieju wagi ciężkiej najpierw pokonał Artura Bietierbijewa (obecnego mistrza świata organizacji WBC oraz IBF w kategorii półciężkiej), Terweła Pulewa (brata Kubrata), a w finale Clemente Russo. Cztery lata wcześniej Usyk przegrał z Włochem podczas ćwierćfinału turnieju olimpijskiego w Pekinie.

Usyk w przeciwieństwie do Łomaczenki zawodową karierę rozpoczął na Ukrainie. Bokser cierpliwie budował reputację, aż otrzymał szansę walki o pas WBO kategorii z Krzysztofem Głowackim. Mistrz olimpijski w 2016 roku pokonał w Gdańsku „Główkę” jednogłośną decyzją sędziów. Z biegiem czasu rozprawiał się z kolejnymi wielkimi kategorii junior ciężkiej – Michaelem Hunterem, Mairisem Briedisem, Muratem Gassijewem czy Tonym Bellew. Po pokonaniu Brytyjczyka, Usyk przeszedł do kategorii ciężkiej wygrywając z Derekiem Chisorą. Wszyscy miłośnicy boksu z niecierpliwością czekają na 25 września. Tego dnia Ukrainiec zmierzy się w walce o cztery pasy z Anthonym Joshuą.

8
Robson Conceicao

Na koniec postać, która w porównaniu do poprzedników, na zawodowych ringach osiągnęła bardzo niewiele. Choć Brazylijczyk może poszczycić się ponad 400 wygranymi walkami w amatorskich zawodach, to spośród piętnastu porażek wiele przytrafiało mu się na najważniejszych imprezach. Zarówno w Pekinie, jak i w Londynie odpadł już po pierwszym starciu. Z kolei na mistrzostwach świata w 2009 roku z kwitkiem odprawił go Łomaczenko. Pomimo przeciwności, Conceicao postanowił zaczekać z decyzją o przejściu na zawodowstwo do igrzysk w Rio. Tam, w finale turnieju wagi lekkiej pokonał swojego pogromcę z mistrzostw świata 2013, Kubańczyka Lazaro Alvareza. Pochodzący z Salvadoru atleta został pierwszym w historii swojego kraju mistrzem olimpijskim w boksie.

Trzy miesiące po finałowej walce na igrzyskach, Brazylijczyk stoczył pierwszą profesjonalną walkę. Od początku związał bokserską przyszłość z walkami w Stanach Zjednoczonych. We wrześniu stoczy pierwszą w życiu walkę o tytuł. Stawką pojedynku z Oscarem Valdezem będzie pas mistrza świata federacji WBC w wadze junior lekkiej. Conceicao podchodzi do starcia z Meksykaniem z bilansem 16 zwycięstw. Do tej pory nie zaznał porażki na zawodowych ringach.

Podziel się lub zapisz
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.