newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Fot. David Aliaga/MB Media/Getty Images

Niespełna dwa miesiące trwała przerwa w lidze hiszpańskiej, ale jeszcze nigdy start LaLiga nie był tak osobliwy jak teraz. Spokojnie, przeprowadzimy was przez to sprawnie i konkretnie. Startujemy już w sobotę 12 września, a tu znajdziecie najważniejsze fakty, które musicie przyswoić przed pierwszym gwizdkiem. O czym należy pamiętać przed pierwszą kolejką LaLiga?

1. Hiszpanie zaserwują nam na otwarcie ligi siedem, a nie tradycyjne dziesięć meczów. Specyfika napiętego kalendarza. Dopiero pod koniec września wrócą do gry pucharowicze. Odpoczywają: Barcelona, Real, Atletico, Sevilla, Getafe i beniaminek Elche, który trzy tygodnie temu jeszcze rozgrywał opóźnione baraże o LaLiga. I weź tu zbuduj kadrę – pod pierwszą czy drugą ligę?

2. Ciąg dalszy wariactw: na dziś Elche ma 12 zawodników pierwszego zespołu. Reszta to juniorzy, bo nie zdążyli jeszcze zbudować drużyny, skoro dopiero co awansowali. Nie życzymy kontuzji.

3. Liga miała startować dziś, czyli w piątkowy wieczór, ale do zmiany doszło… dwa dni wcześniej. Bienvenido a España. Ciąg dalszy wojny między ligą a federacją o to, czy wolno rozgrywać mecze w piątki oraz poniedziałki. Na razie sąd uznał, że nie, ale – spokojnie – jeszcze kilka zwrotów akcji przed nami.

4. Zatem startujemy w sobotę o 16.00. I nie jak przewidywano meczem Granada – Athletic, a Eibar – Celta Vigo. Hiszpania wita się z nowym sezonem na Ipurua, czyli wymiarowo najmniejszym boisku w topowych ligach.

5. Damian Kądzior z pierwszym golem sezonu? Dlaczego nie? Zapewne zacznie na ławce rezerwowych, ale najpewniej zadebiutuje już w pierwszej kolejce. Oglądamy, bo stęskniliśmy się za Polakiem na hiszpańskich boiskach.

6. Mecze Eibaru trzeba zakreślać na czerwono co kolejkę. Tym bardziej, że reprezentant Polski szybko może stać się tam podstawowym graczem. Przeczytajcie sami, co myśli o pierwszych dniach w Kraju Basków.

7. Z najpoważniejszych ekip w akcji zobaczymy: Granadę z Athletikiem (sobota, 18.30), Real Valladolid z Realem Sociedad (niedziela, 16.00) czy Villarreal z Hueską (niedziela, 18.30). Na deser derby Walencji: Valencia – Levante w niedzielę o 21.

8. Nie udawajmy, że pandemia nie odbiła się na kondycji rozgrywek. Na dziś aż osiem klubów nie wydało ani eurocenta na transfery. Na transfery gotówkowe nie zdecydowały się jeszcze: Real Madryt, Real Sociedad, Valencia, Athletic, Real Betis, Deportivo Alaves, Huesca, Elche.

9. Grubych transferów też próżno szukać. Miralem Pjanić (60 mln) to kreatywna księgowość, Trincão (31 mln) melodia przyszłości, a Marca Cucurellę (10 mln) już doskonale znamy i darzymy szacunkiem. Niestety nikogo z nich nie zobaczymy w pierwszej kolejce.

10. Dla kogo więc zasiadać przed telewizorem? Przede wszystkim dla wracającego geniusza Davida Silvy. Lazio może czuć się oszukane, my nie bardzo, bo to piłkarz kochany na wszystkich stadionach kraju. Niespełniony mokry sen Barcy i Realu, którego zobaczymy w barwach Realu Sociedad. To dla Basków wejście półkę wyżej po stracie Martina Odegaarda.

11. Trochę tych powrotów weteranów naliczymy: Ivan Rakitić (32 lata) w Sevilli, Jorge Molina (38 lat) w Granadzie, Claudio Bravo (37 lat) w Betisie czy Alvaro Negredo (34 lata) w Cadizie.

12. Koniecznie musicie odpalać mecze Villarrealu. Tam szykuje się wspaniały projekt pod wodzą Unaia Emery’ego. Rozkradli za półdarmo środek pola Valencii z umiejętnościami na Ligę Mistrzów: Daniego Parejo i Francisa Coquelina. Razem z wypożyczeniem Takefusy Kubo to daje niebezpieczeństwo, że będą grać w piłkę najładniej w kraju.

13. O Valencii lepiej nie mówić. Trener Javi Gracia od kilku tygodni prosi o transfery. Nie dostał żadnego, ale za to sprzedali mu kilku najważniejszych zawodników. Gigantyczne problemy finansowe, do tego stopnia, że wypłaty nie przychodzą na czas.

14. Nie pożałujecie też oglądania Realu Sociedad: Mikel Merino, Ander Barrenetxea, Mikel Oyarzabal, Portu, Alexander Isak, Martín Merquelanz, Martin Zubimendi. Moglibyśmy tak długo. San Sebastian to ulubione miejsce wyjazdowe skautów i nie chodzi jedynie o kuchnię.

15. Pojawi się też kilka interesujących nazwisk trenerskich jak Pablo Machín w Alaves, Jorge Almirón w Elche czy Javi Gracia w Valencii. Nie wspominając o takich „grubasach” jak Ronald Koeman w Barcelonie, Unai Emery w Villarrealu oraz Manuel Pellegrini próbujący dźwignąć Betis.

16. Żal nam tylko Pachety, bo wprowadził Elche do elity, a po barażach jego drogi z klubem się rozeszły. A mogli się zdziwić w Kielcach, gdyby rywalizował z najlepszymi. Oficjalnie sam zrezygnował po sukcesie, ale po prostu nie widzieli z zarządem wizji dalszej współpracy.

17. Może Hiszpanie nie szastali pieniędzmi, ale niezmiennie obdarzą nas hojnie nowymi talentami w lidze. Jest kilka takich nazwisk, które z pewnością już znacie – jak wspomniany Kubo – ale zaraz zrobi się głośno o kolejnych. Obserwujcie ich przed resztą znajomych, będzie się czym chwalić.

18. Z takich dużych skoków to jeszcze jeden wyróżnimy – Óscar Rodríguez w Sevilli. Przed chwilą spadał z ligi, a teraz już debiutował w reprezentacji Hiszpanii. To jest crack, który ma sprawić, że o Everze Banedza zdążymy zapomnieć. Odważnie.

19. Swoją drogą, trochę tych kozaków pożegnaliśmy latem. Dla porządku: Banegę, Aduriza, Cazorlę, Bruno Soriano, Zurutuzę czy Ivana Ramisa. Naprawdę tęsknimy.

20. Na szczęście można jeszcze cieszyć oko Iago Aspasem czy Joaquinem Sanchezem.

21. Dobra, czas na dawkę geografii. Mamy trzy takie regiony, w których aż cztery kluby grają w LaLiga: Andaluzja (Cadiz, Granada, Betis, Sevilla), Kraj Basków (Alaves, Athletic, Real Sociedad, Eibar) oraz Walencja (Elche, Levante, Valencia, Villarreal). Konkretne reprezentacje.

22. W Madrycie też nie najgorzej: Real, Atletico i Getafe. Tak tylko podpowiadamy, gdybyście planowali jakiś weekend meczowy i chcieli trafić na spotkania bez względu na to, kto gra u siebie, a kto na wyjeździe. Takie wskazówki są w cenie. A przynajmniej były, bo na razie w Hiszpanii gra się jeszcze bez kibiców. To nie ekstraklasa.

23. A, no i nie wiemy, czy słyszeliście, pewnie nie, ale Leo Messi zostaje w lidze hiszpańskiej. I być może na ostatni sezon. Uratują go albo sukcesy, albo wybory prezydenckie. Raczej nastawiamy się na „Ostatni taniec”.

24. Jeśli nie on, to kto byłby twarzą ligi? Strasznie to trudne: Antoine Griezmann, Joao Felix, Sergio Ramos, Eden Hazard, Frenkie de Jong? No z szałym szacunkiem, ale nie. Oglądajmy każdy jego mecz, skoro jeszcze jest na to szansa.

25. Trochę ze szczerym smutkiem zazdrościmy Premier League rozwoju. I stabilności. Bo w Hiszpanii zmieniono sześciu trenerów latem, na Wyspach za to żadnego. Różnic tworzy się coraz więcej. Halo! A zwłaszcza kiedy już spojrzymy na transfery, to wniosek jest prosty: jakiś pociąg zaczyna odjeżdżać.

26. Ostatni sezon LaLiga był też najmniej obfitym pod względem liczby bramek – tylko 942. Najmniej od kilku sezonów i wśród topowych europejskich lig. Tu też liczymy na poprawę.

27. W końcu czas zastanowić się, kto zostanie mistrzem? Logika wskazuje jednoznacznie na Real Madryt. Atletico nie wzmocniło się wydatnie, natomiast Barcelona jest pogrążona w kryzysie sportowym, a same przygotowania też były dość mocno zakłócone przez Messiego. Ale wiemy, ile logika ma wspólnego z futbolem.

28. Villarreal i Sevilla śmiało powinny atakować pierwszą trójkę. Wyglądają na najsilniejsze ekipy od wielu sezonów. Imponująco się zbroili.

29. Pewnie też przekonamy się, czy jest jeszcze przyszłość w związku Diego Simeone i Atletico. Gdyby Messi odszedł do Manchesteru City, najlepiej opłacany w hiszpańskiej piłce byłby właśnie Cholo.

30. Smutki na bok, to będzie piękny sezon. Kawał sentymentów, wspaniałych nazwisk, nadziei w nowych projektach. Zabawa zaczyna się na nowo. ¡Vamos!

#Damian Kądzior
#Eibar
#LaLiga
#Real Betis
#Real Sociedad
#Valencia
#Villarreal

Najnowsze

20 drużyn, 20 pytań. Kluczowe kwestie dla wszystkich klubów przed sezonem Premier League

Ten sezon będzie nietypowy. Początek przesunięty o miesiąc do przodu, a zakończenie szybsze niż zwykle z uwagi na przeniesione Euro. ...

#20 pytań
#premier league

Chris Lash: Wy, Polacy, macie obsesję Zachodu. Cały czas dołujecie się porównaniami (WYWIAD)

- W Polsce cały czas słyszę ten sam krzyk o potrzebę rewolucji. Okej, nie jest dobrze, ale bardziej doceniam wszystkie małe kroki, k ...

#Chris Lash
#ekstraklasa
#polska piłka

Co łączy Aston Villę z Cracovią i czemu Jay-Z kibicuje Arsenalowi. Ostatnia audycja Kick Off – angielski futbol i muzyka (PODCAST)

To już koniec muzycznej podróży przez miasta związane z klubami wystepującymi w Premier ...

#angielski futbol i muzyka
#Jay Z

Awans, czyli zapowiedź spadku. Dlaczego tak trudno być beniaminkiem ekstraklasy

W ostatniej dekadzie niemal jedna trzecia drużyn wchodzących do najwyższej ligi, nie daje rady się w niej utrzymać. To wynik bliski ...

#beniaminkowie
#ekstraklasa
#liga polska

Poznaliśmy oceny piłkarzy w FIFA 21. W najlepszej setce znajdziemy dwóch Polaków

Powiedzmy sobie uczciwie: przy premierze każdej edycji FIFA na to czekamy najbardziej. Dynamika i przyjemność z gry to jedno, ale st ...

#e-sport
#FIFA 21
#oceny piłkarzy

Nie tylko oczywiste hity i gwiazdy. Wybieramy ciekawe ruchy w Premier League, które zasługują na większą uwagę

Wyobraźnię kibiców zawsze rozpalają najgłośniejsze i najdroższe ruchy, ale świat się na ...

#arsenal
#Newcastle
#premier league

Dzieciaki, które podbiją świat. Ich musicie obserwować w lidze hiszpańskiej

W ostatnich latach LaLiga raczej wsławiła się niesamowitymi weteranami i pokoleniem trzydziestolatków przeżywających drugą młodość, ...

#Ansu Fati
#Kangin Lee
#LaLiga

KĄCIK FANTAZJI: Maszyna rusza na nowy sezon. Kogo wybrać, żeby dobrze zacząć? (WIDEO)

Kącik Fantazji do tej pory mogliście czytać na newonce.sport, a teraz przenosimy go na YouTube. Analizujemy ciekawe opcje do Fantasy ...

#Kącik Fantazji
#premier league

Liverpool wyrusza na wojnę o obronę korony. Teraz to on będzie zwierzyną, ale czy drapieżną?

Nowy sezon Premier League zapowiada się ekscytująco. Kilka bardzo mocnych zespołów celujących w tytuł mistrzowski i jego obrońca – L ...

#liverpool fc
#premier league
#Anfield
POKAŻ WIĘCEJ