newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
fot. Alika Jenner/Getty Images

Trwa zażarta dyskusja, w której jedna strona nie przekona drugiej do swoich racji, tak już bywa, gdy chodzi o poprawność polityczną. Kolejne federacje futbolowe oznajmiają światu, że panie będą dostawać za występy w narodowych barwach takie same kwoty. Skoro tak jest sprawiedliwie, dlaczego wywołuje to tak wielką dyskusję?

Pierwszy akapit poświęcę na rozwianie wątpliwości natury moralnej i odeprę ewentualne zarzuty, zanim takowe w ogóle się pojawią. Nie, nie mam nic przeciwko kobietom. Przeciwnie – uwielbiam je, uważam, że są wspaniałe, mądre, odważne i świat bardzo ich potrzebuje. Jestem szczęśliwy z powodu tego, że przez wiele dekad ich pozycja w społeczeństwie diametralnie zmieniła się na lepsze, bo na to zasługują. Mam tez świadomość, że wszystkich czeka w tej materii jeszcze mnóstwo pracy.
Jestem również całym sobą za tym, żeby realizowały się w pasjach, nawet jeśli tą zajawką są skoki narciarskie, często kobiety podziwiam i mocno im kibicuję – choćby Martynie Wojciechowskiej, którą obserwuję od lat i uważam, że to jest fantastyczny przykład samorealizacji. A teraz, pozwólcie drogie panie, że Was na moment opuszczę.

Uważam, że Mateusz Szwoch z Wisły Płock powinien zarabiać tyle samo co Cristiano Ronaldo, naprawdę. No co? Zanim będziecie mi w myślach wygrażać, że gdzie Rzym, gdzie Krym, że zwariowałem i to nie ta półka, odpowiem spokojnie: jestem za równością. Obaj grają w piłkę? Tak. Obaj oddają się z pasją tej profesji, ciężko trenują i to naprawdę nie jest wina Szwocha, że nie dostaje tyle co Portugalczyk. Należy to natychmiast zmienić! Świat jest naprawdę podle urządzony, skoro biegający kilka razy wolniej piłkarz, którego w telewizji ogląda za każdym razem kilka milionów osób mniej, nie może dostać takiej samej gaży jak jego odpowiednik. Moim zdaniem to jawny skandal i jaka dyskryminacja, wewnątrz męskiego świata. Podobnie jak fakt, iż Janusz Gajos, wybitny aktor, albo taki Jan Englert, nie zarabiają na poziomie hollywoodzkich gwiazd. A w czym oni gorsi?

Zero. To ładna liczba, która wyrównuje bieg spraw i pozwoliłaby skasować również tę dyskusję. Zero złotych, euro czy dolarów za występy w barwach narodowych. Za sukces, jak na przykład medal olimpijski, podium EURO czy mistrzostw świata – dożywotnie stypendium. Reprezentowaliście godnie nasz kraj – tutaj nie ma znaczenia: pani czy pan. Zasłużyliście. Ale za samo założenie koszulki? A dlaczego? Nie rozumiem.

To że świat nie jest idealnie urządzony trąci oczywistością, wiemy o tym wszyscy. Natomiast ten sam świat opiera się na pewnego rodzaju regułach, np. ekonomii, która rzecze, że jeśli jest na coś popyt, generuje to większe zyski i z tych zysków czerpią wszyscy. Jakoś tak się złożyło, że telewizje na całym globie zabijają się o prawa do transmisji Premier League, płacąc krocie za możliwość pokazywania co weekend ligi angielskiej. Ale mężczyzn. Nie czytałem nigdzie artykułów o tym, że kobieca liga to żyła złota i miliardy funtów, no nie, chciałbym, ale sorry.

Wiele lat temu w Hollywood rozpoczęła się dyskusja na temat wyrównania zarobków, albo przynajmniej szans na podobne zarobki, wśród kobiet i mężczyzn. Przywołuję ten przykład, bo on jest bardzo istotny. Zupełnie nie widzę powodu, by Charlize Theron czy Nicole Kidman dostawały za rolę mniej niż Al Pacino albo Tom Cruise, naprawdę. Jest to najwyższy światowy poziom, bez względu na płeć, a ludzie chodzący do kin czy zasiadający przed telewizorami tak samo cenią warsztat aktorek jak i aktorów. Tutaj ma to sens i w istocie przez lata było wynikiem zaniedbań, a także tego, że kobiety w Fabryce Marzeń były traktowane jako ktoś gorszy. Ale to się wciąż dzieje, w XXI wieku, 30 procent różnicy jest normą, choć wtedy panie i tak mogą mówić o wielkim szczęściu, co jest smutne.

Kiedy przed paroma laty dokręcano sceny do filmu „Wszystkie pieniądze świata” (cóż za ironia losu w tytule), Michelle Williams dostała czek na 1000 dolarów, a Mark Whalberg na 1,5 miliona. Aktorce znanej z filmów takich jak „Mamut”, „Wyspa tajemnic” czy „Manchester by the Sea” opadły ręce. Gwiazda kina Jessica Chastain wściekła się i rozpętała burzę w mediach społecznościowych. W następnym filmie Williams dostała już taką samą gażę, jak jej męski partner – 2 miliony dolarów.
Nie jest to regułą, na szczęście. Inna aktorka, Emma Stone, opowiedziała bardzo ciekawą historię o tym, jak koledzy z planu filmowego często okazywali się pomocni w walce z hollywoodzkim przemysłem. – Kiedy widzieli, że gramy na równych prawach, tak samo ważne role, schodzili ze swojej gaży i wyrównywali dzięki temu nasze zarobki – wspominała w jednym z wywiadów.

W piłce nożnej to tak jednak nie działa, wybaczcie. Różnica w umiejętnościach jest kolosalna. Kobiecy futbol wciąż mocno idzie w górę, ale – ze względów kompletnie niezależnych od kobiet, takich jak warunki fizyczne, motoryka, itd. – zawsze będą one dostarczać produkt innej jakości.

Zadałem sobie sporo trudu i przeczytałem komentarze pod postami na Instagramie czy Facebooku, śledząc bacznie opinie kibiców z całego świata na temat tego, że federacje, m.in. w Brazylii czy Anglii, wyrównały zarobki zawodniczek i zawodników. Nie były to głosy oszołomów, jak na media społecznościowe nazwałbym je nawet rozsądną dyskusją. 99 procent ludzi uważa takie posunięcie za absurdalne. Żeby była jasność – ta sprawa w żaden sposób mnie nie bulwersuje, po prostu ciekawi jako mechanizm społeczny. Nie są to również moje pieniądze, ktoś może zapytać: „A co cię to w ogóle obchodzi? Chcą wyrównywać, to niech sobie wyrównują”. Zupełnie nie o to mi chodzi. Po prostu lubię zdrowy rozsądek, a nie jestem fanem populizmu. A tutaj ewidentnie jesteśmy jego świadkami. Absolutnie nie wierzę w dobre intencje decydentów, to po prostu zwykła chęć przypodobania się opinii publicznej, a także uniknięcia ewentualnych przykrych następstw w postaci krytyki. Coraz głębiej zanurzamy się w świecie, w którym nie można głośno mówić, że coś ci się nie podoba, pójdę nawet dalej: nie tyle protestować przeciwko czemuś, ale dyskutować o czymś. Nie ma odcieni szarości, w każdym sporze są tylko dwie strony barykady, obrzucające się inwektywami. Dziś nawet tak mało istotna dla globu rzecz jak płace dla piłkarek może być cienkim lodem, po którym należy ostrożnie stąpać.

Najtrudniejsze w tej materii jest to, że nigdy nie ma jednego, wymiernego i skutecznego sposobu na sprawiedliwość. Każdy przypadek jest inny i wymaga zupełnie różnego traktowania. Wróćmy do USA, ale już nie do Hollywood, tylko do tamtejszej kobiecej reprezentacji. To ciekawy case. Amerykańskie piłkarki domagały się takich samych płac jak panowie, ale ostatecznie sprawę przegrały w sądzie federalnym. I to o tyle interesująca historia, że w istocie obalały najczęstszy argument padający w całej dyskusji – czyli zyski, jakie generuje futbol kobiecy w zestawieniu z męskim. Jako że w Ameryce piłka nożna pań jest bardzo popularna i same zawodniczki osiągają większe sukcesy niż mężczyźni, kobieca kadra uznała, iż nie widzi powodu, by dostawać mniej pieniędzy. Sąd był innego zdania, choć tutaj trzymałbym akurat stronę pań – zdrowy rozsądek, raz jeszcze. Plus wspomniana ekonomia.

Wiele osób w Stanach Zjednoczonych uważa jednak, że idealnym przykładem na to, iż w przypadku piłki nożnej panie i panowie uprawiają nieco inną dyscyplinę sportu, jest sparing, sprzed trzech lat. Kobieca kadra USA zmierzyła się w nim z drużyną chłopców z Dallas, U-15. Przegrała 2:5. To był tylko mecz kontrolny, w Dallas mają jedną z najlepszych akademii piłkarskich, itd, itp., okej, pokazał on jednak, że nie wszystko, zawsze i wszędzie jest równe. Nic nie weryfikuje tego tak mocno, jak boisko, jak sport. Choć w innych dziedzinach życia reguła ta również sprawdza się każdego dnia. Taco Hemingway i Dawid Podsiadło wyprzedają w kilka chwil Stadion Narodowy, ale niech spróbuje to zrobić Rafał Brzozowski. Dlatego, w przypadku reprezentacyjnej piłki, kwota zero dla obu płci wydaje się bardzo uczciwa.

#reprezentacja USA
#równe płace w piłce
#zarobki piłkarek

Najnowsze

Dariusz Żuraw: Chcemy być niekonwencjonalni. Wzorem naszej gry były Ajax i Lipsk (WYWIAD)

Możliwość pracy zagranicą siedzi mi w głowie. Może nie tyle jako ambicja, co na razie bardziej jako marzenie. Nie miałbym nic przeci ...

#Dariusz Żuraw
#ekstraklasa
#Lech Poznań

Bayern wciąż w poprzedniej edycji, przespana połowa kosztowała Real. Pięć rzeczy po pierwszej kolejce Ligi Mistrzów

Liga Mistrzów przywitała nas po 51 dniach rozłąki i aż 49 golami w 16 meczach. Wyciągamy ...

#Barcelona
#Bayern Monachium

Katapulta talentów z widokiem na Tag. Dlaczego Benfica szkoli najlepiej na świecie?

W Seixal, dwadzieścia minut promem od centrum Lizbony, słońce świeci mocą miliona kilowatów. Ośrodek treningowy Benfiki wygląda jak ...

#Akademia
#Benfica
#Portugalia

Mesut Oezil i Arsenal w separacji. Premier League nie dla Niemca, który pisze list do fanów. W tle duża polityka

Angielska prasa dopiero co pisała, że dostał ultimatum od Mikela Artety i ma dwa miesiąc ...

#arsenal
#mesut oezil
#premier league

Śledztwo policji po derbach Liverpoolu. Neymar nie ułatwił życia Richarlisonowi

Nie przycichły echa „krwawych” derbów Liverpoolu, w których Richarlison z Evertonu dostał czerwoną kartkę, a Jordan Pickford połamał ...

#richarlison
#Neymar
#premier league

Ubytek najgorszy z możliwych. Jak Liverpool poradzi sobie z kontuzją Virgila van Dijka?

Kontuzja Virgila van Dijka to ten rodzaj wydarzenia, który może zmienić rywalizację o mistrzostwo Anglii. Holender był jak do tej po ...

#Liverpool
#premier league

Zemsta za brak wspólnych obiadów. Ciro Immobile wpędza Dortmund w melancholię

Narzekał, że padało. I, że Niemcy byli zimni. A koledzy z zespołu nie zapraszali go na wspólne posiłki. Najlepszy włoski napastnik p ...

#Borussia Dortmund
#bundesliga

Witamy w Lidze Mistrzów. Kędziora spełnił marzenia i poznał czar Juventusu

Można kolportować żarty o Alvaro Moracie, ale finalnie to jego dwa kontakty z piłką w szesnastce sprawiły, że Dynamo Kijów przegrało ...

#Dynamo Kijów
#Juventus
#Liga Mistrzów

Młodzi szturmują Ligę Mistrzów. Największe talenty, którym już teraz trzeba się przyglądać

Ten tekst mógłby mieć melodię z cyklu „Mamy po 20 lat”. Problem w tym, że niektórzy gracze jak Eduardo Camavinga nie skończyli nawet ...

#Edouardo Camavinga
#Dejan Kulusevski

RANKING SIŁ PREMIER LEAGUE: Wolves i MU przesuwają się w górę, środek zbliża się do czołówki

Piąta kolejka Premier League nie była aż tak szalona, jak poprzednie, choć kilka meczów porywało do samego końca. W Rankingu Sił obj ...

#premier league
#Ranking Sił
POKAŻ WIĘCEJ