Anthony Joshua zrobi film dla Netflixa. Finałem największa walka w historii boksu

Zobacz również:Zaległe starcie legend czy tylko skok na kasę? Tyson vs Jones Jr., czyli o co tu chodzi
Andy Ruiz Jr v Anthony Joshua 2 - Clash on the Dunes, IBF, WBA, WBO & IBO World Heavyweight Title Fight
Fot. Richard Heathcote/Getty Images

Przyszły rok zapowiada się znakomicie. Anthony Joshua dwa razy zmierzy się z Tysonem Furym, do tego wypuści film na temat swojego życia i kariery. „The Sun” podaje informacje, że Brytyjczyk wzorem Davida Beckhama i LeBrona Jamesa właśnie założył firmę produkcyjną. W kolejce stoi Netflix i inne platformy streamingowe.

Podobno prace już trwają. Ludzie odpowiedzialni za film na razie zbierają materiał archiwalny - łącznie z kulisami profesjonalnego debiutu w 2013 roku i nieopublikowanymi materiałami z dzieciństwa. W grudniu podczas walki z Kubratem Pulewem kamery też będą obok Joshuy. Brytyjczyk kilka razy odrzucał oferty filmowców aż w końcu uznał, że sam zapanuje nad procesem produkcji. Firma nazywa się SBX Studios i liczy na gigantyczne zainteresowanie przy okazji walki z Furym.

To będzie największa walka w historii współczesnego boksu. Wieczór, który wyłoni pierwszego od ponad dwóch dekad niekwestionowanego króla wagi ciężkiej. Ostatnio przypomina to trochę niekończący się serial, ale mówiąc wprost - jest już bliżej niż dalej.

Tydzień temu brytyjskie media podały, że nie dojdzie do trzeciego pojedynku między Furym a Wilderem, co automatycznie otwiera furtkę dla Joshuy. Brytyjczyk po szokującej porażce z Andym Ruizem w czerwcu 2019 roku nieco zniknął z centrum uwagi. Kilka miesięcy później udanie zrewanżował się Meksykaninowi, a 12 grudniu znowu będzie bronił mistrzowskich pasów (WBA, IBF, WBO) i jeśli wygra z Pulewem, to w kwietniu, albo w maju zobaczymy go w ringu z Furym.

Oczywiście to na razie pobożne życzenie. Świat boksu czeka w napięciu, co jakiś czas dostając tylko małe promyki nadziei w postaci wypowiedzi promotora Eddiego Hearna, który dwa tygodnie temu mówił o wstępnym porozumieniu. Obie strony podobno zaakceptowały warunki finansowe - po 70 mln dolarów na głowę. Daje im to piąte miejsce w rankingu najdroższych walk w historii. W czterech pierwszych stoi nazwisko Floyda Mayweathera. Dalej nie wiadomo też, gdzie taka walka miałaby się odbyć. W grę wchodzą nawet Chiny albo Arabia Saudyjska.

Eddie Hearn mówił kilka tygodni temu w Sky Sports, że dawno nie widział Joshuy tak zdeterminowanego. On ma w głowie dwa cele: Pulewa i Fury'ego. - Wiem, że przed walką z Ruizem powiększył swój sztab, dodał do niego kilka nowych osób. Uderza mocniej niż wcześniej - mówił. Tony Bellew, były mistrz świata WBC w kategorii junior ciężkiej, dodał z kolei w TalkSport, że Joshua to najszybciej bijący kombinacjami puncher w wadze ciężkiej od czasów Mike'a Tysona. I że tylko on jest w stanie powalić Fury'ego.

Co ciekawe, obaj bokserzy spotkali się latem, zupełnie przypadkowo, w Marbelli. W Internecie pojawiły się zdjęcia jak Fury siedząc w samochodzie rozmawia przez szybę z Joshuą. Ten drugi niedawno zdradził, że nie była to długa dyskusja. Usłyszał tylko jedno hasło: „Nie przegraj z Pulewem. Widzimy się w przyszłym roku”.

Podziel się lub zapisz
Paweł Grabowski
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.