newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Zbigniew Boniek wprost przyznaje, że nie ma gwarancji, aby z reprezentacją na Euro 2020 było lepiej. Do mistrzostw Europy jeszcze 10 meczów, ale za niecały rok możemy się obudzić nie z jednym zaprzepaszczonym turniejem, a dwoma. Kiedy przystąpimy do Euro, będziemy już na półmetku eliminacji mundialu. I to znacznie trudniejszych niż te, po których cieszy się połowa Starego Kontynentu.

Do końca roku reprezentacja Polski rozegra jeszcze sześć meczów, ale paradoksalnie czasu na jakiekolwiek wnioski i reakcje pozostało niewiele. Wygrana z Bośnią i Hercegowiną (2:1) daje Jerzemu Brzęczkowi miesiąc spokoju, ale nie powinien to być triumf, z którym selekcjoner ruszałby dumnie odpierać ataki krytyków. Nie kiedy na ławce usiedli Edin Džeko i Sead Kolašinac, a Miralema Pjanicia w ogóle zabrakło w kadrze rywali.

Istnieją obawy, czy w selekcjonerze istnieje jakakolwiek autorefleksja, a kadrowicze czują, że wyciąga wnioski z kolejnych niepowodzeń. Na dziś trudno sobie wyobrazić, by to był człowiek, który mógłby nas poprowadzić do sukcesu na Euro 2020. A mówimy przecież o naszych ostatnich turniejach z 32-letnim Robertem Lewandowskim w życiowej formie. Tym bardziej widmo zaprzepaszczenia tego złym doborem ludzkim mocno zagląda w oczy.

Boimy się o tyle, że perspektywa tej nieudanej współpracy może zepsuć nie jeden wielki turniej, a nawet dwa. I nie mówimy tu o Lidze Narodów, która – umówmy się – jest ciekawym przetarciem, ale w praktyce niczyim priorytetem. Bardziej pucharem pocieszenia traktowanym jako okazję do testów albo zbudowania nastrojów niż rozgrywki, na które wyczekują kibice na całym globie. Ot, punktowane mecze towarzyskie.

Na jesieni znów zagramy z Holandią, Bośnią i Hercegowiną oraz dwukrotnie z Włochami, gdzie są obawy, że kilka porażek zostanie przyjętych z urzędu jako wkalkulowane. W końcu to dwie wielkie piłkarskie nacje z Virgilem van Dijkiem i Frenkiem de Jongiem czy Nicolo Barellą i Federico Chiesą. Oprócz tego podejdziemy do sparingów z Finlandią (7 października) i Ukrainą (11 listopada), czyli dwoma finalistami Euro 2020. Potencjalni takimi, których chcielibyśmy przejść, gdyby los połączył nas na mistrzostwach Europy.

W bliskiej perspektywie mamy jednak jeszcze mundial w Katarze startujący w listopadzie 2022 roku. Mniej więcej za dwa lata, lecz eliminacje mistrzostw świata startują już w marcu przyszłego roku. Losowanie odbędzie się 29 listopada, czyli tak naprawdę zaraz, a już rezultaty z trwającej Ligi Narodów mają wpływ na rozstawienie. Zanim zagramy w Bilbao i Dublinie na Euro, będziemy już niemalże na półmetku gry o występ w Katarze. Kwalifikacje potrwają od marca do listopada 2021 roku, bilety z Europy dostanie 13 reprezentacji, a nie jak w przypadku mistrzostw Starego Kontynentu 24 zespoły. Skala trudności, aby pojechać na turniej nad Zatokę Perską, będzie znacznie większa. Nie trudno wykalkulować, że w rok możemy zawalić dwie duże imprezy.

Zapewne mało kogo przekonuje wizja takiego ślizgania się jak obecnie – wymęczonych zwycięstw z ekipami o mniejszym potencjale oraz brak przekonującego planu z tymi lepszymi od nas. Mimo że to pierwsze zwycięstwo Jerzego Brzęczka w Lidze Narodów, to rezultaty go bronią. Rzecz w tym, że nie idzie za tym żaden postęp ani rysowanie pomysłu na grę. Na każdym kroku podkreślamy, że dysponujemy zdolnym, utalentowanym pokoleniem, ale marnujemy jego potencjał. I tak to niestety wygląda, kiedy obserwujemy jaki zjazd w kadrze notują m.in. Mateusz Klich, Grzegorz Krychowiak czy Piotr Zieliński.

Nie chodzi o to, aby się kajać czy kamienować, ale wśród osób decyzyjnych nie widać za grosz autokrytyki. Zbigniew Boniek wychodzi i na antenie RMF FM rzuca: „Nawet najlepsza drużyna Górskiego przegrała z Holandią 0:3. Nigdy nie udało nam się w Holandii wygrać meczu”. No to znakomicie, wszyscy usprawiedliwieni, bo nie było po co oddawać strzału ani ruszać do pressingu za Arkiem Milikiem w końcówce, skoro i tak nikt tam nie wygrał. Naprawdę cieszę się, że jakimś cudem nie zremisowaliśmy w Amsterdamie, bo selekcjoner zostałby ozłocony za takie wyczyny.

Boniek dodaje zresztą w rozmowie z Robertem Mazurkiem: „Nie mamy żadnych gwarancji, że spotkania z Hiszpanią czy Szwecją będą lepsze”. Tam prezes PZPN-u został celnie wypunktowany za wiele spraw, ale tak akurat kończy się włączanie do świata polityki oraz generalnie rozmowy z red. Mazurkiem. Nie o tym jednak istota tekstu – Boniek słusznie zauważa, że możemy pozostać na tym samym poziomie. Przed nami dziesięć meczów do Euro 2020, a my obawiamy się, czy najzwyczajniej nie zmarnujemy czasu. I nie zawalimy z automatu dwóch turniejów, zamiast jednego.

Dlatego to jedna z ostatnich chwil, aby zastanowić się i poważnie pomyśleć nad przyszłością. Wiemy, że Zbigniew Boniek nie lubi przyznawać się do pomyłek, więc posada Jerzego Brzęczka najprawdopodobniej będzie bezpieczna. W końcu to on go nominował. Ale jeśli ktoś dostrzegłby niebezpieczeństwo, reagować powinien już teraz. Póki jeszcze można coś sprawdzić, póki można coś zbudować. 10 meczów to bardzo dużo, ale zaraz zacznie się palić. Skoro my w Zenicy na Bilino Polje wychodzimy spięci na rezerwy Bośni i Hercegowiny, to jak będzie nerwowo i sztywno w czerwcu, kiedy jednocześnie stanie przed nami wizja zawalenia Euro oraz braku kwalifikacji do mundialu. Do stracenia jest bardzo dużo – czasu, ale przede wszystkim najlepszych lat klasowych zawodników.

#euro 2020
#jerzy brzęczek
#Liga Narodów
#reprezentacja polski

Najnowsze

HIT THE BAR #20: Ostatnie ostrzeżenie dla Brzęczka. Kadra wróciła i nas zmęczyła (WIDEO)

Reprezentacja Polski przegrała z Holandią i pokonała Bośnię i Hercegowinę, ale pozytywnych wniosków zbyt wiele nie ma. Michał Gutka ...

#Hit The Bar
#reprezentacja polski

Pani niewidzialna, pierwsza dama Chelsea, która obudziła imperium Abramowicza. Kim jest Marina Granowskaja?

W Chelsea jest jak dawniej. Pieniądz wiruje, a skład pięknieje. Wszystkim steruje Marina ...

#Chelsea
#marina granowskaja

Cała Polska przeprasza Jerzego Brzęczka. A czy ty wysyłałeś już kwiaty do selekcjonera? (KOMENTARZ)

Kamil Grosicki wszystko zepsuł. Polska od grilla i memów nigdy mu tego nie wybaczy. Nagl ...

#Liga Narodów
#Polska - Bośnia i Hercegowina

To twój czas, chłopaku. Piłkarze, dla których to może być przełomowy sezon Premier League

Rozpoczynający się w sobotę sezon ligi angielskiej to dla wielu zawodników młodego pokolenia szansa na to, by na poważnie wejść do w ...

#arsenal
#Billy Gilmour
#Chelsea

Polskie skrzydła, Rybus i powietrzny Glik. Bośniacka pocztówka z eliminacji (ANALIZA)

Pierwsze w historii polskie zwycięstwo w Lidze Narodów bardzo przypominało większość meczów eliminacyjnych z czasów Jerzego Brzęczka ...

#analiza
#jerzy brzęczek

Głupi i głupszy – w godnym Monty Pythona wyścigu bezmyślnych istot brawurowa ucieczka Greenwooda i Fodena

Te dwie rzeczy od dawna są mocno rozłączne: inteligencja boiskowa i inteligencja życiowa ...

#Mason Greenwood
#phil foden

Od komunistycznego raju do etatowego bicia rekordów. Ansu, będziesz legendą

Nie mógłby jeszcze pójść na wybory ani legalnie kupić alkoholu, ale już napędza dorosłą reprezentację Hiszpanii. Ansu Fati stał się ...

#Ansu Fati
#FC Barcelona
#LaLiga

Najlepszy piłkarz ekstraklasy wraca. Poważne zbrojenia mistrza Polski

W 2019 roku tuż po mistrzostwie Polski z Piastem Gliwice Joel Valencia został wybrany najlepszym zawodnikiem ekstraklasy. Po roku na ...

#ekstraklasa
#Joel Valencia

Faworyt wylatuje z dyskwalifikacją, topowy debel z walkowerem. W US Open dzieją się szalone rzeczy

Gdyby ktokolwiek przeprowadzał konkurs na najszybszy sportowy zjazd marketingowy ostatnich miesięcy, to Novak Djoković byłby na abso ...

#Novak Djoković
#tenis
#US Open
POKAŻ WIĘCEJ