Amator tenisa, profesjonalista siatkówki. Młody weteran w osobie Simone Giannellego

Zobacz również:Amerykańskie życie włoskiego sypacza. „Jeśli uznasz się za wielkiego, to szybko zrozumiesz, że się mylisz”
Simone Giannelli siatkówka
fot. Tomasz Kudala/PressFocus

Ma 26 lat, a w kadrze Włoch był trzecim najstarszym zawodnikiem. Teoretycznie powinien wchodzić w swój siatkarski „prime”, choć w skali reprezentacyjnej Simone Giannelli znajduje się w nim już od dłuższego czasu. Rozgrywający Włoch po udanych mistrzostwach Europy poprowadził zespół do kolejnego wielkiego sukcesu. Na boiskach Polski i Słowenii błyszczał wraz z kadrą Italii, która wróciła z tytułem mistrzów świata.

Jeśli po sukcesie siatkarzy ktoś oczekiwał, że Włosi wejdą na okładki krajowych gazet, to mógł się lekko zdziwić. Nawet złoto mistrzostw świata czy sensacyjny triumf koszykarzy na EuroBaskecie nad faworyzowaną Serbią nie wygrał z kontrowersjami w końcówce meczu pomiędzy Juventusem a Salernitaną. Można się gniewać, ale zainteresowania fanów nikt nagle nie zmieni. Pomimo tego, siatkarze „Azzurich” mogą uważać się za gwiazdy.

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.
Komentarze 0